Ewelina Szmurło z Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie, która omówiła praktyczne aspekty stosowania śruty rzepakowej w żywieniu stada bydła mlecznego podczas ogólnokrajowej konferencji PSPO na temat śruty rzepakowej pt. „Śruta rzepakowa jako realna alternatywa dla importu śruty sojowej. Możliwości zwiększenia wykorzystania pasz rzepakowych w żywieniu bydła mlecznego”, podzieliła się z nami swoimi obserwacjami dotyczącymi wykorzystania poekstrakcyjnej śruty rzepakowej w żywieniu cieląt.

Hodowczyni bydła mlecznego poinformowała, że poekstrakcyjna śruta rzepakowa wprowadzana jest do diety cieląt w momencie, gdy pobierają one dziennie ok. 2 kg paszy typu musli.

– Rozpoczynamy od podawania cielętom 200 gram śruty rzepakowej. Jest ona włączana do TMR-u przeznaczonego dla cieląt. Następnie zwiększamy dawkę. Jeżeli nie obserwujemy żadnych zmian, czyli widzimy, że pasza znika, jest pobierana przez cielę, zwiększamy stopniowo tę dawkę i około roku cielę pobiera pół kilograma śruty rzepakowej dziennie – informowała Szmurło.

Pytana o efekty zaznacza, że w gospodarstwie nie zaobserwowano żadnych negatywnych skutków stosowania śruty rzepakowej.

– Nie ma skutków ubocznych, pasza jest przyswajalna, cielę rośnie, co jest dla nas najbardziej pożądanym i oczekiwanym efektem – podkreśliła nasza rozmówczyni. – Z punktu widzenia ekonomicznego jest tak, że przy obecnej cenie śruty sojowej śruta rzepakowa rewelacyjnie się sprawdza nie jako zamiennik, a jako podstawowy komponent dawki pokarmowej, ponieważ w przeliczeniu na czyste białko to białko jest proporcjonalne, a w niektórych momentach nawet tańsze, niż białko pochodzące ze śruty sojowej – dodała.

Szmurło, wraz z mężem i osobami współpracującymi należy do zwolenników polskich produktów i polskich pasz.