- W gospodarstwach z intensywną produkcją, gdzie krowy żywi się prze cały rok tą samą paszą, to wypuszczenie ich na łąki i korzystanie z systemu 120 dni pastwiskowych, raczej zachętą dla nich nie jest, bo jest to spadek produkcji i wcale dla produkcji mleka nie jest to takie dobre – uważa Szmulewicz.

Odnosząc się do działania związanego ze zwiększeniem powierzchni bytowej zwierząt, prezes KRIR również uważa je za mało atrakcyjne, gdyż wiąże się ono ze spadkiem produkcji, jak również wzrostem kosztów związanych chociażby z amortyzacją budynków.

Jak zauważa Szmulewicz, wprowadzanie na siłę wolnostanowiskowego systemu utrzymania bydła nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem hodowców. Szczególnie dotyczy to małych stad, w których jest to trudne m.in. ze względów organizacyjnych.