• Pierwszy pokos traw w tym roku będzie słabszy w porównaniu do lat poprzednich.
  • Opóźnienie zbioru traw będzie negatywnie wpływać na jakość paszy.
  • Odwlekanie terminu zbioru traw będzie pogłębiać deficyt wody w glebie.

Zimna wiosna w połączeniu z głębokim deficytem wody i horrendalnie drogimi nawozami mineralnymi stanową czynniki, które niewątpliwie wpłyną na spadek zbiorów paszy pozyskiwanej z użytków zielonych. Niedobór wody i wyraźny wzrost temperatury sprawiły, że rośliny mocno przyspieszyły wegetację, przez co można łatwo przegapić optymalny termin zbioru.

Pomimo tego, że trawy o tej porze powinny być znacznie większe, nie warto opóźniać ich koszenia, gdyż z każdym dniem pogarsza się ich wartość pokarmowa, a mianowicie wzrasta zawartość włókna, a spada poziom białka, którego udział w paszach objętościowych jest kluczowy dla obniżania kosztów żywienia, poprzez ograniczanie konieczności zakupu drogich komponentów paszowych spoza gospodarstwa. Wyższa zawartość włókna oznacza zaś pogorszoną strawność, a tym samym ograniczoną dostępność składników pokarmowych.

Nie zwlekają z koszeniem trawy

Dodatkowo należy zwrócić uwagę na fakt, że odwlekanie koszenia powodować będzie pogłębianie się suszy. Rosnące rośliny stanowią ogromną powierzchnię transpiracji, wyciągając tym samym z gleby resztki wilgoci. W efekcie, trawy zamiast rosnąć, zaczną zasychać na pniu, dając wrażenie zmniejszającej się z każdym dniem objętości runi.

Warto więc wykorzystać okres bezdeszczowej pogody na zbiór pierwszego pokosu traw, aby zachować dobrą jakość paszy i przygotować się na wystąpienie opadów, przed którymi konieczne będzie ponowne zasilenie runi azotem.