Kluczową rolę w kondycji aparatu ruchowego krów odgrywają żywienie oraz wpływ warunków utrzymania zwierząt. Często to właśnie błędy w zbilansowaniu dawek pokarmowych decydują o rozwoju kulawizn. Szczególnie dotyczy to nadmiaru łatwostrawnych węglowodanów w dawce pokarmowej. Nadmierne ich spożycie lub trwałe przyjmowanie dużej ilości węglowodanów może powodować zmiany w mikroflorze bakteryjnej żwacza, prowadzące w konsekwencji do zakwaszenia treści żwacza lub/i kwasicy ustrojowej. Niedobór pasz strukturalnych lub/i niewłaściwa struktura dawki pokarmowej i duża ilość szybko rozkładających się węglowodanów w żwaczu przyczyniają się do wytworzenia dużej ilości kwasów organicznych, przez co zmniejsza się pH żwacza. Taka kombinacja powoduje obniżenie produkcji śliny, a czas przeżuwania paszy pobranej przez krowy jest krótszy, co w efekcie doprowadza do schorzenia, jakim jest kwasica. W trakcie intensywnej fermentacji bakterie, które odpowiadają za trawienie włókna (celulolityczne), giną najszybciej, ponieważ są bardzo wrażliwe na wahania pH w jego treści. Na ich miejsce namnażają się bakterie Streptococcus bovis, które w trakcie fermentacji wytwarzają kwas mlekowy, gdy pH osiągnie wartość ok. 5,0, S. bovis giną, a na ich miejsce namnażają się bakterie Lactobacillus, które korzystając z paszy treściwej pobranej przez krowę, powodują dalsze obniżenie pH poniżej 5,0. W tym właśnie momencie hodowca ma czas, by interweniować. Jeżeli pomoc nie nadejdzie, krowa pozostawiona sama sobie nie poradzi sobie z dużym stężeniem kwasu mlekowego w żwaczu, który w konsekwencji zostanie wchłonięty do krwiobiegu, kwasica żwacza przemieni się wtedy w kwasicę metaboliczną. Jednak jaki ma to związek z kulawiznami? Otóż przy obniżonym pH żwacza uwolnione zostają związki naczyniowo aktywne, które zwiększają ciśnienie i przepływ krwi w kończynach, co prowadzi w konsekwencji do zniszczenia naczyń włosowatych. Związki te to głównie histamina oraz serotonina i egzotoksyny. Badania wskazują, że histamina może tworzyć się w wyniku dekarboksylacji histydyny przez niektóre gatunki bakterii Lactobacillus.

Substancje wydzielane w procesie kwasicy zmieniają mikrokrążenie w skórze właściwej, przez co komórki odpowiadające za produkcję keratyny są niedożywione i prowadzą do uszkodzeń rogu racicowego, przyczyniając się do powstania takich schorzeń jak: uszkodzenie linii białej, ropnie ściany racicy, wrzody podeszwy oraz wrzody końca palca.

NIEDOBORY MINERALNO- -WITAMINOWE

Poza samymi błędami żywieniowymi czy niewłaściwym zarządzaniem stadem ważnym aspektem żywieniowym stanu racic jest zbilansowanie diety pod względem niezbędnych miko- i makroskładników oraz witamin. Zarówno niedobór, jak i nadmiar składników mineralnych mogą negatywnie oddziaływać na stan aparatu ruchowego krów. Dodatkową trudnością w prawidłowym zbilansowaniu dawki pokarmowej jest zmienne zapotrzebowanie krów na mikroelementy i witaminy w trakcie cyklu produkcyjnego. Jakie składniki diety mają największe znaczenie dla prawidłowego rozwoju wytworów skóry, w tym rogu racicowego? Badania wskazują, że najbardziej kluczowe dla produkcji keratyny są: wapń, siarka, miedź, cynk i witamina A. Stres oraz dotkliwy ból powodują ograniczenia rezerw cynku, zwiększając podatność zwierząt na wystąpienie kulawizn.

