W ubiegłym roku testowaliśmy wykrywacz rui od firmy Dramiński. Zachęceni pozytywnym wynikiem testu tamtego urządzenia sięgnęliśmy po wykrywacz mastitis produkowany przez olsztyńskiego producenta urządzeń diagnostycznych dla rolnictwa.

WYKRYWACZ MASTITIS

Firma Dramiński użyczyła nam do testów model MD4x4Q. Urządzenie, które przetestowaliśmy, ma dość prostą budowę. Składa się z czterech kubków będących naczyniami pomiarowymi oraz rączki z wyświetlaczem ciekłokrystalicznym. W kubkach znajdują się po dwie elektrody, za pomocą których odbywają się pomiary. Podobnie jak w przypadku wykrywacza rui badanie polega na pomiarze oporności elektrycznej. Wykrywacz mastitis pozwala na oszacowanie zmiany oporności elektrycznej mleka, co jest sygnałem, że wystąpił problem. Ma to powiązanie ze sobą, ponieważ rozwojowi podklinicznego zapalenia wymienia towarzyszy wzrost ilości soli w mleku, co pociąga za sobą zmianę jego oporności. Zasadę tę wykorzystuje się w czujnikach montowanych np. w halach udojowych.

Przeprowadzenie badania jest proste. Najpierw należy zdoić pierwsze strugi mleka bezpośrednio ze strzyka do kubków pomiarowych, a następnie nacisnąć przycisk. Po kilku sekundach na wyświetlaczu pojawią się wyniki dla każdej z ćwiartek. Po kolejnym naciśnięciu guzika otrzymujemy różnicę pomiędzy średnią dla wymienia a poszczególnymi ćwiartkami. To właśnie różnica w oporności mleka dla poszczególnych ćwiartek świadczy, że mamy do czynienia ze stanem zapalnym.

Pomiędzy badaniami poszczególnych krów należy przepłukać kubki urządzenia. Można tego dokonać np. poprzez zanurzenie całego aparatu w wiaderku z czystą wodą. Wykrywacz jest wodoodporny, więc łatwo go utrzymać w czystości.

Wyniki badania przeprowadzonego przy użyciu wykrywacza weryfikowaliśmy za pomocą testu płytkowego oraz wyników z doju kontrolnego przeprowadzanego przez PFHBiPM. Naszym zdaniem wyniki są prawidłowe, co potwierdza przydatność urządzenia.

W CZYM LEPSZY OD TOK?

Podczas użytkowania wykrywacza mastitis od firmy Dramiński analogie do przeprowadzania testu TOK nasuwają się same. Czym więc różni się badanie mleka czujnikiem elektronicznym od przeprowadzania testu na płytce? Przede wszystkim szybkością działania i wiarygodnością wyników. Bardzo konkretne wyniki badania otrzymujemy w kilka sekund. Bardzo przydatna jest również funkcja pokazująca różnicę wyników badania pomiędzy poszczególnymi ćwiartkami. Nie bez znaczenia jest także fakt, że przy badaniu nie są potrzebne dodatkowe odczynniki, jak płyn TOK w badaniu na płytce.

Koszt urządzeń obecnie waha się w przedziale 565- 795 zł netto w zależności od modelu. Jak zapewnia Sławomir Cudnoch, specjalista ds. sprzedaży z firmy Dramiński, wykrywacz mastitis jest przydatnym, nieocenionym i bardzo potrzebnym narzędziem pracy każdego hodowcy, wykorzystywanym w dzisiejszym świecie rolniczo-hodowlanym i powinien znaleźć się w wyposażeniu gospodarstwa.

Badanie za pomocą wykrywacza mastitis od firmy Dramiński jest szybkim i łatwym sposobem na diagnozowanie podklinicznych zapaleń wymienia. W przypadku dużych gospodarstw, w których rutyna udoju zawiera badanie mleka pod kątem zapalenia podklinicznego, stosowanie elektronicznego wykrywacza pozwoli z pewnością na sporą oszczędność pieniędzy i czasu w porównaniu z badaniem TOK.