Montbeliardy utrzymywane są w gospodarstwach położonych na terenach ponad 700 m n.p.m. i tam wypasane na górskich pastwiskach. Z mleka tych krów produkowane są wyśmienite sery, takie jak morbier, mont d’Or, bleu de gex, reblochon, emmental oraz najbardziej popularny comté. Trawa i zioła z wysoko położonych łąk nadają serom niepowtarzalny smak i aromat. Sery te produkowane są od tysiąclecia, z niepasteryzowanego mleka, pod ścisłą kontrolą, a brak kiszonek w dawce pokarmowej krów (w przypadku sera comté) sprawia, że produkty te są wręcz unikalne.

Podczas krótkiego pobytu w tym rejonie mieliśmy możliwość zwiedzania 3 farm, które zajmowały się produkcją mleka, i w których utrzymywane były krowy rasy Montbeliarde. Warto na początku wyjaśnić, że rasa ta posiada szereg cech, które pozwoliły jej na egzystowanie w tak trudnych warunkach klimatycznych. Bydło to jest odporne na surowe warunki pogodowe, świetnie wykorzystuje pasze objętościowe suche, odznacza się dużą odpornością i witalnością. Wypas na pochyłych i stromych zboczach wykształcił u tych zwierząt silne i umięśnione nogi oraz twardy, odporny na ścieranie róg racicowy. W wyniku pracy hodowlanej krowy te produkują przeciętnie w laktacji 7697 kg mleka o 3,91 proc. tłuszczu i 3,28 proc. białka (krowy objęte użytkowością mleczną we Francji), ale w dalszej części przekonają się Państwo, że niektóre stada mogą pochwalić się naprawdę dobrymi wynikami!

GOSPODARSTWO TERRIOR

W pierwszym gospodarstwie Terrior, z długą tradycją hodowli Montbeliarde, mieliśmy okazję zobaczyć, jak funkcjonuje nowoczesna obora z robotami udojowymi. Było to gospodarstwo rodzinne, w którym 5 osób obsługiwało stado liczące ponad 300 sztuk bydła, w tym 125 krów dojnych. Areał gospodarstwa to ponad 400 ha, gdzie naturalne pastwiska (140 ha) wykorzystywane są dzisiaj do produkcji siana, 170 ha do uprawy zbóż, a na pozostałych gruntach uprawia się kukurydzę.

Zwierzęta utrzymywane są w budynkach o konstrukcji drewnianej, która w tamtych rejonach jest dość popularna. Właściciele zainwestowali rok temu w nową oborę, gdzie krowy utrzymywane są na płytkiej ściółce. Przy 2 robotach udojowych wydajność stada liczyła 8 886 kg mleka o 3,92 proc. tłuszczu i 3,49 proc. białka, a dziennie produkuje się ok. 3 tysięcy litrów mleka. Dawka pokarmowa dla mlecznic przeliczona jest na produkcję 31 litrów mleka i zawiera w swoim składzie: 28 kg kiszonki z kukurydzy, 2,5 kg kiszonki z lucerny, 2,5 kg siana, 5 kg wywaru browarnianego, kiszone ziarno kukurydzy (1,5 kg), 2,5 kg soi (48 proc. białka) oraz 2 kg koncentratu zadawanego w robocie. Z wywiadu przeprowadzonego z właścicielami dowiedzieliśmy się, że koszt paszy treściwej na 1000 litrów mleka to 66 euro, przy czym średnio krowa zjada tej paszy 1590 kg na rok. Francuzi wydają na koszty weterynaryjne ok. 68 euro na krowę/rok, ale jak sami twierdzą, głównie są to koszty ponoszone na choroby układu oddechowego cieląt. Czemu nie mastits? Sami hodowcy stwierdzili, że mastits nie jest aż tak dużym problemem w ich stadzie, ponieważ rasa Montbeliarde charakteryzuje się mlekiem o bardzo dobrej jakości cytologicznej, a poza tym sam dój ćwiartkowy wyeliminował w dużym stopniu ten problem. Średnia zawartość komórek somatycznych w mleku to 179 tys./cm3. Idealny Montbeliarde dla nich to krowa po pierwsze o dużej produkcyjności, ale też o dużym kalibrze (duży kaliber gwarantuje lepszą jakość mleka), a na trzecim miejscu wymienili białko. I słusznie! To właśnie w dużej mierze białko decyduje o przydatności mleka na produkcję serów. Końcową cenę, jaką otrzymują za wyprodukowanie 1000 kg mleka, szacują na 352 euro, co w przeliczeniu na polską walutę daje ok. 1,47 zł/kg mleka.

