Podczas swojego wystąpienia podczas Targów Ferma w Łodzi, dr hab. Piotr Goliński z UP w Poznaniu starał się odpowiedzieć na pytanie, czy użytki zielone mogą stanowić wyłączne źródło pasz w żywieniu bydła. Wykładowca podkreślał, że rola użytków zielonych w bazie paszowej zależy od systemu chowu i żywienia bydła.

Prof. dr hab. Piotr Goliński z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu
Prof. dr hab. Piotr Goliński z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

Zdaniem prof. Golińskiego takie rozwiązanie jest możliwe, aczkolwiek dedykowane głównie dla gospodarstw o ekologicznym i proekologicznym systemie produkcji mleka. W tego typu gospodarstwach kładzie się główny naciska na uzyskanie surowca o wysokich walorach odżywczych i prozdrowotnych. Wówczas dawka pokarmowa może opierać się wyłącznie o pastwisko, zielonkę i wysokiej jakości siano.

Taki rodzaj żywienia może również sprawdzić się w gospodarstwach produkujących w systemie niskonakładowej technologii. Tego typu gospodarstwa zlokalizowane są najczęściej na terenach, gdzie ze względu na uwarunkowania przyrodnicze, możliwa jest uprawa jedynie użytków zielonych. Wówczas wykorzystywane są wyłącznie pasze pochodzące z użytków zielonych, co generuje niższe koszty, ale łączy się ze świadomym obniżeniem poziomu produkcji mleka.

Wykładowca zaznaczył jednocześnie, że tego rodzaju system żywienia nie sprawdzi się w przypadku gospodarstw stawiających na intensywną produkcję mleka. Wynika to z braku możliwości zaspokojenia wysokich potrzeb pokarmowych krów jedynie paszami pochodzącymi z użytków zielonych. W drodze do maksymalizacji wydajności konieczne jest zastosowanie systemu żywienia TMR lub PMR, gdzie użytki zielone mogą dostarczać wartościowy surowiec, stanowiący uzupełnienie dawki pokarmowej opartej o kiszonkę z kukurydzy i pasze treściwe.