W tabeli poniżej przedstawiono potrzeby pokarmowe bydła w odniesieniu do głównych składników mineralnych.

Najważniejszym mikroelementem decydującym o zdrowotności racic jest cynk. Jego deficyt powoduje pogorszenie kondycji powłoki wspólnej i parakeratozę. Poza tym jest odpowiedzialny za szybkość gojenia ran oraz redukcję wystąpienia zakażenia bakteryjnego racic. Innym ważnym mikroskładnikiem diety jest miedź. Miedź jest odpowiedzialna za jakość mikrofilamentów keratynowych, z których zbudowany jest róg racicowy. Spośród witamin biotyna odgrywa ważną rolę w integrowaniu rogu racicowego.

WINNE SĄ TEŻ BUDYNKI

Poza żywieniem również sposób zaprojektowania obór wolnostanowiskowych ma wpływ na stan zdrowia oraz produkcyjność krów mlecznych. Zapewnione suche, czyste i wygodne stanowisko dla krów jest ważnym elementem ich komfortu. Zaburzony czas leżenia krów jest najczęściej wynikiem bólu zlokalizowanego w tylnych kończynach, który sprawia trudność przy próbie wstawania. Nieadekwatny odpoczynek krów powoduje zwiększoną częstość dysfunkcji układu ruchu krów. Częstym tego efektem są odciski występujące na podeszwie racicy.

Wiadomym jest, że krowy mleczne, mające wybór pomiędzy różnymi typami wyścielenia stanowiska, wybiorą ten bardziej miękki. Badania wskazują, że na miękkim podłożu krowy krócej stoją i częściej leżą. Ponadto zwierzęta zmuszone do leżenia na twardym podłożu, spędzają mniej czasu na odpoczynku w ciągu dnia. Mniej wygodne podłoże powoduje również zwiększenie czasu przygotowania się krowy do położenia oraz zwiększa czas ruchów, które krowa wykonuje, by położyć się na stanowisku. Finalnie jakość podłoża na stanowisku jest powiązana z częstością występowania schorzeń racic u krów mlecznych utrzymywanych w oborach wolnostanowiskowych.

Prawidłowe podłoże dla bydła mlecznego powinno:

1. być miękkie i wygodne dla zwierząt

2. charakteryzować się dużą sprężystością i nie doprowadzać do ubicia materiału

3. uniemożliwiać poślizgnięcie się zwierzęcia

4. minimalizować wystąpienie otarć i urazów

5. ograniczać rozwój drobnoustrojów

6. być suche

7. być łatwe w utrzymaniu higieny

8. być łatwo dostępne i względnie tanie

Najbardziej popularne podłoża w chowie wolnostanowiskowym to beton, gumowe maty, materace, gąbka oraz głęboka ściółka. W praktyce najczęściej wykorzystywanym materiałem do ścielenia jest słoma zbożowa, ponieważ zapewnia miękkość i izolację termiczną, lecz drobnoustroje wywołujące zapalenie wymienia namnażają się w niej bardzo łatwo. To przyczyniło się do większego użycia piasku w oborach wolnostanowiskowych. Użycie piasku na stanowiskach jest kojarzone ze zmniejszonym występowaniem kulawizn. Badania amerykańskie sugerują, że większa chęć korzystania krów ze stanowisk wyłożonych piaskiem może być wynikiem polepszenia stanu zdrowia racic.

Piasek łatwo dostosowuje się do kształtu krowy, stwarzając dobre warunki wypoczynku. Dodatkowo ułatwia odprowadzanie odchodów płynnych ze stanowiska, co zapewnia lepszą jego higienę. Piasek zapewnia miękkość i przyczepność, ułatwiając kulawej krowie podniesienie się (Cook i Nordlund, 2009).

Badania wskazują, że najlepszym materiałem na podłoże do legowisk jest piasek bez udziału frakcji organicznej o drobnej teksturze - wielkość ziaren nie powinna przekraczać 3 mm.

