Jakiś czas temu informowaliśmy o wystosowaniu przez Mlekovitę wniosku o likwidację Funduszu Promocji Mleka. Prezes Mlekovity, Dariusz Sapiński, podkreślił, że Fundusz Promocji Mleka należy zlikwidować, gdyż ogólna promocja założona w jego ramach nie spełnia oczekiwań branży, ponieważ nie przekłada się na globalną promocję polskiego mleczarstwa i polskich produktów mleczarskich.

„Składki na FPM to znaczący wydatek z budżetów podmiotów skupujących mleko, a w obecnej chwili można przeznaczyć go na realizację innych celów biznesowych, np. na bezpośrednie wsparcie polskich rolników – dostawców mleka do polskich mleczarni” – zaznaczył Sapiński.

Ministerstwo w obronie FPM

Jednak ministerstwo rolnictwa nie planuje wyłączenia funkcjonowania Funduszu Promocji Mleka z ustawy o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych, ze względu na jego znaczenie.

Odnosząc się zaś do zarzutu niespełniania oczekiwań branży ministerstwo zaznaczyło, że środki finansowe funduszy nie są środkami publicznymi, a środkami prywatnymi branży i ani minister rolnictwa, ani dyrektor generalny KOWR, nie posiada uprawnień decyzyjnych dotyczących dysponowania środkami funduszy promocji.

Ministerstwo wskazało, że o sposobie wydatkowania tych środków decydują wyłącznie przedstawiciele organizacji branżowych reprezentujących producentów oraz przetwórców, tworząc komisję zarządzającą, do której wyłącznej kompetencji należy m.in. ustalanie planu finansowego danego funduszy, a także opracowywanie rocznych strategii promocji.

Kto zarządza Funduszem Promocji Mleka?

Komisja zarządzająca tworzona jest przez 9 osób, w tym 5 reprezentujących ogólnokrajowe organizacje zrzeszające producentów mleka lub pierwsze podmioty skupujące mleko, 3 reprezentujące ogólnokrajowe organizacje zrzeszające podmioty skupujące i zakłady prowadzące działalność w zakresie przetwórstwa mleka oraz jednego reprezentanta Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Podczas wyborów Prezydium IV Kadencji Komisji Zarządzającej FPM przewodnicząca została Agnieszka Maliszewska Dyrektor Polskiej Izby Mleka oraz pierwsza wiceprzewodnicząca COGECA. Zastępcami przewodniczącej zostali Krzysztof Pogorzelski z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka oraz Stanisław Stanik Prezes Świętokrzyskiej Izby Rolniczej. Z kolei funkcję sekretarza powierzono Waldemarowi Wojciechowskiemu ze Stowarzyszenia Innowatorów Wsi. Pozostałymi członkami komisji są Wawrzyniec Maziejuk z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych Polska Ekologia, Zbigniew Chwastek z PFHBiPM, Aleksander Tadych reprezentujący NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, Stanisław Wieczorek z Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich oraz Marcin Hydzik ze Związku Polskich Przetwórców Mleka.

Grosz do grosza

Do dokonywania wpłat na Fundusz Promocji Mleka zobowiązane są pierwsze podmioty skupujące mleko, tj. przedsiębiorstwa lub grupy, które skupują mleko od producentów, w celu odbioru, pakowania, przechowywania, chłodzenia lub przetwarzania, jak również w celu sprzedania go co najmniej jednemu przedsiębiorstwu poddającemu mleko lub przetwory mleczne obróbce lub przetwarzaniu.

Obowiązująca wysokość wpłat w przypadku Funduszu Promocji Mleka to 0,001 zł od każdego skupionego kilograma mleka.

Poza wspomnianymi wpłatami źródłami finansowania FPM są odsetki bankowe od środków pieniężnych gromadzonych na rachunku bieżącym Funduszu oraz z tytułu oprocentowania lokat oraz darowizny i zapisy, choć te ostanie jak można się spodziewać nie są częstym zjawiskiem.

Zgodnie z najnowszym z dostępnych sprawozdań rocznych z wykonania planu finansowego FPM, tj. za rok 2020, główne źródło finansowanie Funduszu stanowiły wpłaty (w okresie od 01.01.2020 r. do 31.12.2020 r. podmioty przekazały na Fundusz Promocji Mleka 12 436 508,91 zł), odsetki bankowe (20 335,10 zł), odsetki od należności (45 212,71 zł) oraz koszty upomnień (23,20 zł).

