Ostatnie miesiące przyniosły wyraźne przyspieszenie wzrostu cen produktów mlecznych, jak zaznaczają w najnowszej AGROmapie analitycy z Credit Agricole.

 Wzrost cen produktów mlecznych znacząco przyspieszył

Zgodnie z danymi przedstawionymi w raporcie, najwyższa dynamika cen obserwowana jest w przypadku masła (+45,2 proc. r/r), serwatki (+42,7 proc. r/r), odtłuszczonego mleka w proszku (+40,1 proc.  r/r) i pełnego mleka w proszku (35,9 proc.  r/r), podczas gdy tempo wzrostu cen serów jest umiarkowane i wynosi przeciętnie ok. 10 proc.  r/r.

– W ostatnich miesiącach doszło również do zwiększenia różnicy pomiędzy cenami tłuszczu mlecznego i białka. Silniejszemu wzrostowi cen tłuszczu mlecznego sprzyja m.in. obserwowany w ostatnich miesiącach wzrost cen tłuszczów roślinnych – informują analitycy.

Wyraźne wyhamowanie tempa wzrostu produkcji mleka

W raporcie zaznaczono, że w ostatnich kwartałach obserwowano wyraźne wyhamowanie wzrostu podaży mleka wśród głównych światowych eksporterów produktów mlecznych.

– W III kw. 2021 r. produkcja mleka wśród największych światowych eksporterów produktów mlecznych (UE, Nowa Zelandia, USA, Australia i Argentyna) zwiększyła się o 0,2 proc. r/r wobec wzrostu o 2,5 proc. w II kw., co wskazuje na wyraźne wyhamowanie wzrostu podaży mleka – informują analitycy. – Co więcej, po uwzględnieniu efektów statystycznych związanych z rokiem przestępnym w 2020 r., wrzesień br. był pierwszym miesiącem od lipca 2019 r., w którym odnotowano spadek produkcji mleka w ujęciu rocznym (-0,6 proc.). Obniżenie produkcji w ujęciu rocznym ma szeroki zakres geograficzny i jest obserwowane m.in. w Nowej Zelandii i Australii, które znajdują się obecnie w sezonowym szczycie produkcji mleka, jak również w UE. Z wyraźnym spowolnieniem wzrostu produkcji mamy natomiast do czynienia w USA. Jedynie w Argentynie utrzymuje się silny wzrost produkcji mleka w ujęciu rocznym – dodają.

Czynnikami ograniczającymi produkcję mleka wśród kluczowych światowych eksporterów produktów mlecznych są niesprzyjające warunki agrometeorologiczne, a także narastająca presja kosztowa, która jest negatywna dla opłacalności produkcji mleka, wskazują eksperci z banku.

Utrzymuje się silny popyt na produkty mleczne

Utrzymuje się silny światowy popyt na produkty mleczne, w szczególności ze strony Azji Południowo-Wschodniej. Analitycy zwracają jednak uwagę, że podczas gdy w poprzednich kwartałach głównym źródłem wzrostu popytu były Chiny, obecnie ma on o wiele szerszy zakres geograficzny, co wynika m.in. z ożywienia w sektorze HoReCa i poprawy sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych.

Światowy rynek mleka pozostaje we wzrostowej fazie cyklu

– Realizuje się nasz scenariusz, zgodnie z którym światowy rynek mleka wszedł w II kw. 2020 r. we wzrostową fazę cyklu. Oczekujemy, że kolejne kwartały przyniosą dalsze zwiększenie światowego popytu na produkty mleczne, co w warunkach utrzymującej się relatywnie niskiej podaży mleka będzie oddziaływało to w kierunku kontynuacji wzrostu cen produktów mlecznych i cen skupu mleka. Uważamy, że punkt zwrotny w cyklu nastąpi dopiero w I kw. 2023 r. Głównymi czynnikami ryzyka dla naszego scenariusza są tempo wygasania pandemii i kształtowanie się warunków agrometeorologicznych wśród kluczowych eksporterów produktów mlecznych – informują analitycy z Credit Agricole.

Ceny skupu mleka biją rekordy, a to jeszcze nie koniec

Uwzględniając sytuację popytowo-podażową na światowym rynku mleka, analitycy prognozują, że na koniec 2021 r. cena skupu mleka w Polsce wyniesie ok. 165 zł/hl, a na koniec 2022 r. ok. 170 zł/hl.

– Lokalnie czynnikiem sprzyjającym wzrostowi cen skupu będzie również obserwowana w ostatnim czasie zaostrzająca się rywalizacja o surowiec pomiędzy mleczarniami – zaznaczają autorzy raportu.