Nie tylko stres cieplny powoduje problemy dla krów latem. Na północnym-zachodzie USA to przede wszystkim pożary lasów, które często występują w miesiącach letnich. Z powodu silnego zadymienia zwiększa się zanieczyszczenie powietrza drobnym pyłem.

Wiadomo, że podwyższony poziom tlenku węgla u ludzi prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Dlatego naukowcy z Uniwersytetu Idaho postanowili zbadać wpływ pożarów na bydło mleczne. Pożary są szczególnie powszechne w zachodnich USA, gdzie żyje ponad 2 milionów krów mlecznych, które produkują ponad 25 procent krajowego mleka.

W badaniu w okresie pożarów od lipca do września 2020 r. monitorowano 13 krów rasy holsztyńskiej. Krowy trzymano w osobnych pomieszczeniach i w ten sposób były wystawione na działanie otaczającego powietrza. Dane, o jakości powietrza dostarczyła stacja monitoringu oddalona o niecałe 6 km od farmy mlecznej. Na tej podstawie przeżuwacze były narażone na dym z pożarów lasów przez siedem kolejnych dni.

Wynik: krowy mleczne w odpowiedzi na ekspozycję na dym, nie tylko produkowały w tym okresie mniej mleka, ale także traciły na wadze Ponadto próbki krwi zwierząt wskazywały na zmieniony poziom komórek odpornościowych w krwiobiegu. Konsekwencje pożarów lasów mają, zatem silny wpływ na produkcję mleka.