- Produkcja wołowiny zorientowana jest przede wszystkim na eksport na rynki unijne oraz krajów trzecich. Jest w tym aspekcie od lat stabilna. W Polsce tradycja spożywania mięsa wołowego jest niewielka. Być może wpływ na to mają, oprócz ceny, niekorzystne informacje medialne np. w zakresie wpływu hodowli bydła na zmiany klimatyczne. Jestem przekonany, że zmiana narracji przekonałaby konsumentów, że polska wołowina jest smaczna a jej produkcja może być maksymalnie neutralna klimatycznie – mówi Wiesław Różański, Prezes UPEMI.

Jednocześnie, aby zachęcić polskich rolników do produkcji wołowiny konieczne są działania systemowe zapewniające producentom żywca wołowego godziwą zapłatę za dostarczone zwierzęta. Taki jest główny cel, opracowanej przez najważniejsze krajowe organizacje branżowe, strategii rozwoju tej gałęzi produkcji rolnej. Szczegółowe działania w ramach strategii mają polegać przede wszystkim na rozwoju produkcji wołowiny w sposób zrównoważony z zachowaniem dobrostanu zwierząt, a także zwróceniu szczególnej uwagi na aspekt środowiskowy związany z obniżeniem śladu węglowego w produkcji mięsa do akceptowalnego poziomu.

Według informacji z Komisji Europejskiej dotyczących sytuacji na rynku wołowiny przedstawionych na posiedzeniu Grup Ekspertów 20 lipca 2022 r. produkcja wołowiny w całej UE jest stabilna, ubijana jest ta sama liczba zwierząt co w ubiegłym roku, ale w niższej wadze, ponieważ rolnicy sprzedają zwierzęta wcześniej, aby krócej je tuczyć i w ten sposób zaoszczędzić na paszach.

Prezes UPEMI zwraca uwagę, że 3 lata temu średnia referencyjna cena kształtowała się na poziomie ok. 350 euro/100 kg. Notowany jest zatem znaczący wzrost cen z uwagi na niską podaż żywca wołowego. W okresie styczeń-maj 2022 r. unijny eksport mięsa wołowego, w relacji rocznej zmniejszył się o 15 proc. do poziomu 170 tys. ton, przede wszystkim z uwagi na wysokie ceny, mniejszą konkurencyjność wobec czołowych konkurentów w handlu międzynarodowym wołowiną, jak również z uwagi na mniejszą dostępność mięsa wołowego przeznaczonego na eksport. Komisja poinformowała, że poziom importu wraca do poziomu sprzed kryzysu Covid-19. Rynek unijny stał się ponownie atrakcyjny dla importu.

- Należy podkreślić, że Polska spośród wszystkich krajów UE jest największym eksporterem mięsa wołowego mrożonego i podrobów do Japonii, co w przypadku Polski nie było w ogóle możliwe do 2014 roku z powodu trwającego 13 lat embarga. Promocja polskiej wołowiny na rynkach unijnych oraz w krajach trzecich powinna być priorytetem dla polskiej branży, zarówno hodowców jak i zakładów. Pragnę zaznaczyć, że UPEMI od wielu lat, jak widać z sukcesem, zabiega o skuteczną promocję polskiej wołowiny na tym wymagającym, ale bardzo trwałym rynku zbytu, a w tym roku rozpoczęła realizację dwuletniej kampanii EUbeef2Asia promującej wołowinę z UE na dwóch rynkach azjatyckich, czyli właśnie w Japonii i Hongkongu – informuje Różański.