Według danych GUS, średnia cena skupu mleka w Polsce w grudniu 2022 r. wyniosła 275,47 zł/hl. Ceny oferowane producentom mleka przez podmioty skupowe za surowiec w ubiegłym miesiącu wzrosły o 1,9 proc. w stosunku do tych, jakie mleczarnie wypłacały w listopadzie 2022 r. Cena z grudnia ubiegłego roku jest również wyższa od tej, jaką mleczarnie oferowały producentom w analogicznym okresie 2021 r. o 49,6 proc.

Najwyższą cenę mleka w maju br. odnotowano w województwach:

  • podlaskim– 293,10 zł/hl
  • warmińsko-mazurskim – 288,56 zł/hl
  • lubuskim – 285,13 zł/hl

Najniższe stawki wypłacano zaś w województwach:

  • małopolskim – 251,84 zł/hl
  • łódzkim – 252,25 zł/hl
  • kujawsko-pomorskim – 261,54 zł/hl

Na pierwsze miejsce w rankingu najwyższych cen mleka powróciło województwo podlaskie ze stawką 293,10 zł/hl. Najmniej za mleko płacono tradycyjnie w Małopolsce (251,84 zł/hl). W ubiegłym miesiącu różnica pomiędzy najwyższą i najniższą ceną mleka w skupie wyraźnie wzrosła w porównaniu do zestawienia z listopada i wyniosła nieco ponad 31 groszy.

Ceny mleka w grudniu jak co roku są wyższe niż w styczniu kolejnego roku, co wynika z bilansu finansowego mleczarni. Spółdzielnie, które zamknęły rok na plusie zazwyczaj do standardowej stawki dokładają premię roczną, której w styczniu już nie ma, więc cena pozornie spada.

Opłacalność spada pomimo relatywnie wysokiej ceny mleka

W tym jednak sezonie sytuacja jest nieco inna. Większość mleczarni zapowiedziała już w grudniu wyraźne obniżki, które jak donoszą producenci w skrajnych przypadkach dochodzą do niemal 50 gr/l. Jak tłumaczą zakłady skupowe, wynika to ze spadku cen produktów mleczarskich, wzrostu kosztów przetwórstwa, jak również osłabienia popytu na produkty mleczarskie, których ceny na sklepowych półkach zaczęły stanowić barierę zakupową i zmuszają konsumentów do poszukiwania tańszych zamienników.

Sytuacja ta jest trudna do zaakceptowania ze strony producentów mleka, gdyż koszty produkcji białego surowca na poziomie gospodarstwa nie zmalały, a wręcz przeciwnie nadal rosną. Oznacza to więc pogorszenie opłacalności produkcji i czego można się zapewne spodziewać, przyspieszenia procesu likwidacji stad bydła mlecznego.