Podczas spotkania zorganizowanego przez Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego, przedstawiono projekt zakładający opas wolców, którego celem jest uzyskanie mięsa o określonych walorach sensorycznych. Ważne jest tu uzyskanie tusz o otłuszczeniu na poziomie 3-4 pkt oraz wysokim udziale tłuszczu śródmięśniowego, czyli tzw. marmurkowatości mięsa (min. 3 pkt.). Celem jest również uzyskanie mięsa jasnej barwy, co można osiągnąć zabiegami żywieniowymi, m.in. ograniczając podaż sianokiszonek na rzecz słomy, jako komponentu strukturotwórczego w dawce pokarmowej.

Ubojnie wykazują zainteresowanie pozyskiwaniem wolców jako potencjalnie wyższej klasy wołowiny w porównaniu do buhajów. Projekt będzie realizowany w ramach systemu jakości wołowiny QMP (Quality Meat Program). Założenia dotyczące systemu żywienia przedstawił dr Marcin Gołębiewski z SGGW.

Wykorzystanie potencjału bydła HF

Opas wolców, szczególnie w przypadku buhajów rasy HF, które dominują na krajowym rynku, jest szansą na wykreowanie nowego produktu w postaci wołowiny o wyższych walorach kulinarnych w porównaniu z buhajami tej rasy. Motywacją do prowadzenia opasu wolców byłaby wyższa cena uzyskiwana za kilogram mięsa pozyskiwanego od takich zwierząt.

Jednak, jak mówił dr Gołębiewski, aby osiągnąć założone cele, konieczny jest wybór odpowiednich zwierząt i dostosowany do nich program żywienia, którego celem jest wyprodukowanie określonego typu mięsa. Do opasu wolców według eksperta powinny być wybierane sztuki o średnim kalibrze (3/4 w skali 9-punktowej), które w wieku 5 miesięcy powinny osiągać ok. 100 cm wysokości w krzyżu.

Sztuki o małym kalibrze charakteryzują się wczesną dojrzałością, ale niską masą tuszy. Z kolei zwierzęta o bardzo dużym kalibrze uzyskują co prawda wysoką masę tuszy, ale wykazują się bardzo późną dojrzałością. Dlatego do opasu wolców najbardziej kwalifikują się zwierzęta o średnim kalibrze, dla których okres żywienia końcowego, tzw. finiszu jest relatywnie krótki. Trzeba mieć świadomość, że im wyższy kaliber zwierzęcia tym jest dłuższy konieczny okres finiszu, co może okazać się nieuzasadnione ekonomicznie.

Opas wolców na końcowym etapie, jak informował dr Gołębiewski jest zbliżony do opasu jałówek. Wolce są w stanie w krótszym czasie odłożyć tłuszcz, aby osiągnąć pożądany efekt marmurkowatości mięsa, w porównaniu z buhajami, u których produkowany testosteron powoduje przyspieszone spalanie tłuszczu.