Stado w tym gospodarstwie jest dosyć młode (średnia liczba laktacji w stadzie - 2,5), ponieważ właściciele brakując starsze krowy, wprowadzają do własnej hodowli jałówki o "nowej genetyce". Cielęta zaraz po urodzeniu odłączane są od matek i utrzymywane grupowo w drewnianej otwartej wiacie. Przez 2,5 miesiąca pojone są preparatami mlekozastępczymi z automatycznych stacji odpajania. Byczki utrzymywane są do 8. dnia życia, a następnie sprzedawane (ok. 105 euro za sztukę).

GOSPODARSTWO CHAZEAUX

W drugim gospodarstwie (Chazeaux) liczyliśmy na poczęstunek typowo francuski, ponieważ rolnicy oprócz Montów, zajmowali się produkcją 500 tys. ślimaków! Niestety, nie trafiliśmy w sezon, lecz ser comté i kubek gorącego wina zrekompensowały nasze rozczarowanie. Gospodarstwo prowadzone jest przez trzech braci na obszarze prawie 200 hektarów, ale nie jest to już tak intensywna produkcja mleka jak w gospodarstwie poprzednim. Z mleka krów produkowany jest ser comté, dlatego też w dawce pokarmowej nie występuje kiszonka z kukurydzy. Około 70 sztuk dojnych utrzymywanych jest w oborze wolnostanowiskowej, gdzie dojone są w hali udojowej 2 x 7. Dawka pokarmowa przeliczona jest na 25 litrów mleka i w sezonie zimowym zawiera: 60 proc. siana z pierwszego pokosu, 40 proc. siana z drugiego pokosu, 2 kg lucerny (23 proc. białka) oraz 4 kg paszy treściwej (18 proc. białka). Latem krowy są wypasane na malowniczych pagórkach otaczających budynki inwentarskie i dodatkowo karmione są paszą treściwą. Łączna produkcja mleka za rok 2012 od 1 krowy wynosiła 7 265 kg mleka o 3,89 proc. tłuszczu i 3,49 proc. białka, średnia zawartość komórek somatycznych to zaledwie 121 tys./cm3! Jak oszacowali francuscy hodowcy - finałowa cena za 1000 kg mleka to 455 euro.

Montbeliardy cielą się cały rok, od pierwiastek uzyskują cielaka dopiero w 30. miesiącu życia, ale jest to spowodowane znacznie późniejszym kryciem. W tym stadzie zużywano średnio 1,8 słomki na skuteczne zacielenie, z czego ponad 55 proc. krów zacielała się już po pierwszym zabiegu. Właściciele korzystają z nasienia seksowanego, szczególnie na jałówki oraz najlepsze krowy w stadzie, używając takich buhajów jak Urbaniste, Sir, Rapallo czy Triomphe. Selekcja w stadzie prowadzona jest w kierunku zdrowych i silnych krów, zawartości białka w mleku oraz samej wydajności mleka.

Najbardziej zdumiała nas informacja, że hodowcy nie używają antybiotyków w wychowie cieląt. Oseski w 3. tygodniu życia chorują na biegunki, dlatego Francuzi wolą zapobiegać niż leczyć. Do mleka podawanego cielętom dodają niewielką ilość bentonitu, który pozyskiwany jest z ziem czerwonych. Ten związek mineralny wiąże wodę i spowalnia przepływ treści pokarmowej przez jelita, co prawie w 100 proc. wyeliminowało problem biegunek u cieląt. Tak jak w poprzednim gospodarstwie cielaki odpajane są mlekiem ze stacji automatycznych, ponadto utrzymują ok. 2 kg granulatu, a od 3. tygodnia życia dobrej jakości siano.

