– Zwierzęta nie mają barw politycznych, wszystkim zwierzętom należy się ochrona i dobre prawo. Podjąłem to wyzwanie, ponieważ chcę, aby zwierzęta w Polsce miały lepsze prawo i były lepiej chronione  – zaznaczył na wstępie Kurkowski. – W wielu dziedzinach na pewno nie będziemy się zgadzać z ministrem Ardanowskim, ale jestem żeby dyskutować i żebyśmy wspólnie znaleźli dobry konsensus  – podkreślił.

Pełnomocnik ds. ochrony zwierząt zaznaczył, iż jest zwolennikiem pozyskiwania informacji z godnych zaufania źródeł np. od ekspertów w danej dziedzinie, dlatego właśnie kompletuje zespół specjalistów z różnych dziedzin oraz z różnych środowisk w danych dziedzinach, często przeciwstawnych. Zgodnie ze słowami Kurkowskiego, do zespołu zapraszani są zarówno przedstawiciele organizacji prozwierzęcych, jak i stowarzyszeń związanych z działalnością rolniczą.

Następnie Kurkowski podkreślił, że chciałby za pomocą małych kroków ulepszać prawo, począwszy od obowiązkowego chipowania zwierząt w Polsce, aby możliwe było ustalenie ich właścicieli. W planach jest również doprowadzenie do szerszej kastracji zwierząt towarzyszących niehodowlanych, w celu zapobiegania bezdomności zwierząt.

 

Wspomniał również o spotkaniu z organizacji prozwierzęcymi, które odbyło się dwa dni wcześniej w Łodzi. Przybyli na spotkanie przedstawili szereg problemów wymagających rozwiązania. Większość z przytoczonych przez pełnomocnika problemów skupiała się na warunkach panujących w schroniskach, jednak zaznaczył również problem niedostatecznej edukacji wśród właścicieli schronisk, personelu pracującego w gminach oraz inspektorów w organizacjach zajmujących się ochroną zwierząt.

– Edukacja, która jest szalenie ważna, pozwoli na faktyczne sprawdzenie i certyfikowanie wiedzy, zarówno właścicieli schronisk, personelu w gminach, jak i inspektorów w organizacjach zajmujących się ochroną zwierząt – zaznaczył Kurkowski.

Pełnomocnik ds. ochrony zwierząt podkreślał, że spotykać się będzie zarówno z organizacjami prozwierzęcymi, jak i przedstawicielami hodowców zwierząt gospodarskich. W najbliższym czasie planuje spotkania z obiema stronami poświęcone sprawie hodowli zwierząt futerkowych.

– Chciałbym poznać dwie strony, chciałbym zobaczyć jakie są argumenty jednych i drugich, i dopiero wtedy podjąć jakieś działania. Może jeśli chodzi o przemysł futrzarski to wcale nie zakaz hodowli zwierząt na futra, może polepszenie warunków tych zwierząt będzie dobrym pomysłem – mówił Kurkowski. – Spróbujmy ugryźć to z innej strony, zobaczyć jak wyglądają stanowiska obu tych organizacji. Mam nadzieję, że będę powoli spełniał swoją funkcję i  w wielu wypadkach uda się poprawić prawo dotyczące zwierząt.  Jestem absolutnie przekonany, że minister Ardanowski, mimo swej groźnej twarzy, w środku jest takim facetem, który faktycznie kocha zwierzęta i naprawdę bardzo chce im pomóc – podsumował.