W systemie wolnostanowiskowym najczęściej wykorzystywanym podłożem są różnego rodzaju gumowe maty. Zostały one wyprodukowane, aby poprawić komfort na stanowiskach i obecnie można zakupić różne ich typy, np. materace z gumowymi cząstkami, z powietrznymi kieszonkami, pianką lub wodą, co może prowadzić do polepszenia amortyzacji i wydłużyć czas leżenia krów. Podłoża takie jak beton i słabej jakości gumowe materace sprzyjają urazom stawów skokowych. Niestety wśród hodowców największą popularnością cieszą się te najtwardsze i - co za tym idzie - najmniej wygodne dla krów. Takie maty są tańsze, co zachęca do ich montażu na stanowiskach. Badania wykazały, że więcej urazów i otarć skóry stawów nadgarstkowych występuje na stanowiskach z gumowymi matami niż na stanowiskach z głębokim piaskiem. Niestety jakość podłoża skorelowana jest z częstotliwością występowania otarć i uszkodzeń stawów skokowych. Dlatego więc opracowano system oceny stawu skokowego krowy na potrzeby oceny jakości stanowiska. Krowy bez otarć i opuchlizny oceniane są na ocenę 1, z otarciami i bez opuchlizn na 2, natomiast krowy z otarciami, wyraźną opuchlizną i/lub urazem na 3.

LEGOWISKA MUSZĄ BYĆ WYGODNE, A KORYTARZE CZYSTE

Poza odpowiednim podłożem warto również zadbać o odpowiednią wielkość stanowisk, w których wypoczywają zwierzęta. Aby krowy chętnie odwiedzały stanowiska do leżenia, warto zadbać, by były one wygodne. Wygodne legowisko to takie, które jest chętnie odwiedzane przez krowy oraz nie ogranicza ich ruchów. Podczas wstawania krowy potrzebują dużej swobody ruchu na tzw. wymach głową. Gdy krowa nie ma odpowiedniej przestrzeni, by wykonać taki ruch, skutkiem mogą być otarcia lub zranienia - w zależności od zastosowania wyścielenia na stanowisku.

Ważnym czynnikiem ograniczającym uszkodzenia rogu racicowego są czyste i suche korytarze gnojowe. Zbyt rzadko usuwane odchody prowadzą do rozmiękczenia, a następnie uszkodzenia rogu racicowego. Uszkodzenie integralności rogu racicowego prowadzi do wtargnięcia i rozwoju drobnoustrojów powodujących szereg schorzeń na tle bakteryjnym.

KULAWIZNY GENERUJĄ DUŻE STRATY

Straty, jakie przynoszą hodowcom choroby racic u bydła mlecznego, są znaczne i składają się na nie koszty bezpośrednie oraz "ukryte". Możemy zaliczyć do nich obniżoną wydajność mleczną, wywołaną niskim spożyciem paszy, wychudzenie (spadek masy ciała), problemy z rozrodem (niższa aktywność płciowa, obniżone przejawianie rui, zaburzenia w zapłodnieniu, dłuższy okres międzywycieleniowy). Koszty związane ze stratą mleka (karencja), podwyższony poziom brakowania ze stada (wcześniejszy ubój), większe koszty związane z leczeniem i opieką kulejących krów, koszt zakupu nowych sztuk do stada oraz koszty korekcji racic, jak i leczenia przez lekarza weterynarii, a w końcu wyższy nakład pracy hodowcy. Dlatego też odsetek krów kulejących w nowoczesnych fermach może przekraczać co najwyżej 10 proc., dla zwierząt z lekką kulawizną. Z ekonomicznego punktu widzenia kulawizna kliniczna jest uznawana za jeden z istotnych czynników

