Niezgodne z zaleceniami dla danego typu urządzeń udojowych podciśnienie robocze może odpowiadać za mechaniczne uszkodzenia strzyków. Utrzymujące się zbyt wysokie podciśnienie, szczególnie przy występowaniu zjawiska pustodoju sprawia, że na zwieracz strzyku i kanał strzykowy oddziałują zbyt duże siły, przez co dochodzi do wynicowania kanału strzykowego. Nie dochodzi wówczas do całkowitego zamknięcia zwieracza strzyku i powstaje otwarta droga dla patogenów chorobotwórczych.

W efekcie pojawiają się częstsze problemy z mastitis, a na strzykach rozwija się hiperkeratoza. Pustodój występuje na początku doju, jeśli wymię nie jest odpowiednio przygotowane i krowa dojona jest „na sucho”, bądź na końcu doju kiedy zakończona już została sekrecja mleka, a aparat udojowy nadal zawieszony jest na wymieniu. Problem ten najczęściej występuje w przypadku ręcznego ściągania aparatów, ale jest również możliwy w systemie automatycznego zdejmowania aparatów, gdy zbyt nisko jest ustawiony jest próg ściągania, który dla doju dwukrotnego powinien wynosić minimum 400 ml/min, a dla doju trzykrotnego – minimum 600 ml/min.

Kolejnym elementem odpowiadającym za jakość przeprowadzonego doju są pulsatory. Pulsator decyduje o zmianach podciśnienia, w efekcie steruje fazami ssania i masażu podczas doju. Oprócz częstotliwości pulsacji, która powinna wynosić ok. 60 pulsów na minutę, ważnym parametrem jest tzw. balans czyli różnica ustawień między dwiema komorami pulsatora (do 5 proc.). Pulsator dzieli wymię na dwie części, najczęściej przód i tył. Nieodpowiedni balans wpływa negatywnie na wymię w końcowej fazie doju, kiedy w jednej połowie dój został zakończony, a w drugiej dochodzi do pustodoju.

Okazuje się więc, że w sytuacji, gdy zdarzają się częste przypadki mastitis w stadzie, a terapia antybiotykowa nie przynosi oczekiwanych efektów, skuteczniejszym i tańszym rozwiązaniem może okazać się przeprowadzenie serwisu dojarki.