Podsumowując, łączne wpływy na rachunek Funduszu Promocji Mleka w 2020 roku wyniosły 12 502 079,92 zł.

Na co idą pieniądze z Funduszu Promocji Mleka?

W Planie finansowym Funduszu Promocji Mleka na rok 2020 na zadania zgodne z celami funduszu promocji mleka przyznano kwotę 12 529 554,32 zł, z czego wypłacono 7 011 781,94 zł, zaś 5 373 105,58 zł pozostało do wypłaty w kolejnych latach.

W tym niemal połowę na działania mające na celu promocję spożycia mleka lub przetworów mlecznych, w szczególności przez dzieci i młodzież.

Około 30 proc. na działania mające na celu informowanie o jakości i cechach, w tym zaletach, mleka i przetworów mlecznych.

Po ok. 7 proc. działalność krajowych organizacji branżowych biorących udział w pracach specjalistycznych stałych i roboczych komitetów organizacji międzynarodowych lub będących członkami statutowych organów tych organizacji oraz na udział wystawach i targach związanych z chowem lub hodowlą bydła mlecznego, produkcją lub przetwórstwem mleka.

Pozostałe cele stanowiły szkolenia producentów mleka i podmiotów skupujących, badania rynkowe dotyczące spożycia mleka i przetworów mlecznych oraz badania naukowe i prace rozwojowe mające na celu poprawę jakości mleka i przetworów mlecznych oraz prowadzących do wzrostu ich spożycia.

Trudna walka z kampaniami organizacji pseudoekologicznych

Warto pamiętać, że branża mleczarska nie może sobie pozwolić na brak działań czy niepodejmowanie prób pozyskania konsumenta, ponieważ mierzy się z atakami ze strony pseudoekologów.

Organizacje pseudoekologiczne nieustannie, nie szczędząc nakładów na kampanie, próbują wpływać na społeczny odbiór mleka, m.in. insynuując, że ograniczenie spożycia mleka jest sposobem na ograniczenie postępujących zmian klimatycznych lub prowadząc kampanie w mediach społecznościowych, w których informują o kradzieży mleka cielętom, by mogło być ono sprzedane konsumentom. Brak działań ze strony szeroko pojętej branży mleczarskiej mógłby spowodować zdecydowane zmniejszenie grona konsumentów świadomych, zarówno walorów odżywczych i zdrowotnych mleka, jak i prawdziwego obrazu jego pozyskiwania, czyli najwierniejszych zakupowo.

Szczególnie pomocne są kampanie skierowane do najmłodszych obywateli i ich rodziców, jak np. „Program dla szkół”, „Mamy kota na punkcie mleka” czy też „Dzieciaki Mleczaki”, które kształtują zdrowe nawyki żywieniowe i pogłębiają wiedzę na temat korzyści z uwzględnienia w diecie produktów mleczarskich. Dzieci zachęcone do spożywania mleka oraz rodzice posiadający wiedzę na temat wpływu konsumpcji mleka na rozwijający się organizm stanowią dość stabilną bazę konsumentów, więc działania, które do tego doprowadzają można uznać za bardzo dobrze wpasowujące się w podstawowe założenia Funduszu Promocji Mleka.

Nie bez znaczenia pozostają również kampanie kreujące pozytywny wizerunek polskich produktów mleczarskich zarówno w kraju, np. „#DziękujemyŻePijecieMleko”, jak i poza granicami Polski, np. „Mleczne skarby -trade milk”. Szczególnie zdobycie nowych rynków wymaga pracy, wysiłku oraz... pieniędzy, a uczestnictwo w międzynarodowych targach oraz kampanie promujące polskie produkty mleczarskie sprzyjają otwieraniu kolejnych, często intratnych, rynków eksportowych. 

Choć polskiej branży mleczarskiej brakuje jednomyślności w sprawie oceny skuteczności działania FPM, warto jednak przed podjęciem prób zlikwidowania Funduszu przemyśleć jakie są dostępne alternatywy i czy będą się one charakteryzowały podobną do FPM skutecznością. Brak działania prędzej czy później może pozwolić na sukces pseudoekologów.