Przyjęto, że podmiotem odpowiedzialnym za cały proces nadzoru nad wyprodukowaniem wyrobów z mleka od krów karmionych paszami bez GMO jest przedsiębiorstwo branży mleczarskiej, które kontroluje proces produkcji wyrobów mlecznych, sprawuje nadzór nad dostawcami mleka surowego oraz prowadzi zakup pasz z certyfikowanego łańcucha paszowego obejmującego produkcję, handel, magazynowanie i transport pasz.

Certyfikacją ma zajmować się niezależna jednostka stworzona przez PIM, która potwierdzi na podstawie szczegółowego audytu, czy dana firma wdrożyła i stosuje zasady określone w poszczególnych katalogach wymagań, w efekcie czego jej produkcję można uznać za ,,Wolną od GMO”.

Standard został zaplanowany dla różnych obszarów łańcucha żywnościowego, gdzie istotnym jest wskazanie postępowania, które zapewnia najwyższą jakość, a których wdrożenie i prawidłową realizację można potwierdzić w drodze certyfikacji.

Każde przedsiębiorstwo zainteresowane certyfikacją standardu zobowiązane jest do wdrożenia wymagań określonych w poszczególnych katalogach zagrożeń zawierających zagadnienia, jakie należy opracować i wdrożyć w danym przedsiębiorstwie w celu poddania się certyfikacji. Katalogi wymagań są jednocześnie wytycznymi dla osób audytujących i na ich podstawie zostały stworzone listy kontrolne audytu, którymi posługują się audytorzy w toku oceny przedsiębiorstwa poddającego się certyfikacji.

- Sprawa jest o tyle ważna, iż mimo że nie ma żadnych dowodów naukowych na to, że mleko od krów żywionych paszami zawierającymi GMO, zawiera pozostałości GMO obecnego w paszach, to jednak część konsumentów nie daje temu wiary, poszukując mleka pochodzącego od krów, które nie są nimi żywione. W chwili obecnej, takie mleko, to tylko mleko ekologiczne. Jednak jego produkcja jest ograniczona. Tak więc wprowadzenie przez PIM w/w standardu zwiększać może zaufanie konsumentów do mleka, które nie jest ekologiczne, a również nie zawiera GMO. Problemem, który mamy w Polsce jest to, że nie ma polskiego aktu prawnego, który definiowałby produkt wolny od GMO, czyli tzw. BEZ GMO. W tym zakresie proponowany przez PIM Standard wychodzi naprzeciw planowanym rozwiązaniom krajowym odwołując się do nich bezpośrednio - uważa prof. dr hab. Andrzej Babuchowski, ekspert programu ,,Wolne od GMO”.