Za stosowaniem tego rodzaju żywienia przemawia wiele czynników. Jedną z najważniejszych zalet systemu TMR (Total Mixed Ration) jest znacznie mniejsza pracochłonność w porównaniu z tradycyjnym systemem żywienia. Takie rozwiązanie umożliwia więc obsługę większej liczby zwierząt w krótszym czasie. Pozwala to na powiększenie stada, szczególnie jeśli w gospodarstwie brakuje dodatkowej siły roboczej.

Kolejną zaletą jest odpowiednie zbilansowanie dawki i zapewnienie krowie stałego dostępu do jednorodnej paszy. Dzięki temu w dużym stopniu można ograniczyć częstość występowania chorób metabolicznych. Dotyczy to głównie kwasicy, której ryzyko pojawienia się maleje dzięki zmniejszeniu wahań pH żwacza. Takie skoki pH dość często występują w tradycyjnym systemie żywienia, kiedy zadawane są jednorazowo duże dawki pasz treściwych.

Istotnym faktem jest również zmniejszenie zużycia paszy w systemie TMR przy jednoczesnym wzroście wydajności nawet do 10 procent.

Należy jednak mieć świadomość, że samo posiadanie wozu paszowego nie zapewni optymalnego żywienia zwierząt. Jest to jedynie z pozoru banalny system, który wymaga sporej wiedzy i doświadczenia.

PODZIAŁ NA GRUPY PRODUKCYJNE

Zastosowanie systemu TMR wymaga określonej organizacji żywienia. Aby móc w pełni korzystać z zalet tego systemu, konieczne jest stworzenie grup żywieniowych. W przeciwnym wypadku nie wykorzystamy w pełni potencjału stada. Sztuki o niższej od średniej stada wydajności będą przekarmiane, co skutkować będzie nadmierną kondycją ciała, natomiast u krów o wyższej wydajności nie uda się zaspokoić zapotrzebowania pokarmowego, w efekcie czego mogą się pojawiać choroby metaboliczne (np. ketoza). Brak grup żywieniowych odbija się przede wszystkim na wysokowydajnych sztukach, u których widoczne jest wyraźne spłaszczenie krzywej laktacji, nie wspominając już o skutkach zdrowotnych. Istnieją jednak pewne ograniczenia. Tworzenie grup technologicznych wymaga posiadania odpowiednio dużego stada. Trudno jest bowiem stworzyć cztery grupy żywieniowe, posiadając np. 15 krów. Podczas tworzenia grup technologicznych należy zestawiać ze sobą zwierzęta o zbliżonym zapotrzebowaniu pokarmowym i podobnej wydajności. Różnice w dobowej wydajności pomiędzy krowami w obrębie grupy powinny być jak najmniejsze, a najlepiej, aby nie przekraczały 5 kg mleka. Należy również pamiętać, aby opracowana dawka pokarmowa zaspokajała zapotrzebowanie krów o najwyższej wydajności w danej grupie. Istotny jest także okres przebywania zwierząt w danej grupie. Szczególnie ważny jest początkowy okres laktacji. Krowy powinny przebywać w tej samej grupie od wycielenia do ok. 100. dnia laktacji.

WYELIMINOWAĆ SORTOWANIE

Bardzo ważnym czynnikiem zapewniającym efektywność żywienia w systemie TMR jest ograniczenie możliwości sortowania paszy. Krowy mają tendencję do przebierania paszy i wyszukiwania smaczniejszych frakcji, jaką stanowią głównie pasze treściwe. Nasilenie tego zjawiska może powodować zwiększenie frekwencji występowania kwasicy w stadzie. Dlatego niezwykle ważny jest etap mieszania paszy. Cała sztuka polega na tym, aby dobrze połączyć składniki i jednocześnie nie "przekręcić" TMR-u, tworząc z niego papkę.

