Na temat transportu żywych zwierząt toczy się ostatnio wiele dyskusji. Komisja śledcza Parlamentu Europejskiego ds. ochrony zwierząt podczas transportu duży nacisk kładzie na czas podróży, jednak nie wszyscy zgadzają się co do istotności tego parametru oceny. Część posłów podkreśla, że debata nie powinna dotyczyć odległości czy czasu transportu a weryfikowalnych danych.

W przypadku Irlandii ograniczenie czasu podroży stanowi ogromne wyzwanie, dlatego postanowiono zbadać możliwość transportu lotniczego cieląt na kontynent.

„Chcemy zobaczyć cielęta wylatujące z Irlandii”, jak powiedział w grudniu zeszłego roku Tim Cullinan, prezes Irlandzkiego Stowarzyszenia Rolników (IFA) zapowiadając przewiezienie 900 cieląt do Belgii w ramach próbnego lotu czarterowego w 2021r.

Irlandia uruchomiła projekt MOOVE, który ma pomóc zebrać dane na temat dobrostanu zwierząt przed, w trakcie i po transporcie do gospodarstw docelowych. Zbadane mają zostać wszystkie metody transporty, w tym lotniczego.

Nie przeprowadzono jeszcze analizy ekonomicznej tego rozwiązania w porównaniu z transportem konwencjonalnym, ale niedawno zakończono wstępne prace, zgodnie z którymi transport lotniczy jest potencjalnie ekonomicznie osiągalny.

Jak podkreślił w jednej z wypowiedzi Rob Doyle, dyrektor ds. dobrostanu zwierząt, w tym transportu i eksportu żywych zwierząt, w irlandzkim Departamencie Rolnictwa, transport cieląt w taki sposób byłby ekonomicznie atrakcyjny jedynie w dużej skali, obejmującej znaczną część irlandzkich cieląt. Ponadto stwierdził, że konieczne mogłoby być obniżenie ceny zakupu cieląt, aby zrekompensować koszty przelotu.

Opinie w kwestii wpływu transportu lotniczego na dobrostan cieląt są podzielone. Zdaniem niektórych może mieć mniejszy wpływ na cielęta niż transport tradycyjny. Przeciwnicy tego rozwiązania uważają, że transport cieląt samolotami nie tylko zwiększy koszt, ale także obniży jakość żywego inwentarza w związku ze stresem związanym z załadunkiem do samolotu, hałasem, wahaniami ciśnienia i turbulencjami.

Ważnym argumentem jest jednak możliwość zdobycia nowych rynków zbytu. Irlandia eksportuje około 200 tys. cieląt rocznie, głównie do Niderlandów. Zaś, jak informuje The Guardian, niderlandzka minister rolnictwa poinformowała krajowy przemysł cielęcy, że powinien „ostro ograniczyć i ostatecznie wstrzymać” import cieląt.

Pierwszy lot zaplanowano na przełom marca i kwietnia bieżącego roku, jednak z powodu ograniczenia dostępności samolotów towarowych przez transport szczepionek na Covid-19, został on opóźniony. Jak donosi The Guardian obecne plany zakładają, że pierwszy samolot z cielętami wystartuje w maju.