Stoły paszowe są jednym z najważniejszych punktów w oborze – bo przecież to ile i czego krowa zje, tyle da nam mleka. Problemem na stołach paszowych jest utrzymanie ich w czystości i proste użytkowanie związane z uprzątnięciem i podgarnięciem paszy.

System żywienia TMR wymaga zastosowania wozu paszowego, czyli jest to równoznaczne z potrzebą wykorzystania ciężkiego sprzętu jak wyżej wymieniony wóz i ciągnik, z którym współpracuje. Wjazd tego sprzętu powoduje ugniecenie odepchniętej przez zwierzęta paszy (zazwyczaj na części nie pokrytej warstwą płytek lub na łączeniu), a także ryzyko pęknięcia płytek – co stwarza ryzyko zranienia języka i pyska zwierząt.

Jak wiele jest obór tak samo wiele jest rozwiązań problemu, przylegającej i psującej się paszy, czy pękających i odskakujących płytek na stole paszowym. Łączy je jednak jedno, mianowicie koszty powiązane z wymianą posadzki, która nie jest trwała ze względu na ciężki sprzęt stosowany do zadawania paszy, a także środowisko jakie stwarza pasza (kwasy kiszonek). Z punktu widzenia ekonomiki najlepszym rozwiązaniem jest więc pozostawienie gołego betonu na stole paszowym, bo i tak trzeba będzie go wymienić (dolać) po pewnym czasie. Nie daje to jednak komfortu w obsłudze, ani bezpieczeństwa pasz przed bakteriami i grzybami.

Połączeniem komfortu obsługi i trwałości jest samopoziomująca powłoka MS Coating. Jest to mieszanina dwukomponentowa, a oba składniki mieszamy tuż przed położeniem, na idealnie czysty i suchy stół paszowy. Rozprowadzenie na stole powinno odbywać się na ściśle wydzielonej szerokości i za pomocą specjalnych urządzeń (które firma dostarcza). Po rozprowadzeniu należy jeszcze użyć specjalnego wałka (potocznie zwanego jeżem) by usunąć pęcherzyki powietrza – mówi Wojciech Dubiński z Bentley Farm.

Ponieważ w Polsce jest to cały czas produkt nowy bazujemy na badaniach z zachodnich farm, które mówią nawet o stołach sprzed 17 lat, które nie wymagają odnowienia. Oczywiście nie są to wszystkie obiekty, ale również nie odosobnione przypadki – tłumaczy Dubiński.

Warto dodać iż firma Bentley proponuje wykonywanie wylewki we własnym zakresie. Jak to wygląda w praktyce?


Na pierwszym obiekcie wylewkę wykonali pracownicy Bentley, na drugim robiliśmy to we własnym zakresie – mówi Jerzy Wawrzyńczak hodowca z Mazowsza. Jest to bardzo proste do zrobienia, jedynie wymieszanie, rozprowadzenie i wałkowanie, żadnej filozofii – dodaje.

W praktyce stół z omawianą wylewką jest przede wszystkim prosty w obsłudze. Zarówno podgarnięcie paszy jak i uprzątnięcie go przed zadaniem świeżej jest bardzo łatwe, bo powłoka jest śliska i pasza do niej nie przywiera. Ciekawą sprawą jest fakt, że pasza na niej się nie grzeje w upalne dni – tłumaczy Wawrzyńczak.

Oprócz łatwości wykonania (możliwości zrobienia tego we własnym zakresie), szybkiemu wysychaniu powłoki i komfortu w obsłudze stołu z powłoką MS Coating producent wymienia korzyści płynące z jej zastosowania. Obok trwałości stawia również wyższą jakość paszy, brak pleśni i grzybów (rozwijających się w psujących się  paszach), lepsze przewietrzenie paszy na stole (brak efektu zagrzewania), wyższe pobranie paszy i mniej strat oraz co za tym idzie efekt mierzony w wyższej produkcji mleka.

Bentley Farm działa na polskim rynku od 15 lat, dostarczając hodowcom zwierząt sprzęt zootechniczny (diagnostyka mastitis, korekcja racic, pomiar mleka oraz sprzęt do doju), wyposażenia budynków inwentarskich (powłoki ścienne, zaprawy podłogowe na hale udojowe i stoły paszowe), a także bardziej zaawansowanych technologii monitoringu stada, ważenia zwierząt