Jakość sporządzonego TMR-u nie zawsze zależy wyłącznie od umiejętności operatora. Czasem wina leży po stronie sprzętu i wynika z jednoczesnego niedopatrzenia właściciela. Nieprawidłowe wymieszanie TMR-u może być spowodowane np. tępymi nożami ślimaka. Jest to może banalna przyczyna, jednak występująca i często niezauważona w porę. Stępione noże nie są w stanie dostatecznie pociąć pasz objętościowych, szczególnie jeśli sianokiszonka nie została rozdrobniona podczas zbioru. Jeśli więc na stole paszowym przybywa niedojadów w postaci dłuższych frakcji TMR-u, w pierwszej kolejności należy sprawdzić noże w wozie paszowym.

Aby ograniczyć zjawisko sortowania paszy, należy również monitorować poziom suchej masy dawki. Krowy w mniejszym stopniu przebierają paszę, jeśli sucha masa TMR-u nie przekracza 50 proc. Jeżeli zaś wartość ta jest wyższa, należy do wozu paszowego dolać wodę, aby utrzymać suchą masę na odpowiednim poziomie. W ten sposób zwiększymy też pobranie paszy, co przełoży się na wyższą wydajność. Z dolewaniem wody nie można jednak przesadzić, gdyż zbyt mokry TMR będzie niestabilny i przy wyższych temperaturach w szybkim tempie będzie ulegał zagrzewaniu. Najbardziej pokrzywdzone w przypadku sortowania paszy są sztuki słabsze, stojące niżej w hierarchii stada, oraz pierwiastki. Sztuki silniejsze podchodzące w pierwszej kolejności do stołu paszowego wyszukują bardziej smakowite, fragmenty, pozostawiając dla słabszych przebraną paszę o niższej wartości pokarmowej. Zjawisko takie może skutkować występowaniem u słabszych jednostek ketozy spowodowanej niezaspokojeniem potrzeb energetycznych organizmu.

CZĘSTOTLIWOŚĆ ZADAWANIA

Często pada pytanie: kiedy i jak często zadawać TMR? Tu prostej odpowiedzi nie ma, gdyż zależy to od wielu czynników, a także od tego, co chcemy w stadzie osiągnąć. Na pewno zadawanie paszy jeden raz w ciągu doby zapewni wygodę obsługi w wyniku zmniejszenia nakładów pracy związanej z żywieniem krów. Jednak taka częstotliwość nie zawsze wystarcza, aby wykorzystać w pełni potencjał produkcyjny posiadanego stada. Zwiększenie częstości odpasów powinno nastąpić właśnie teraz, w okresie letnim, kiedy doświadczamy upałów. Zadanie jednorazowo dużej ilości paszy w okresie panowania wysokich temperatur powodować będzie szybkie zagrzewanie się TMR-u, w konsekwencji duże straty pasz, a w najgorszym wypadku - problemy zdrowotne spowodowane spożyciem zepsutej paszy. W większości gospodarstw przyjął się model dwukrotnego zadawania TMR-u. Najczęściej pasza zadawana jest wówczas po porannym i wieczornym doju. W czasie upałów należy zwiększyć udział paszy zadawanej na noc według proporcji: 30 proc. rano, a 70 proc. wieczorem. W zależności od mikroklimatu panującego w oborze w przypadku dalszego zagrzewania się paszy należałoby zwiększyć jeszcze częstotliwość zadawania TMR-u nawet do 4 razy na dobę. Zwiększa się w ten sposób znacznie pracochłonność, ale umożliwia to ograniczenie psucia się paszy i związanych z tym strat finansowych. Częstotliwość zadawania paszy zależy również od dostępu zwierząt do stołu paszowego. Optymalnym układem jest sytuacja, kiedy wszystkie sztuki mogą jednocześnie przebywać przy stole paszowym. W przeciwnym wypadku pierwszeństwo będą zawsze miały krowy silniejsze, stojące na czele w hierarchii stada, co odbijać się będzie na sztukach słabszych, chorych czy też zastraszonych pierwiastkach.

