Większość producentów mleka na świecie stosuje strategię, zgodnie z którą pozostawia w stadzie każdą żywo urodzoną w gospodarstwie cieliczkę, aby zapewnić odpowiednią podaż materiału remontowego. Jałówki remontowe są podstawą właściwego funkcjonowania każdego gospodarstwa wyspecjalizowanego w produkcji mleka. Krowy i jałówki najczęściej inseminuje się nasieniem buhajów mlecznych, aby zaspokoić przewidywane potrzeby remontowe na poziomie 30-35 proc. Wiele stad w Polsce boryka się z zapewnieniem sobie właściwej liczby jałówek remontowych, czego potwierdzeniem jest liczba jałówek cielnych, które rokrocznie importowane są do Polski. Pogorszone wyniki rozrodu powodują zmniejszenie lub wręcz wyeliminowanie przychodów związanych ze sprzedażą nadliczbowych jałówek hodowlanych czy cieląt. 

Wysokie brakowanie ogranicza selekcję

Odchów jałówek remontowych jest drugim po kosztach żywienia głównym składowym rachunku kosztów bezpośrednich produkcji mleka. Zwiększenie brakowania krów powoduje, że nakłady ponoszone na odtwarzanie stada w niektórych przypadkach przekraczają 35 proc. całkowitych kosztów produkcji mleka. Dodatkowo w stadach hodowlanych zwiększenie brakowania krów przy obniżeniu wskaźnika ocieleń zmusza hodowców do pozostawiania w stadzie większej liczby cieliczek, co w praktyce oznacza pogorszenie intensywności selekcji, a w rezultacie spowolnienie postępu hodowlanego. W skrajnych sytuacjach hodowca, by utrzymać reprodukcję prostą w stadzie, zmuszony jest do zakupu z zewnątrz jałówek hodowlanych lub/i zastosowania droższych metod biotechnologicznych, takich jak: seksowane nasienie czy hormonalna regulacja cykli jajnikowych krów. W przypadku stada 100 krów, przy wskaźniku brakowania na poziomie 35 proc., należy zapewnić aż 35 jałówek remontowych. W sytuacji, gdy ten wskaźnik wyniósłby jedynie 25 proc., liczba jałówek remontowych w tym konkretnym stadzie zmniejszy się aż o 10 szt. w stosunku do poprzednio opisanej sytuacji. Wróćmy do stada 100 krów, w którym wskaźnik brakowania stada wynosi 35 proc. Przy założeniu, że stosunek płci rodzących się cieląt wynosi 1:1, wskaźnik ocieleń oscyluje wokół 82 proc. (np. wówczas, gdy średni okres międzyocieleniowy wynosi 440 dni), w stadzie 100 krów urodzą się 82 cielęta. Biorąc pod uwagę rozkład płci (przy założeniu niewykorzystywania seksowanego nasienia), urodzi się 41 cieliczek. Po uwzględnieniu wskaźnika śmiertelności (10 proc.), odchowanych zostanie 36 szt. Podsumowując, można zaobserwować, że w tym konkretnym stadzie hodowca posiada w dyspozycji 36 jałówek, podczas gdy do utrzymania stałej wielkości stada w czasie wymagane jest 35 osobników. Rezultatem jest konieczność pozostawienia na potrzeby remontu stada wszystkich urodzonych cieliczek i nie ma możliwości wyboru sztuk, które z różnych względów stanowią lepszy materiał genetyczny. Jest to sytuacja, w której intensywność selekcji genetycznej w odniesieniu do jałówek jest bliska zeru. W takich stadach postęp hodowlany odbywa się głównie poprzez dobór buhaja. 

Droższe rozwiązania dla sztuk o większej wartości

Postępy w transformacji i zarządzaniu reprodukcją w stadach mlecznych, w połączeniu z większą selekcją genetyczną ukierunkowaną na płodność oraz wdrożenie na większą skalę biotechnik rozrodu, przyniosły znaczną poprawę wydajności reprodukcyjnej krów mlecznych w ciągu ostatniej dekady. Ponadto wiele stad przyjęło powszechnie wykorzystanie nasienia seksowanego, szczególnie w inseminacji jałówek mlecznych oraz (w mniejszym stopniu) u krów w okresie laktacji. W rezultacie wielu producentów ma nadwyżkę podaży jałówek remontowych w stosunku do przewidywanych potrzeb stada. Nadprodukcja jałówek oznacza dla każdego hodowcy możliwości wyboru, selekcji tych, które zostaną w stadzie, oraz tych, które zostaną sprzedane. 

Postępy w hodowli i selekcji genetycznej bydła mlecznego stworzyły zarówno możliwości, jak i wyzwania. Nasienie seksowane jest szeroko stosowane, głównie wśród jałówek nieródek, ale także w mniejszym stopniu wśród krów w okresie laktacji. Fermy mają teraz możliwość wyboru nasienia seksowanego, konwencjonalnego lub nasienia buhajów ras mięsnych, w zależności od przewidywanej wartości inseminowanej krowy czy jałówki, zapotrzebowania na jałówki remontowe i prognozowanej wartości cieląt. Rzadziej stosowaną, ale cieszącą się coraz większym zainteresowaniem metodą, jest transfer zarodków pochodzących z zapłodnienia in vitro. Poza standardowymi metodami selekcji opartej na analizie wartości hodowlanej zwierząt coraz większym zainteresowaniem cieszą się testy genomowe. Bardzo często wykorzystuje się oba te narzędzia jednocześnie, najlepiej połączone z analizami użytkowości obejmującej wzrost zwierząt. Niezależnie od tego, czy chodzi o selekcję buhajów, samic czy też obu płci, wykorzystując te narzędzia, hodowcy są w stanie stworzyć doskonałe jałówki remontowe, pochodzące od najlepszych rodziców. 

