Głównym powodem takiej sytuacji jest fakt, iż Agencja Rynku Rolnego nadzorująca system kwotowania produkcji mleka rezerwując sobie czas na rozliczenie poprzedniego roku kwotowego nie rozpatruje do sierpnia żadnych nowych wniosków.

Ceny kwot mlecznych od kwietnia do końca lipca 2007. Dane zostały zebrane na podstawie transakcji zawieranych za pośrednictwem Ogólnopolskiej Giełdy Kwot Mlecznych. (ceny w zł/kg).

Ceny kwot mlecznych od kwietnia do końca lipca 2007.

Województwo 

Cena (zł/kg)

DOLNOŚLĄSKIE

0,4

KUJAWSKO-POMORSKIE

0,8

LUBELSKIE

0,5

LUBUSKIE

0,5

ŁÓDZKIE

0,5

MAŁOPOLSKIE

0,3

MAZOWIECKIE

0,7

OPOLSKIE

0,5

PODKARPACKIE

0,2

PODLASKIE

0,8

POMORSKIE

0,6

ŚLĄSKIE

0,6

ŚWIĘTOKRZYSKIE

0,6

WARMIŃSKO-MAZURSKIE

0,7

WIELKOPOLSKIE

0,65

ZACHODNIO-POMORSKIE

0,4

Wprawdzie umowy zawarte po 1 kwietnia (a przed 1 sierpnia) są przez ARR honorowane, jednak niewielu producentów mleka decyduje się na zakup limitu bez jego jednoczesnej rejestracji w ARR.

W obecnym roku kwotowym dodatkowym czynnikiem wpływającym na ceny limitów i decyzję rolników o ich zakupie były szeroko dyskutowane plany zmiany ustawy o rynku mleka, dotyczące min. zniesienia regionalizacji w obrocie kwotami mlecznymi. Uwolnienie handlu limitami na cały kraj miało uśrednić ceny, zatem nie warto było ryzykować zakupów kwot w cenach powyżej średniej krajowej kształtującej się na poziomie 0,65-0,7 zł/kg, jak również sprzedawać limitu po cenach niższych.
Zmiany w Ustawie o rynku mleka

Nowelizację ustawy uchwalono 15 czerwca 2007, jednakże zapis dotyczący zniesienia regionalizacji ma wejść w życie dopiero od 1 kwietnia 2009. Informacje te bardzo szybko wpłynęły na ceny limitów, ponownie ustalając proporcje cenowe pomiędzy województwami obserwowane w ubiegłym roku kwotowym.

W znowelizowanej ustawie wprowadzono kilka nowych mechanizmów. Ustalono nowe zasady podziału rezerwy kwot mlecznych. Obecnie mają do niej prawo dostawcy, którzy przekroczyli swój limit o nie więcej niż 30 proc. ilości, którą posiadali na koniec poprzedniego roku kwotowego, zaś maksymalna ilość jaką można pozyskać z rezerwy to 20 000 kg. Wiadomo już, że rezerwa pokryje nie więcej niż połowę zapotrzebowania, tak więc jeśli ktoś przekroczył swój limit o 20 000 kg dostanie prawdopodobnie około 10 000 kg kwoty mlecznej.

Zupełną nowością mają być rekompensaty dla drobnych producentów wycofujących się z produkcji mleka. Z braku rozporządzenia ministra rolnictwa wciąż nie ma pewnych informacji co do wysokości rekompensat, jak i maksymalnej wielkości limitu za który rekompensaty będą wypłacane. W projekcie rozporządzenia można wyczytać, że górna granica limitu, który może być do rezerwy przekazany to 20 000 kg. Wielkość rekompensat zależeć będzie od cen mleka w roku 2006 w poszczególnych województwach. Średnio wysokość rekompensat znacznie przekracza ceny po jakich można sprzedać limit na wolnym rynku.

 Wysokości stawek rekompensat stosowanych dla poszczególnych województw

Województwo

zł/kg

DOLNOŚLĄSKIE

1,40

KUJAWSKO-POMORSKIE

1,39

LUBELSKIE

1,22

LUBUSKIE

1,35

ŁÓDZKIE

1,27

MAŁOPOLSKIE

1,18

MAZOWIECKIE

1,33

OPOLSKIE

1,44

PODKARPACKIE

1,14

PODLASKIE

1,47

POMORSKIE

1,33

ŚLĄSKIE

1,30

ŚWIĘTOKRZYSKIE

1,23

WARMIŃSKO-MAZURSKIE

1,41

WIELKOPOLSKIE

1,35

ZACHODNIOPOMORSKIE

1,40

Można zasadnie przypuszczać, że wielu rolników sprzedających swoje limity w sierpniu 2007 nie będzie wiedziało o możliwości otrzymania rekompensaty. Z drugiej strony wiadomo, że ilość zabezpieczonych na rekompensaty środków może nie pokryć zapotrzebowania (przeznaczono na ten cel 20 mln zł) i trzeba będzie albo zastosować zasadę pierwszeństwa albo obniżyć stawkę rekompensaty.

