Niesprzyjające wskaźnikom płodności warunki środowiskowe mogą dotyczyć m.in. żywienia, chorób zakaźnych, systemu utrzymania oraz ich dobrostanu, właściwego mikroklimatu, na zarządzaniu stadem kończąc.

Pogorszona płodność krów może zatem wynikać nie tyle z wysokiej produkcji, a wynikającego z niej ujemnego bilansu energetycznego, który występuje w szczytowej fazie laktacji. Deficyt energetyczny w organizmie występuje w różnym natężeniu, a tolerancja krów na jego działanie jest zróżnicowana.

Podłoże pogorszonej płodności, wynikającej z nieodpowiednich warunków środowiskowych, ma również źródło pochodzące z samej biologii funkcjonowania organizmu zwierząt. Gdy zwierzę musi sprostać bardzo trudnym warunkom środowiskowym (np. niedobór składników pokarmowych, bądź stres cieplny), ukierunkowuje funkcjonowanie swojego organizmu na przetrwanie, minimalizując wydatki energetyczne na czynności, które w danej chwili nie są niezbędne do przeżycia.

Układem, który może zostać „wyłączony” po zaistnieniu takiej sytuacji jest właśnie system rozrodczy. Zasada ta dotyczy praktycznie wszystkich gatunków zwierząt. W związku z tym, nawet najlepsze pod względem genetycznym zwierzę, nie wykaże swojego potencjału` w niekorzystnym środowisku.

Faktem jest więc, że nie wszystkie gospodarstwa są w stanie sprostać genetycznemu potencjałowi krów holsztyńsko-fryzyjskich, czego efektem jest właśnie pogorszenie wskaźników rozrodu.

Na podstawie artykułu dr. hab. Marcina Gołębiewskiego ze styczniowego numeru Farmera.

Chcesz kupić lub sprzedać zwierzęta? Zajrzyj na gieldarolna.pl