– Zapewnienie zwierzętom stałego dostępu do wody w okresie zimowym może wymagać wykorzystania poideł chroniących przed jej zamarzaniem, do których zaliczamy poidła podgrzewane i izolowane. Poidła podgrzewane dzielimy na mechaniczne (wymagające nacisku na zawór przez zwierzę) oraz pływakowe (utrzymujące stały poziom wody) – stwierdził Robert Lewandowicz, Product Manager z LEWMIK.PL. –  Poidła podgrzewane podłączane są do sieci elektrycznej. Należy pamiętać, że przy napięciu 230 V wymagają one wyłącznika różnicowoprądowego, czyli tzw. różnicówki, bez którego w przypadku przebicia lub uszkodzenia poidła przez zwierzę może dojść do porażenia prądem, nawet śmiertelnego – zaznaczył.

Jak podkreślił nasz rozmówca, brak różnicówki nie uniemożliwia jednak wykorzystania poideł podgrzewanych, ponieważ dostępna jest również opcja 24 V.

– Wymagany jest do niej transformator redukujący napięcie prądu z 230 V na 24 V. Jest to rozwiązanie bezpieczne dla ludzi i zwierząt. Moc transformatora należy dobierać odpowiednio do mocy zasilanych poideł, z zapasem 20 proc. – wskazał Lewandowicz.

Poidła podgrzewane mogą być wyposażone w termostat, który włącza ogrzewanie przy zadanej temperaturze (zazwyczaj +3ºC). Jak dodał nasz rozmówca, jeżeli poidło nie posiada termostatu, można go dokupić i ustawić zakres temperatur, przy których woda powinna być podgrzewana.

– Ceny poideł są bardzo zróżnicowane, zaczynają się od 300 zł, a kończą na kilku tysiącach. Warto pamiętać, że cena idzie za jakością – podkreślił Lewandowicz.

Drugą grupą poideł przydatnych w okresie zimowym są poidła izolowane.

– Są one większe, więc instaluje się je głównie w oborach wolnostanowiskowych. W ich przypadku nie jest wymagane podłączenie do sieci elektrycznej. Woda w takich poidłach nie zamarza dzięki podwójnym ścianom izolowanym specjalną pianką poliuretanową – wskazał Lewandowicz.

W opinii naszego rozmówcy mrozoodporność poideł izolowanych to ok. 22-23ºC.

Zabezpieczenie instalacji doprowadzającej wodę

Przygotowując system zaopatrzenia obory w wodę na silne mrozy, trzeba również zabezpieczyć samą instancję. Wykorzystywane są do tego izolacje rur, przewody grzejne oraz, choć niezbyt często, pompy obiegowe.

– Kolejnym przydatnym rozwiązaniem mogą być pompy obiegowe, jednak wymagają one specjalnej instalacji oraz poideł tzw. przelotowych, które posiadają dwa przyłącza wody. Pozwala to na ciągły ruch wody w obiegu zamkniętym. Dodatkowo pompy te mogą pobierać ciepłą wodę sieci lub być wyposażone w podgrzewacz. Jest to jednak najdroższa i najmniej popularna metoda w Polsce – informował Lewandowicz. – Można też wykorzystać wyposażone w termostat kable grzewcze kładzione na rury, które zapobiegają zamarzaniu wody. Jest to metoda bardzo popularna. Niektóre poidła również mają metrowe lub dwumetrowe odcinki kabla grzewczego, pozwalające na zabezpieczenie części rury. Jednak trzeba pamiętać, że obowiązuje tu ta sama zasada co przy poidłach i przy braku różnicówki 230V może stanowić zagrożenie – dodał.