Australijska firma Berkeley Energia planuje wznowić wydobycie uranu w pobliżu Salamanki. Swoją decyzję argumentuje ożywieniem wielkiej tradycji górnictwa w Hiszpanii. Ponadto produkcję uranu rozpoczyna w czasie, gdy światowy przemysł energetyczny staje w obliczu wyższych cen tego radioaktywnego metalu wykorzystywanego do zasilania elektrowni jądrowych.

Eksploracja złóż uranu w zachodniej Hiszpanii rozpoczęła się w 1951 roku, w czasach dyktatora Franco. Berkeley przejęła złoża w 2005 roku. Budowa nowej kopalni ma rozpocząć się we wrześniu br., a wydobycie już pod koniec 2019 roku, dostarczając 2 miliony funtów uranu w pierwszym pełnym roku i generując zysk 4,4 miliona funtów do 2022 roku.

Berkeley Energia, która jak dotąd zainwestowała ponad 70 milionów euro w przedsięwzięcie, ma nadzieję, że przyniesie ono wiele miejsc pracy, zwłaszcza młodym ludziom oraz ożywi rolniczy region. W związku z tym firma stara się pozyskać lokalnych mieszkańców: zapewnia bezpłatne Wi-Fi w okolicznych wioskach, buduje centrum fitness na świeżym powietrzu, naprawia oczyszczalnie ścieków oraz sponsoruje imprezy sportowe i festiwale. zapewnia także, że tak duża inwestycja przyniesie 2500 miejsc pracy w regionie, który cierpi z powodu spadku liczby ludności i odpływu młodych do miast.

Niemniej nie wszyscy mieszkańcy okolicznych wiosek są zachwyceni planami Berkeley Energia. Dla rolników z tych terenów oznacza to prawdziwą katastrofę. Otwarcie odkrywkowej kopalni uranu, zajmowałoby kilkaset hektarów w gminach Retortillo i Villavieja de Yeltes. W grę wchodzi również utrata wielu dotychczasowych miejsc pracy, ponieważ kopalnia znajduje się w pobliżu spa, w którym pracuje 60 osób, a także na terenach należących do 1500 rolników.  

Energia jądrowa nie cieszy się zaufaniem, a powszechne ostrzeżenie o zagrożeniach dla zdrowia ludzi, a także środowiska podsycają niepokój i jednoczą organizacje rolnicze, ekologów i przedstawicieli lokalnych władz. Maria Jose Alamo, której 120 sztuk bydła pasa się w pobliżu, mającej niedługo ruszyć ponownie, kopalni jest zaniepokojona - Ja sam nie kupiłbym mięsa bydła hodowanego w pobliżu takiej kopalni - powiedział 48-letni Alamo w wywiadzie dla portalu Bloomberg.

Fot. nominauranio.blogspot.com
Fot. nominauranio.blogspot.com

Socjalistyczna opozycja?

Przedstawiciele Berkeley Energia są przekonani, że kopalnia będzie działać pod koniec przyszłego roku, firma jednak nadal musi zdobyć ostateczne zatwierdzenia, w tym koncesję urbanistyczną od lokalnych władz. Nadal oczekuje również na dwa zezwolenia od hiszpańskiej Rady Bezpieczeństwa Nuklearnego (CSN). Tym, co jednak w nieoczekiwany sposób może niepokoić koncern, jest klimat polityczny w Hiszpanii. Teraz u władzy jest rząd kierowany przez socjalistów, a ci są mniej przychylni energii jądrowej.