Emisja gazów cieplarnianych związana z hodowlą bydła w ostatnich latach często staje się przedmiotem gorących dyskusji, jednak w wielu przypadkach brak jeszcze dostatecznej ilości danych, aby móc dokonać rzetelnej oceny sytuacji. Zespół naukowców z Uniwersytetu Chrystiana Albrechta w Kilonii, postanowił sprawdzić zależność między wielkością emisji a wydajnością zwierząt, ich rasą oraz rodzajem pobieranej paszy. Ciekawym aspektem badania jest fakt prowadzenia pomiarów bezpośrednio na pastwisku, jednak bez instalowania aparatury na zwierzętach.

Jak donosi niemiecki dziennik ndr.de, badanie rozpoczęto na eksperymentalnej farmie Lindhof, położonej nad zatoką Eckernförde. Jest ono możliwe dzięki specjalnym stacjom pomiarowym zwanym w skrócie Eddy. Jak stwierdzają naukowcy z Uniwersytetu Chrystiana Albrechta w Kilonii, emisja gazów cieplarnianych przez całe stado przebywające na pastwisku może być zmierzona po raz pierwszy. 

Stacje rejestrują szereg czynników jak stężenie pary wodnej, dwutlenku węgla oraz metanu. Ponadto mierzą m.in. poziom opadów, temperaturę, wilgotność powietrza i gleby.

Zainteresowanie tym zagadnieniem wynika ze znacznego udziału hodowli przeżuwaczy w emisji gazów cieplarnianych przez niemiecki sektor rolnictwa, jak podaje ndr.de. Chcąc osiągnąć założone na 2030 rok cele klimatyczne postanowiono dokładnie zbadać wielkość emisji oraz wpływ jaki mają na nią różne czynniki np. wydajność zwierząt, ich rasa czy rodzaj pobieranej paszy.

Projekt finansowany jest przez rząd kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn. Jak donosi portal agrarheute.com, Jan-Philipp Albrecht, minister ds. energii, rolnictwa, środowiska, przyrody i cyfryzacji Szlezwika-Holsztynu, chciałby, aby rolnicy pracujący w sposób szczególnie przyjazny dla środowiska w zakresie emisji gazów cieplarnianych otrzymywali wsparcie finansowe. W jego opinii przede wszystkim ważne jest uczynienie rolnictwa bardziej zrównoważonym, a nie jego ograniczanie.

Jak donosi ndr.de, Niemcy, a tym samym Szlezwik-Holsztyn, stawiają sobie za cel zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 40 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 r. do końca tego roku. Rząd Szlezwika-Holsztynu zamierza w najbliższej przyszłości przedstawić plan klimatyczny, który wskaże w jaki sposób land mógłby stać się neutralny dla klimatu za 20-30 lat.