- W ostatnich miesiącach mamy do czynienia ze wzrostem cen produktów mlecznych. Jego skala jest jednak zróżnicowana w zależności od produktów. Najsilniej drożeje masło, którego ceny kształtują się już wyraźnie powyżej poziomów sprzed pandemii. Wyższe niż przed pandemią są już także ceny pełnego mleka w proszku. Nieznacznie niższe pozostają natomiast ceny odtłuszczonego mleka w proszku, choć i w tym przypadku kształtują się one w wyraźnym trendzie wzrostowym i osiągnięcie poziomów z lutego 2020 r. pozostaje kwestią tygodni – mówi Jakub Olipra, Ekonomista w Departamencie Analiz Makroekonomicznych, Credit Agricole.

Zdaniem ekonomisty, wzrostowi cen produktów mlecznych sprzyja silny światowy popyt, głównie za sprawą Chin, przy ich ograniczonej podaży. Można oczekiwać, że kolejne kwartały przyniosą dalszy wzrost cen wspierany przez ożywienie popytu, w szczególności z sektora HoReCa, wraz ze stopniowym wygasaniem pandemii.

- W konsekwencji, choć w najbliższych miesiącach w Polsce dojdzie do spadku cen skupu mleka w ujęciu miesięcznym ze względu na niekorzystne czynniki sezonowe, to ceny będą kształtować się na poziomach wyraźnie wyższych niż przed rokiem – twierdzi Jakub Olipra.