Analitycy rynku mleka z Rabobank zakładają tak w obecnej prognozie rynkowej. Na podstawie oceny banku dotyczącej globalnej podaży i popytu oraz biorąc pod uwagę duże niepewności rynkowej, prognozują znaczny spadek cen mleka w sezonie 2020/2021.

Biorąc jednak pod uwagę szybko zmieniające się otoczenie rynkowe związane z COVID-19, prognozy są niezwykle skomplikowane, a ryzyko wzrostu i spadku może mieć wpływ na globalne rynki mleka w całym okresie prognozy.

W raporcie dotyczącym rynku sezonowej prognozy sezonowej dla rynku mleka w Nowej Zelandii analitycy Rabobanku piszą, że szereg czynników związanych z COVID-19, w tym znacznie niższy import z Chin, zakłócenia łańcucha dostaw i spadki światowej konsumpcji - w połączeniu ze wzrostem nadwyżki mleka w kluczowych regionach eksportowe - wpływają na rynek i prowadzą do wydłużenia cyklu spadkowego na światowych rynkach mleka.

Jednak analityk Rabobanku NZ stwierdził, że sektor mleczarski w Nowej Zelandii jest dobrze przygotowany do radzenia sobie z zakłóceniami wynikającymi z COVID-19. W ciągu ostatnich trzech lat nowozelandzcy hodowcy bydła obserwowali silny popyt na swoje produkty, a w rezultacie otrzymywali dobre ceny na produkty mleczne. Wielu producentów mleka wykorzystało tę korzystną sytuację cenową w celu zmniejszenia zadłużenia, co pomoże im sprostać wyzwaniom i radzić sobie z problemami wynikającymi z COVID-19.

W Nowej Zelandii bardzo susza ogarnęła wiele regionów Wyspy Północnej i części Wyspy Południowej i zmniejszyły ilość mleka. Istnieje ryzyko, że sezon produkcji mleka na Wyspie Północnej skończy się nagle.

Niektórzy rolnicy mogą zdecydować o zakończeniu sezonu wcześniej, jeśli warunki będą nadal niekorzystne. W związku z tym Rabobank obniżył swoje prognozy dotyczące ilości mleka w sezonie 2019/2020 i obecnie zakłada, że ​​produkcja mleka spadnie o 1 procent w całym sezonie.