Chcąc zweryfikować obecne warunki i opłacalność produkcji żywca wołowego, udaliśmy się z wizytą do Tomasza Rasińskiego, którego gospodarstwo, położone na Mazowszu, ukierunkowane jest na produkcję bydła opasowego. Wybór gospodarstwa nie był przypadkowy, gdyż pan Tomasz poza tym, że z pasją i dużą świadomością prowadzi swoje gospodarstwo, dodatkowo aktywnie działa w organizacji branżowej, pełniąc funkcję wiceprezesa zarządu Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, dzięki czemu zna aktualne problemy branży i kierunki, w jakich powinna zmierzać.

Przy produkcji wołowiny drogie jest obecnie… wszystko

Od jesieni ubiegłego roku obserwujemy pikujące ceny skupu bydła, jakich w historii dotychczas nie notowano. Obecnie za buhaje w rozliczeniu poubojowym, za klasę R, można otrzymać do 22 zł/kg netto, czyli niemal dwukrotnie więcej niż jeszcze półtora roku temu, gdy na skutek pandemii koronawirusa ceny w skupach bydła wyraźnie spadły. Czy oznacza to też rekordowe zyski? Są co do tego wątpliwości, gdyż szaleństwo cenowe objęło również cały asortyment środków wykorzystywanych do produkcji rolnej, począwszy od zakupu samych zwierząt, poprzez ceny pasz, maszyn, usług rolniczych, na horrendalnych cenach nawozów kończąc. Jaka jest więc recepta na utrzymanie rentowności produkcji? Wydaje się, że największe pole do manewru daje żywienie zwierząt, które jednocześnie stanowi główną pozycję po stronie kosztów produkcji. 

Dobry start dla cieląt

Z uwagi na fakt, że produkcja w gospodarstwie opiera się na cyklu otwartym, pierwszą pozycję na liście kosztów stanowi zakup cieląt, które do gospodarstwa przyjeżdżają w wadze 60-75 kg. Za takie cielę gospodarz obecnie płaci ok. 1000 zł/szt. U cieląt przeprowadzana jest pełna profilaktyka obejmująca szczepienia przeciwko chorobom układu oddechowego i pokarmowego, są również dwukrotnie odrobaczane. Cielęta utrzymywane są w kojcach grupowych, gdzie przy pomocy stacji odpajania żywione są wysokiej jakości preparatem mlekozastępczym przez okres średnio 77 dni. Cielęta jednocześnie mają dostęp do paszy stałej, którą stanowi mieszanka typu musli, pochodząca z zakupu. Po okresie odpoju cielęta mają zmienianą dawkę pokarmową. Mieszankę musli zastępuje na tym etapie pasza pełnoporcjowa typu CJ, a dodatkowo zwierzęta otrzymują kiszonkę z kukurydzy, co ma stanowić przygotowanie do pobierania dawki TMR.

Poszukiwanie oszczędności w opasie

Po odpowiednim przygotowaniu żywieniowym zwierzęta przechodzą na docelową dawkę w systemie TMR. W celu ograniczenia kosztów pan Tomasz stara się wykorzystywać dostępne na rynku produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego, które pozwalają obniżyć koszty żywienia bydła. W skład TMR-u wchodzą: sianokiszonka, kiszonka z kukurydzy, kiszone wilgotne ziarno kukurydzy, wytłoki z jabłek, wywar gorzelniany z pszenicy (20 proc. białka ogólnego), słoma oraz mieszanka treściwa sporządzana we własnym zakresie. Dodatkowo zwierzętom podawana jest pasza treściwa o podwyższonym poziomie białka, dawkowana w zależności od kategorii wiekowej zwierząt (wraz z wiekiem poziom białka w dawce pokarmowej jest redukowany). Pan Tomasz uczestniczy również aktywnie w projektach naukowych, których celem jest m.in. optymalizacja kosztów żywienia poprzez wykorzystywanie np. pasz alternatywnych. Testowane pasze dawkowane są na zróżnicowanym poziomie, w poszukiwaniu kompromisu pomiędzy kosztami żywienia a poziomem przyrostów masy ciała opasanych zwierząt. Przeciętne przyrosty dobowe zwierząt utrzymują się w gospodarstwie pana Tomasza na poziomie ok. 1,5 kg. Buhaje są sprzedawane do ubojni w masie ok. 730 kg, gdzie rozliczenie następuje na podstawie WBC, w oparciu o klasyfikację w systemie EUROP. Przeciętna masa tuszy przyjęta do obliczeń wynosi ok. 400 kg. Obecnie za buhaje zaklasyfikowane do wyższych klas konfirmacji tuszy można otrzymać 21-22 zł/kg netto.

Koszty związane z opasem w przeliczeniu na jedną sztukę
Koszty związane z opasem w przeliczeniu na jedną sztukę

Ile pieniędzy zostaje na opasie?

Wydawać by się mogło, że skoro ceny skupu bydła osiągnęły rekordowe poziomy, to również zyski są rekordowe, te jednak trzeba mocno skorygować o rosnące nieustannie koszty produkcji. W tabeli 1 zostały zaprezentowane łączne koszty opasu w przeliczeniu na jedną sprzedaną sztukę. Natomiast w tabeli 2 przedstawione są przychody i dochód ze sprzedaży jednej sztuki do zakładu ubojowego w rozliczeniu poubojowym (WBC). Jak wynika z wyliczeń, dzięki sukcesywnemu wzrostowi cen bydła w skupie produkcja bydła opasowego nadal przynosi dochody, pomimo wysokich kosztów produkcji. W przypadku gospodarstwa pana Tomasza udało się uzyskać dochód z jednej sprzedanej sztuki na poziomie 2280 zł, głównie dzięki temu, że w żywieniu zwierząt korzysta z produktów ubocznych przemysłu rolno-spożywczego, które wyraźnie obniżają koszt dawki pokarmowej. W gospodarstwach opierających się w większym stopniu na paszach z zakupu dochód z pewnością spadłby do znacznie niższego poziomu.  

Kalkulacja zysków
Kalkulacja zysków