powodujących zaburzenia w zdrowiu bydła mlecznego. Z tego powodu Enting i wsp. (1997) odnotowali średnią stratę wynoszącą 21 proc. kosztów, która wynosiła 104 euro na krowę, co oznacza utratę średnio prawie 23 euro na krowę w stadzie. Kossaibati i Esslemont (1997) podzielili koszty kulawizn na trzy grupy, gdzie całkowity koszt chorób kończyn wynosił 240 funtów, choroby szpary międzyracicowej kosztowały 131 funtów, a wrzody podeszwy 424 funty (gdy 1 euro = 0,704 funta). W tym samym badaniu koszty leczenia i czas pracy pracowników fermy i lekarza weterynarii był oszacowany na 66 funtów w przypadku chorób palców, 47,5 funta dla chorób dotyczących szpary międzyracicowej i 31,4 funta przy wrzodach podeszwy. Dla uśrednienia było to 25 proc. całkowitych kosztów w przeliczeniu na jedną chorą krowę. Enting i wsp. (1997) wykazali stratę kosztów na poziomie 24 funtów lub 22 proc. w takim samym przypadku (nakład pracy pracowników, leczenia i lekarza weterynarii). Brytyjskie i duńskie badania przypisywały wysoki procent strat przyszłym stratom finansowym spowodowanym wcześniejszym ubojem krów kulawych (Ettema i Ostergaard, 2006). Enting i wsp. (1997) oszacowali straty brakowań w stadzie na 30 euro, co stanowiło prawie 30 proc. łącznych kosztów, podczas gdy Kossaibati i Esslemont (1997) wykazali, średnio, straty w wysokości 83 funtów, z tym samym procentem strat.

Przedłużający się okres międzywycieleniowy spowodowany kulawizną również jest uznany za największą wagę strat ekonomicznych w gospodarstwie. Kossaibati i Esslemont (1997) wyliczyli, że okres międzywycieleniowy wydłużający się o 9, 17 i 40 dni kosztował kolejno 27 funtów, 51 funtów i 120 funtów.

Doświadczenia dokonane przez Cha i wsp. (2010), które badało średnie straty finansowe dla takich chorób racic jak wrzód podeszwy, zapalenie skóry palca i zanokcica, wykazały koszty w wysokości 216 dol. dla wrzodów podeszwy, 132 dol. dla zapalenia palców, a dla zanokcicy 120 dol. Głównym czynnikiem kosztów generowanym przez wrzód podeszwy był spadek wydajności mlecznej o 38 proc., przy zapaleniu skóry palca były to koszty związane z nakładem na leczenie (42 proc.), przy zanokcicy największe straty finansowe powodowała obniżona zdolność rozrodcza (50 proc.).

Całkowity koszt kulawizn, w badaniu przeprowadzonym w Danii przez Bruijnis i wsp. (2010) na stadzie liczącym 65 krów, wynosił 4 899 dol. na rok (75 dol. na krowę), z czego przedział wahał się od 3 271 dol. do 7 001 dol. Ta kalkulacja sugeruje, że koszty związane z chorobami racic są bardziej istotne niż może się hodowcom zdawać. W badaniu tym koszt kulawizn subklinicznych wynosił 1 562 dol. na rok (przedział 1 245-1 927 dol.), co stanowiło 32 proc. całkowitych kosztów. Przypadki kliniczne kosztowały średnio 92 dol., a subkliniczne 18 dol. Spadek produkcji mleka przynosił 44 proc. całkowitych strat w kosztach, 22 proc. strat wynosiło brakowanie w stadzie, okres międzywycieleniowy 12 proc. i koszt dodatkowy pracowników równał się 12 proc.

PODSUMOWANIE

Niewłaściwe warunki utrzymania krów mlecznych mogą prowadzić do istotnego pogorszenia stanu aparatu ruchowego. Wśród czynników środowiskowych największe znaczenie mają warunki utrzymania zwierząt oraz ich żywienie. Konsekwencją kulawizn są straty produkcyjne, zwiększone nakłady na leczenie i coraz wyraźniej zaznaczona w statystykach konieczność brakowania chorych krów, co w efekcie prowadzi do pogorszenia efektywności produkcji mleka.

Artykuł pochodzi z kwietniowego wydania Farmera. Zobacz więcej artykułów z tego wydania.

Zapraszamy do prenumeraty miesięcznika.