Potężny „Knickers” jest przedstawicielem najbardziej popularnej rasy bydła mlecznego na świecie, czyli rasy holsztyńsko – fryzyjskiej. Siedmioletni byk mierzy 194 centymetry i waży 1400 kilogramów. Jak się okazuje, opłacało się dużym rosnąć, bo uratowało mu to życie - był zbyt duży, aby go przewieźć do rzeźni. Jego historię pokazały już takie tytuły jak BBC, CNN, USA Today, czy brytyjska Daily Mirror.

„Knickers” został nieoficjalnie mianowany najwyższą krową w Australii. Jego rozmiary okazały się jednak zbyt małe, aby zdobyć tytuł rekordzisty świata. Do Księgi Rekordów Guinessa jako najwyższą krowę wpisano pochodzącego z Włoch buhaja Bellino, należącego do rasy Chianina, który mierzy 202 centymetry.

Byk gigant resztę życia spędzi ze swoim właścicielem Geoffem Pearsonem na farmie w Myalup na południowym zachodzie Australii o powierzchni 3000 hektarów, na której utrzymywane jest 4000 szt. bydła. Zdaniem Pearsona, Knickers wzbudza respekt wśród reszty członków stada, trzyma bydło w ryzach, a nawet przewodzi stadu.

- Kiedy wypuści się go na wybieg, wygląda to tak, jakby przyciągał resztę stada. Gdy tylko wstaje i chce gdzieś pójść, ustawia się za nim cały łańcuszek krów. Zawsze wiemy, kiedy Knickers jest w ruchu – skomentował właściciel zwierzęcia.