Ważne decyzje o kojarzeniach

Tradycyjnie do oceny wartości genetycznej wykorzystuje się informacje o rodzicach i najbliższych krewnych danej sztuki, które pozwalają na oszacowanie wartości hodowlanej zwierzęcia na podstawie cech bezpośrednio ocenianych na zwierzętach (np. mleczność, płodność krów) czy szacowanych dla buhajów. Podstawą wyboru najlepszych jałówek remontowych jest więc dostęp do rzetelnych informacji. Do oceny buhajów, potencjalnych ojców jałówek, wykorzystuje się przewagi hodowlane, tj., na ile potomstwo danego buhaja różni się od innych pod względem ocenianej cechy. Im wyższa przewaga hodowlana względem istotnych ekonomicznie cech, tym większy potencjał przekazywania produktywności potomstwu. Jałówki pochodzące od lepszych buhajów, tj. charakteryzujące się lepszymi przewagami względem pożądanych w stadzie cech, w przyszłości mogą być lepszymi krowami. Biorąc to pod uwagę, należy opracować kryteria zakupu nasienia do hodowli jałówek z rozmysłem. Najlepiej zacząć od sprawdzonych reproduktorów. Ich rejestry dostarczają danych dotyczących produkcji, typu i łatwości wycielenia. Wiarygodność tych informacji rośnie wraz ze wzrostem liczby córek. Drugą możliwością krycia są młode, niesprawdzone buhaje. Chociaż te buhaje nie mają danych dotyczących własnego potomstwa, są one synami buhajów o wysokim potencjale genetycznym, a ich matki również musiały spełnić pewne wymagania genetyczne. Te młode buhaje wybiera się do testów ze względu na ich szacunkową wartość genetyczną. Z tej grupy zostaną wybrane sprawdzone byki w przyszłości. Młode buhaje powinny być hodowane losowo w całym stadzie. Chociaż niektóre stada mogą wykorzystywać 100 proc. młodych buhajów, genetycy zgadzają się, że nie więcej niż 25 proc. stada powinno być kojarzone z młodymi buhajami. Należy zachować pewną ostrożność podczas kojarzenia jałówek z młodymi buhajami, ponieważ łatwość wycielenia buhaja nie jest znana. Korzyścią ze stosowania niektórych sprawdzonych buhajów jest zachęta finansowa. Początkowy koszt nasienia jest stosunkowo niski. 

Wybierając jałówki, należy unikać jałówek pochodzących z ciąży bliźniaczych, szczególnie różnopłciowych, gdyż takie jałówki, zwane frymartynami, charakteryzują się pogorszoną płodnością.

W trakcie podejmowania decyzji dotyczącej jałówek remontowych należy zwrócić uwagę na następujące elementy zarówno ojca, jak i matki:

  • rodowód, 
  • wartość hodowlana, 
  • pokrój,
  • status zdrowotny.

Uwaga na inbred

Rodowód stanowi usystematyzowany zbiór informacji o przodkach spokrewnionych z tym osobnikiem. Warto podkreślić, że informacje o przodkach danego osobnika można uzyskać jedynie w przypadku, gdy interesujący nas buhaj pochodzi ze stada objętego oceną użytkowości i posiada udokumentowane pochodzenie. Hodowcy często nabywają do hodowli zwierzęta ze znanych stad (sprawdzonych źródeł), starając się wybierać zwierzęta najwartościowsze, mające w rodowodzie najlepszych przodków. W takiej sytuacji należy zwrócić szczególną uwagę, czy w rodowodzie wybranego rozpłodnika nie znajdują się osobniki, które figurują w spisie przodków poprzedniego buhaja wykorzystywanego wcześniej w tym stadzie. Wieloletnia eksploatacja w stadzie osobników posiadających wspólnych przodków prowadzi do wzrostu współczynnika inbredu. Z kolei zwiększenie współczynnika inbredu powoduje wystąpienie niekorzystnego zjawiska depresji inbredowej, przejawiającej się wystąpieniem niekorzystnych zjawisk prowadzących do strat ekonomicznych. Depresja inbredowa może przejawiać się zwiększoną częstością występowania letalnych lub semiletalnych wad genetycznych, przyczyniających się do zwiększonego wskaźnika upadków u cieląt, pogorszenia ich zdrowia, a w rezultacie obniżenia potencjału wzrostowego. Poza tym wykorzystanie w stadzie towarowym buhaja różniącego się genetycznie od przeznaczonych dla niego do krycia krów, bez wątpienia przyczynia się do wzmocnienia efektu heterozji, a w rezultacie prowadzi do poprawy opłacalności produkcji żywca wołowego. Ponadto informacja zawarta w rodowodzie daje możliwość wyboru osobników pochodzących od wartościowych przodków, o potwierdzonej wartości hodowlanej. Zupełnie wystarczająca jest analiza przodków buhaja do trzech pokoleń wstecz.