Producentom bydła mięsnego stawiane sak olejne wymagania, zarówno ze strony urzędników, jak i konsumentów. Niestety jednak nie niesie to za sobą wzrostu rentowności produkcji.

Pekka Pesonen, Sekretarz Generalny Copa Cogeca uważa, że obecnie zyski nie odzwierciedlają ponoszonych nakładów pracy i uzyskiwanej wysokiej jakości produkowanego surowca. – Sektor hodowlany stał się kozłem ofiarnym. Pojawiają się coraz większe naciski na zmniejszenie spożycia mięsa – informował Pesonen.

Christian Jochum, Przewodniczący Grupy Dialogu Społecznego KE Jakość i Promocja, zauważa, że wegetarianizm jest trendem wzrostowym. W związku z tym będziemy jeść mniej mięsa, ale lepszej jakości. Jochum podkreślał, że zmniejsza się ilość bezpośrednich zakupów produktów surowych, co wynika z coraz większego spożycia poza domem. Przykładowo, w Austrii wynosi ono już 55 proc.

- Równowaga rynkowa jest bardzo wrażliwa. W najbliższej przyszłości rynek wewnętrzny będzie siłą napędową Unii Europejskiej. Aktualne ceny są wyższe od zeszłorocznych, co może wynikać z wystąpienia suszy. Jednak problem są nadal niskie przychody i mała rentowność produkcji. Rosną też wymagania konsumentów, którzy chcą produktów zdrowych, pochodzących z produkcji zgodnej z dobrostanem – mówił Joaquim Ordeig Vila, Urzędnik Komisji Europejskiej.