Wirtualne ogrodzenia mają ułatwiać wypas, ponieważ ich wykorzystanie eliminuje konieczność fizycznego grodzenia obszaru pastwiskowego, które bywa uciążliwe i pracochłonne. Badania w tym zakresie prowadzi m.in. zespół naukowców z Uniwersytetu Georga Augusta w Getyndze, który testuje to rozwiązanie w ramach kilkuletniego projektu badawczego. Badacze sprawdzają, czy rozwiązanie jest skuteczne oraz zgodne z wymogami UE w zakresie dobrostanu zwierząt. Pierwsza próba wypadła pozytywnie choć pojawiły się też głosy krytyki, jak informuje jeden z niemieckich portali.

Jeden z badaczy w programie ZDF „nano” opisał działanie systemu. Obszar, w którym zwierzęta mogą się poruszać, można określić za pomocą specjalnej aplikacji przy użyciu telefonu lub komputera. W chwili, gdy zwierzę zbliży się do wytyczonej granicy obroża emituje bodźce ostrzegawcze zniechęcające do opuszczenia strefy wypasu.

Naukowcy w ramach projektu „GreenGrass” sprawdzają, czy system jest skuteczny. Na razie wyniki są obiecujące. Za pomocą norweskiej aplikacji Virtual Fence wytyczyli wirtualne ogrodzenia, a zwierzęta zostały wyposażone w specjalne obroże z zainstalowanym nadajnikiem GPS, dzięki któremu połączone były ze smartfonem. Ponadto zachowanie krów było rejestrowane za pomocą kamer. W chwili zbliżenia się zwierzęcia do wirtualnej granicy urządzenie w obroży emitowało ostrzegawczy sygnał dźwiękowy. Jeżeli krowa nie zawróciła obroża wyzwalała lekki impuls elektryczny. Jak podaje agrarheute.com, impuls ten jest o jedną dziesiątą silniejszy niż w przypadku standardowego pastucha elektrycznego. Jeśli krowa nadal nie zawróciła urządzenie wyzwalało kolejny impuls. Jednak ze względu na ochronę zwierząt generuje ono maksymalnie trzy impulsy po czym automatycznie się wyłącza.

Naukowcy obserwowali łącznie 12 krów podzielonych na grupy. Obserwacja każdej z nich trwała 2 tygodnie, w czasie których badacze rejestrowali każdy ruch zwierząt. Następnie porównali wyniki z zachowaniem zwierząt w grupie kontrolnej, które trzymane były na obszarze z ogrodzeniem elektrycznym.

Jak dotąd naukowcy nie zaobserwowali istotnych różnic w zachowaniu zwierząt z poszczególnych grup. Po kilku dniach (3 do 5) krowy przystosowały się do nowej technologii i oddalały się od granicy zaraz po usłyszeniu sygnału dźwiękowego, w związku z czym impulsy elektryczne nie były wyzwalane, jak informował podczas programu ZDF jeden z badaczy.

Zdaniem koordynatorki projektu, dr hab. Juliane Horn, po krótkiej fazie uczenia się większość zwierząt zaczyna kojarzyć sygnał dźwiękowy z granicą dozwolonego obszaru i dostosowuje się, nawet jeśli ulega on przemieszczeniu. Istnieją jednak indywidualne różnice między zwierzętami. Niektóre już po pierwszym kontakcie omijają wyznaczony obszar, inne częściej testują wirtualne ogrodzenia, jak czytamy na stronie Uniwersytetu Georga Augusta w Getyndze.

Zdaniem badaczy wirtualne ogrodzenia nie wpływają negatywnie na dobrostan zwierząt. Jednak nie wszyscy podzielają tę opinię. Jak donosi niemiecki portal, niektórzy internauci komentujący wirtualne ogrodzenie zwracają uwagę na brak akceptacji takiego rozwiązania w przypadku np. psów i podkreślają, że rozwiązanie wykorzystujące impulsy elektryczne spowoduje oburzenie wśród aktywistów prozwierzęcych. Inni zaś podkreślają, że zwierzęta prędzej czy później nauczą się, że urządzenie wyzwala jedynie trzy impulsy i będą je ignorowały. Część komentujących podkreślała problemy z wilkami, psami i spacerowiczami, które mogą się nasilić w przypadku braku fizycznego ogrodzenia.

Obecnie nie ma możliwości rozwiązania problemu z wilkami, jednak fizyczne ogrodzenia również nie uniemożliwiają im wejścia na pastwiska. Jednym z rozwiązań może być wyposażenie wilków w obroże do wirtualnego ogrodzenia, jak mówił dla agrarheute.com jeden z badaczy. W kwestii spacerowiczów zalecił rozmieszczenie znaków ostrzegawczych zaznaczając, że na alpejskich pastwiskach zwierzęta wypasane są bez ogrodzeń.