O konieczności wprowadzania nowych cech w hodowli bydła mówił podczas III Foru Genetycznego prof. Mike Coffey ze Scotland’s Rural College, którego wystąpienie nosiło tytuł „Fenotyp jest królem – #phenotypeisking”.

Prof. Coffey podawał przykłady ocenianych cech, które w widoczny sposób przełożyły się na wzrost opłacalności produkcji. Przykładem z Wielkiej Brytanii był m.in. indeks płodności. Płodność krów w tym kraju zaczęła drastycznie spadać wraz ze wzrostem produkcji mleka. Aby rozwiązać ten problem stworzono indeks płodności, który przełożył się na zysk w wysokości 171 mln funtów w skali kraju.

Kolejnym ciekawym przykładem nad którym pracują obecnie naukowcy jest indeks EnviroCow, który jest wyrażany ekwiwalentem CO2, który jest wyrażany ekwiwalentem CO2, szacowanym na bazie pobrania paszy, wynikającym z poziomu produkcji, długowieczności, masy ciała oraz indeksu strat żywieniowych. Zastosowanie tego indeksu zakłada obniżenie poziomu emisji gazów cieplarnianych o 20 proc. do 2040 r.

Zdaniem naukowca pozyskiwanie informacji o fenotypach staje się coraz łatwiejsze, a czasy kiedy wysyłano ludzi w teren, aby zbierać dane odchodzą w przeszłość. Stopniowo zastępować ich będą kamery i czujniki.

Jak twierdzi prof. Coffey, w najbliższej przyszłości zbieranie fenotypów opierać się będzie o mechanizmy takie jak: akcelerometry, uczenie maszynowe, obrazy cyfrowe, spektra mleka z próbnych dojów, a także dane pozyskiwane od korektorów racic.