UWAGA NA ZANIECZYSZCZENIA

Ze względu na duże ilości zadawanych pasz, ładowanych masowo do wozu paszowego, należy zwrócić szczególną uwagę na zanieczyszczenia, jakie mogą wraz z paszą trafić na stół paszowy. Mogą to być zanieczyszczenia obce, jak również pochodzące z samego silosu fragmenty zepsutej paszy. Hurtowe załadowywanie wozu paszowego, szczególnie w wykonaniu pracowników, kończy się wrzucaniem do paszowozu materiału niezależnie od jego jakości. Jeśli są to niewielkie ilości, to w dużym rozcieńczeniu nie będą stanowiły zagrożenia dla zdrowia zwierząt. Natomiast skarmianie dużych partii zepsutej paszy może mieć bardzo negatywny wpływ na produkcyjność i zdrowie zwierząt. Niejednokrotnie na stole paszowym można spotkać m.in. resztki postrzępionej folii, która podczas wybierania z silosu trafiła z karmą do wozu paszowego. Dodatkowym zagrożeniem są fragmenty metali pochodzące z maszyn. Wszelkie ciała obce, jakie trafią do układu pokarmowego zwierzęcia, mogą być przyczyną niedrożności, a w najgorszym przypadku spowodować perforację ścian przewodu pokarmowego prowadzącą nawet do śmierci zwierzęcia. W ramach profilaktyki można wprowadzić do żwacza magnes, który wyłapuje groźne metale.

JAKOŚĆ PASZ

Podstawową, wciąż powtarzaną regułką jest fakt, że bez dobrej jakości pasz objętościowych nie osiągnie się pożądanych wyników produkcyjnych. Mimo tego, że każdy zna tę regułkę doskonale, to wielu nadal się do niej nie stosuje. Często popełnia się nadal te same błędy wpływające na jakość pasz, których strat nie da się już uzupełnić żadną paszą treściwą. Mając nawet najlepszy wóz paszowy z dostępnych na rynku, nie uda nam się sporządzić rewelacyjnej dawki z kiepskich materiałów.

Podstawową kwestią decydującą o jakości pasz objętościowych jest termin zbioru. Wielu hodowców wciąż kieruje się zasadą, że jeśli opóźni się koszenie pierwszego pokosu traw, wówczas uzyska się wyższy plon. Otóż nic bardziej mylnego. Opóźniając pierwszy pokos traw, opóźniamy jednocześnie każdy kolejny, tracąc w ten sposób nawet jeden pokos w ciągu sezonu. Dodatkowo uzyskana pasza charakteryzuje się obniżoną jakością wynikającą ze zmniejszonej zawartości białka na rzecz włókna surowego.

Podobna sytuacja dotyczy kukurydzy. Popularne jest przekonanie, że im później zostanie ona ścięta, tym bardziej energetyczna będzie kiszonka. Po części jest to prawda, bo z upływem czasu wzrasta zawartość skrobi w roślinach. Jednak nie można się zbytnio zapędzić, gdyż jednocześnie w roślinach wzrasta zawartość włókna i suchej masy. Jeżeli parametry te przekroczą pożądane wartości, pojawi się problem z dostatecznym zagęszczeniem zakiszanego materiału i odprowadzeniem nadmiaru powietrza, a w efekcie uzyskana kiszonka będzie niestabilna i podatna na pleśnienie.

KONTROLA POPRAWNOŚCI DAWKI

Aby ocenić poprawność sporządzonej dawki po względem struktury fizycznej, nie wystarczy sama ocena organoleptyczna polegająca na dotknięciu bądź powąchaniu TMR-u. Nie da się "na oko" ocenić, czy dany TMR jest dobry i czy jest lepszy od tego, który miesza sąsiad. Aby ocenić, czy sporządzony TMR jest poprawny, należy wykonać dwa podstawowe badania. Pierwszym z nich jest ocena struktury fizycznej TMR-u. Do tego zabiegu służą tzw. sita pensylwańskie (Penn State Forage Particle Separator - PSFPS), które powinny być w wyposażeniu każdego szanującego się żywieniowca. Sita składają się z trzech poziomów o różnej średnicy oczek. Na sita nakłada się 0,5 kg paszy i wytrząsa według załączonego do sit wzoru. Następnie waży się pozostałości na poszczególnych poziomach i liczy ich procentowy udział. Po przesianiu na pierwszym sicie powinno zostać 7-15 proc. TMR-u. Niższa wartość oznacza TMR za drobny, a wyższa za gruby. To właśnie zawartość tego sita działa drażniąco na ścianę przedżołądków, wpływając pobudzająco na odruchy odłykania i przeżuwania. Zaleca się, aby na drugim sicie pozostało 30-50 proc. całkowitej ilości paszy. Na trzecim, najdrobniejszym sicie powinno również pozostać ok. 30-50 proc. TMR-u. Wymiary poszczególnych sit i rozkład TMR-u przedstawiono w tabeli.

