– Wszystkie nasze przedsiębiorstwa stoją w obliczu podobnego wyzwania, jakim jest utrzymanie normalnego funkcjonowania w tych nadzwyczajnych czasach – mówi Agnieszka Maliszewska, dyrektor Polskiej Izby Mleka – Cały czas przypominam, że ten wirus nie rozprzestrzenia się przez żywność, zarówno krowy jak i mleko są bezpieczne. Tu chodzi o to czynnik ludzki – dodaje. 
 
Wśród naszych członków jest szczególna troska o to, w jaki sposób zapewnić, aby produkcja pozostała na niezmienionym poziomie, szczególnie w tym momencie wzmożonego zapotrzebowania na produkty mleczarskie.
 
Pracownicy mogą niestety być dotknięci koronawirusem, co będzie wymagało od nich pozostania w domu (może również być konieczne dla grup pracowników samo odizolowanie się), a wielu z nich ma obecnie dodatkowe obowiązki związane z opieką nad dziećmi.
– Musimy zapewnić takie warunki funkcjonowania rolnikom i zakładom, żeby była ciągłość produkcji – dodaje Maliszewska – Zatem zamiast popadać w panikę, jak taka sytuacja będzie miała miejsce, staramy się jej zapobiegać i być przygotowani na ten moment – mówi.

Przypomnijmy, że już w lutym Polska Izba Mleka opracowała procedury i wytyczne dla zakładów i spółdzielni mleczarskich. Skorzystało z nich ponad 130 firm, nie tylko zrzeszonych w PIM, ale także i tych, które nie są członkami Polskiej Izby Mleka. Każda spółdzielnia czy firma, która zgłosiła się do PIM otrzymała taki katalog bezpłatnie. Także i aktualizacja, która uwzględnia obszar rolnika, producenta mleka, zwózki mleka oraz zalecenia ws. walnych zgromadzeń będzie udostępniania bezpłatnie.