GOSPODARSTWO CLOUTIERS

Główną atrakcją naszego Tour de Montbeliarde było odwiedzenie gospodarstwa Cloutiers, gdzie 40 z 65 krów dojnych było przygotowane w oddzielnym budynku specjalnie dla nas! Zwierzęta były przystrzyżone i umyte, ustawione w szeregu niczym na pokazie modelek! Hodowcy z dumą prezentowali swoje championki, wśród nich były championka z wystawy z Paryża 2012 oraz zwyciężczynie poprzednich wystaw Umotest-Show. Doskonałe wymiona, fantastyczna budowa nóg oraz muskulatura zachwyciły nie tylko grupę z Polski, ale również hodowców z Wielkiej Brytanii, wszyscy zgodnie stwierdzili, że chcieliby mieć takie zwierzęta u siebie w oborze. Gospodarstwo prowadziło trzech braci, którzy użytkowali 270 hektarów ziemi. Zwierzęta utrzymywane były w otwartych budynkach, które razem tworzyły trójkąt, był to budynek legowiskowy (wiata z głęboką ściółką), stół paszowy zadaszony i hala udojowa (2 x 5). Krowy w okresie zimowym otrzymują głównie siano (14 kg) oraz pasze treściwe, natomiast od kwietnia do połowy października przebywają na pastwisku. Wydajność stada za 2012 rok to ponad 9 181 kg mleka o 4,02 proc. tłuszczu i 3,60 proc. białka, gdzie zawartość komórek somatycznych mieści się w granicach 111 tys/ cm3. Z mleka produkowany jest ser morbier, a cena, jaką uzyskują hodowcy za produkcję 1000 kg mleka, to 455 euro. Do inseminacji używa się nasienia najlepszych buhajów (Urbaniste, Brink, Bourgeil), a do 55 proc. zabiegów hodowcy używają seksowanych słomek. Warto dodać, że żywotność Montbleiardów jest znakomita, ponad 45 proc. stada to krowy w 3. i dalszych laktacjach, które prezentują doskonałe wymiona i wysoką produkcję mleka.

WYSTAWA

Kolejnego dnia odbyła się wystawa Montbeliardów, która skupiła 3000 osób i nie tylko Francuzów, lecz również miłośników tej rasy z ponad 20 krajów Europy oraz Afryki. Zaprezentowano 14 grup potomstwa po najlepszych buhajach, każda z nich liczyła od 3 do 15 sztuk, a wśród nich jałówki mleczne już po młodych "genomowanych" buhajach. Genomika oraz seksowane nasienie stały się nieodłączną częścią pracy hodowlanej we Francji, dzięki temu rolnicy mogą uzyskać szybszy postęp hodowlany niż dotychczas.

Sędzia Max Mermety przypatrywał się uważnie każdej grupie, później przy akompaniamencie muzyki, oklasków widowni i gry kolorowych reflektorów wybierał zwierzę o najładniejszym wymieniu. To było show! W międzyczasie w naszej grupie trwała dyskusja, która z prezentowanych krów dostanie championa, ponieważ w najlepszej trójce znalazły się córki buhaja Urbaniste. A jednak już na samym początku wystawy Mariuszowi Wrześniakowi udało się wytypować najpiękniejszą Montbeliardkę, o wytwornym imieniu Fantaisie, której dziadkiem był słynny buhaj MicMac.

Wystawa i przygotowanie zwierząt były perfekcyjne! W trakcie wystawy odbył się lunch na 2,5 tysiąca osób i dzięki doskonałej organizacji gospodarzy każdy zjadł ciepły posiłek. I to w doborowym towarzystwie, ponieważ na sali obecna była pani minister rolnictwa z Senegalu. Na zakończenie całej wystawy wszyscy goście zostali zaproszeni na wieczorne przyjęcie, podczas którego mogli wymienić się spostrzeżeniami i doświadczeniem w hodowli rasy Montbeliarde.