Drugim krokiem prowadzącym do opracowania prawidłowej dawki jest regularne przeprowadzanie analizy chemicznej posiadanych w gospodarstwie pasz. Jedynie znajomość bieżącej wartości pokarmowej pasz objętościowych pozwala na odpowiednie zbilansowanie dawki pokarmowej. Zmienność pogodowa w ostatnich latach, a także rozmaitość odmian powodują, że opieranie się na wartościach pokarmowych pasz zaczerpniętych z tabel jest bezcelowe i mało kiedy adekwatne do posiadanych w gospodarstwie pasz.

PMR CORAZ POPULARNIEJSZY

Coraz większym zainteresowaniem cieszy się wśród hodowców system PMR (Partly Mixed Ration), który w dosłownym tłumaczeniu oznacza częściowo wymieszaną dawkę niezawierająca jednocześnie wszystkich komponentów paszowych, jakie otrzymuje krowa w ciągu dnia. Jest to alternatywa dla systemu TMR, która lepiej sprawdza się w pewnych warunkach. Korzystanie z systemu PMR wynika z pewnych ograniczeń, jakie stawia TMR. Jednym z nich jest konieczność stworzenia grup technologicznych w zależności od ilości produkowanego mleka. Przy zastosowaniu PMR-u dawkę układa się na określoną wydajność, np. 25 kg mleka, a wydajność powyżej tej wartości jest premiowana dodatkową ilością paszy treściwej. Wprowadzana dodatkowo, poza podstawową dawką, pasza treściwa może być zadawana w różny sposób, w zależności od posiadanych warunków i możliwości finansowych. Najprostszą metodą jest zadawanie paszy "z ręki", czyli podawanie każdej sztuce odmierzonej ilości mieszanki treściwej. Takie rozwiązanie możliwe jest jedynie w niewielkich stadach z uwięziowym systemem utrzymania. W oborach uwięziowych, gdzie utrzymywane jest większe stado i ręczne zadawanie paszy staje się zbyt uciążliwe, istnieje możliwość zainstalowania robota do zadawania paszy treściwej. W przypadku większych stad utrzymywanych w systemie wolnostanowiskowym najczęściej wykorzystywana jest stacja paszowa, w której po sczytaniu numeru krowy z transponderu zadawana jest określona porcja paszy. Taki system funkcjonuje też w wielu przypadkach z wykorzystaniem robotów udojowych. Podawana w robocie pasza treściwa oprócz premiowania za wydajność ma również za zadanie zachęcenie krów do korzystania z robota udojowego.

PODSUMOWANIE

Żywienie krów w systemie TMR jest tylko z pozoru prostym zabiegiem. Choć w dużym stopniu ogranicza nakłady pracy związane z zadawaniem pasz, to jednak trzeba mieć sporo wiedzy i doświadczenia, aby opracować prawidłową recepturę dawki. Konieczne jest ciągłe monitorowanie struktury TMR-u, która powinna być każdego dnia taka sama. Należy zwracać również uwagę na ilość pozostawionych niedojadów świadczących o sortowaniu paszy. Każda osoba odpowiedzialna za mieszanie paszy musi wypracować własną taktykę mieszania, na którą składa się czas mieszania czy też kolejność dodawania poszczególnych komponentów.