Jednym z założeń planowanej do wprowadzenia tzw. „Piątki dla zwierząt” PiS-u jest znaczące ograniczenie uboju dokonywanego na cele religijne. W tej sprawie zabrała głos Rada Sektora Wołowiny (RSW), która wyraża stanowczy sprzeciw wobec planowanych zmian.

–Takie pomysły są szkodliwe i uderzają w polską rację stanu oraz w możliwość rozwoju polskiego rolnictwa, które jest kołem zamachowym polskiej gospodarki – czytamy w komunikacie RSW.

W opinii Rady, ograniczenie uboju religijnego nie wpłynie na poprawę dobrostanu zwierząt, które ze względu na zakaz będą musiały pokonać setki kilometrów w transporcie, żeby zostać pozbawione życia w innym kraju. Konsekwencje tej sytuacji dotkną nie tylko hodowców, producentów, zakładów przetwórczych, ale ucierpi na tym głównie państwo polskie z tytułu utraconych dochodów.

–Eksport wołowiny, który wynosi ponad 4,5 mld zł odpowiada za prawie 5 proc. wartości polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych, z czego ubój religijny stanowi ponad 1,5 mld złotych rocznie. Od kilku lat mimo niesprzyjających okoliczności nasz sektor jest jedną z najbardziej stabilnych gałęzi polskiego rolnictwa. Dotychczasowe działania mające na celu zdobywanie nowych rynków, głównie krajów muzułmańskich oraz mocna pozycja polskiej wołowiny na rynku izraelskim może zostać zachwiana, co przyniesie potężne straty dla kilkuset tysięcy polskich gospodarstw rolnych utrzymujących bydło. Szczególnie duże straty poniosą rolnicy specjalizujący się w produkcji bydła mięsnego i żywca wołowego wysokiej jakości. Ta niebezpieczna propozycja będzie zaprzepaszczeniem wysiłków branży sektora wołowiny oraz zmarnowaniem środków przeznaczonych na promocję polskiej wołowiny poza granicami kraju – informuje w nadesłanym stanowisku Rada Sektora Wołowiny.

W opinii RSW, ponowne wprowadzenie zakazu uboju rytualnego uderzy głównie w małe gospodarstwa rolne, generując straty na poziomie 20-30 proc. Podczas poprzedniej próby wprowadzenia zakazu w 2014 roku, Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność zakazu uboju na potrzeby religijne z Konstytucją RP. Jednak wywołane wówczas zamieszanie kosztowało polskich rolników miliardy złotych oraz zablokowało eksport wołowiny na rynki, o które teraz ponownie trzeba walczyć.

W swoim stanowisku Rada nawiązuje również do propozycji wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt futerkowych, z którym również się nie zgadza.

- Polski sektor futrzarski zagospodarowuje produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. W przypadku jego likwidacji koszty utylizacji poniosą polscy rolnicy i zakłady, a korzyści odniosą jedynie zagraniczne podmioty działające na rynku polskim – argumentuje swoje stanowisko RSW.

„Piątka dla zwierząt” miałaby wprowadzić także większe uprawnienia dla organizacji prozwierzęcych, wobec czego Rada również wyraża sprzeciw. Według reprezentantów sektora rolnego, w obecnych ramach prawnych organizacje te są niemal bezkarne i nie podlegają żadnej kontroli i posiadają uprawnienia, aby bez żadnych konsekwencji, odbierać zwierzęta właścicielom, którzy często pomimo korzystnych dla nich rozstrzygnięć administracyjnych i sądowych, nie są w stanie odzyskać odebranych zwierząt.

Przypominamy, że Radę Sektora Wołowiny tworzy sześć organizacji branżowych, sygnatariuszy porozumienia, reprezentujących hodowców, producentów i przetwórców: Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego, Federacja Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych, Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej oraz Związek Polskie Mięso.