Zastanawiające jest dlaczego przyznawanie rekompensat powiązano z utrzymaniem obsady przeżuwaczy w gospodarstwie oraz nie zmniejszaniem powierzchni trwałych użytków zielonych. Z jednej strony zależy nam na powstawaniu silnych gospodarstw (na co przeznacza się min. środki unijne) z drugiej zachęca się rolników do utrzymywania w gospodarstwach kilku sztuk zwierząt z których i tak nie osiągną realnego dochodu ze względu na niewielką skalę produkcji. Właściciele małych gospodarstw pozbywając się kwoty mlecznej niejednokrotnie rezygnują z działalności rolniczej, a ziemia trafia do prężniejszych producentów rolnych. Przyznawanie rekompensat na 3 lata zahamuje zmiany własności ziemi w gospodarstwach które będą chciały z rekompensat skorzystać. Czy o to nam chodziło? Tak czy inaczej dobrze byłoby gdyby na długo przed 1 sierpnia wszyscy wiedzieli jakie mają możliwości przy sprzedaży limitów. Po raz kolejny uruchamia się mechanizmy istotnie wpływające rynek bez kompleksowego podejścia do problemu.

Mechanizm rekompensat zmniejszając podaż limitów na wolnym rynku może wpłynąć na szybki wzrost ich cen zwłaszcza pod koniec roku kwotowego. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że większość mleczarni notuje wyraźny wzrost skupu mleka i jeśli dynamika produkcji utrzyma się znów będzie nam groziło przekroczenie kwoty narodowej i kary za nadprodukcję.

Ceny limitów od sierpnia 2007 do lutego 2008 ?
Zapewne podobnie do roku ubiegłego większość rolników wstrzyma się z zakupami kwot mlecznych do momentu otrzymania decyzji o przyznanej kwocie z rezerwy. Skumulowanie zakupów napędzone obawą przed karami za przekroczenia limitów, obok małej podaży kwot na rynku może w końcówce roku kwotowego doprowadzić do wzrostu cen limitów jakiego jeszcze nie obserwowaliśmy.

Wahania cen kwot mlecznych o kilkaset procent w ciągu roku nie służą rozwojowi mleczarstwa. Jedną z głównych przyczyn huśtawki cenowej są ciągłe zmiany ustawy o rynku mleka. W ich efekcie rynek kwoty mlecznej jest systematycznie rozregulowywany. Nowo wprowadzane zasady wkraczając w środku roku kwotowego zmuszają kilkadziesiąt tysięcy producentów mleka do wyczekiwania na decyzje ARR i zakupów kwoty w przeciągu zaledwie 1-2 miesięcy. Ilość kwot mlecznych wystawianych na sprzedaż jest wtedy bardzo ograniczona, następuję wiec lawinowy wzrost cen. Czy nie powinno być tak, że producenci mleka mają decyzje ARR o tym ile się każdemu należy z rezerwy już w sierpniu albo i wcześniej, czy muszą dowiadywać się o tym na ostatnią chwilę gdy pozostaje już tylko paniczne poszukiwanie kwot na wolnym rynku?

W krajach UE wielkość zakupów limitów rozkłada się dosyć równomiernie na cały rok kwotowy. Rolnicy wiedząc ile mogą wyprodukować mleka zabezpieczają się w kwoty na długo przed tym gdy pojawiają się informacje o przekroczeniu limitu w danym roku kwotowym. W Polsce nie wskazane jest wcześniejsze kupowanie kwot, grozi to bowiem utratą prawa do limitu z rezerwy.
W efekcie ciągłych zmian w ustawie jedni dostają darmowe kwoty z rezerwy, podczas gdy inni za nie słono płacą. Jak dotąd zazwyczaj lepiej wychodzili na tym ci, którzy nie przejmowali się stworzonym systemem. Zawsze coś z rezerwy im przyznano. Nasuwa się pytanie czy nie prościej i taniej byłoby podzielić proporcjonalnie pomiędzy wszystkich producentów mleka, to co zostało nie wykorzystane w poprzednim roku kwotowym? Wtedy nikt nie przekraczałby limitu tylko po to by dostać darmową kwotę. Nikt nie musiałby tez denerwować się tym, że przekroczył lub nie przekroczył swojego limitu o przysłowiowy 1 kilogram. Popyt równoważyłby podaż, ceny można byłoby przewidzieć, górki cenowe byłyby niższe. Niezmienne i proste zasady gry mogłyby wreszcie ustabilizować sytuację na rynku kwot mlecznych.

Źródło: OGKM