W przypadku żywienia krów o przeciętnej wydajności utrzymanie odpowiedniej struktury dawki pokarmowej i poziomu włókna nie stanowi większego problemu. W takiej dawce udział pasz objętościowych jest na tyle wysoki, że zapewnia wystarczający poziom włókna niezbędny do prawidłowego przebiegu procesu trawienia. Trudności pojawiają się w wysokoprodukcyjnych stadach, gdy wydajność osiąga poziom 10 tys. l i więcej. 

O prawidłową strukturę dawki trudniej przy wysokiej wydajności

Trudność w zapewnieniu odpowiedniego poziomu włókna pokarmowego w dawce wysokoprodukcyjnych krów wzrasta wraz ze wzrostem produkcji mleka. Im wyższa wydajność, tym bardziej udział pasz objętościowych w dawce pokarmowej spada na rzecz pasz treściwych. Należy też mieć świadomość, że wzrostowi wydajności mleka nie towarzyszy współmierny wzrost apetytu krów. Aby dostarczyć niezbędny do wysokiej produkcji poziom białka i energii, konieczna jest koncentracja dawki. Możliwości pobrania paszy przez krowy są ograniczone, dlatego przy wysokiej produkcji mleka należy szczególnie zadbać o rodzaj i jakość podawanego włókna pokarmowego, aby utrzymać prawidłową strukturę dawki. W wysokoprodukcyjnych stadach, gdzie udział pasz treściwych jest wysoki, koniecznością staje się monitoring aktywności przeżuwania. O ile w mniejszych stadach można ograniczyć się do osobistej obserwacji, polegającej m.in. na liczeniu cykli przeżuwania jednego kęsa paszy, tak przy dużych stadach jest to trudne pod względem organizacyjnym. Coraz częściej więc wykorzystuje się systemy monitorujące aktywność przeżuwania, które kolekcjonują dane o każdej sztuce, po czym generują raporty stanowiące podstawę do odpowiedniego zarządzania stadem w tym zakresie. Dzięki wykorzystaniu tego typu systemów, które alarmują hodowcę o nieprawidłowościach, możliwe jest szybkie zdiagnozowanie problemu i podjęcie adekwatnych kroków do jego rozwiązania.  

Czym jest peNDF?

W chemicznej analizie pasz oceniany jest jedynie skład chemiczny badanej próbki, a w przypadku włókna jest to najczęściej zawartość NDF (włókno neutralne detergentowo), którego minimalny poziom w dawce pokarmowej dla krów mlecznych, zapewniający utrzymanie właściwego pH w żwaczu, powinien wynosić 25-30 proc. suchej masy dawki pokarmowej. Jednak to nie skład chemiczny, a cechy fizyczne, takie jak długość i kruchość włókien pasz, mają kluczowe znaczenie dla procesu przeżuwania i prawidłowego trawienia. Dlatego konieczna jest ocena fizyczna, aby określić przydatność danej paszy dla procesu przeżuwania. W tym celu wprowadzono definicję tzw. peNDF (fizycznie efektywne NDF – physically effective NDF). Doniesienia naukowe wskazują, że cząsteczki paszy przekraczające 1,18 mm przebywały w układzie pokarmowym zdecydowanie dłużej od tych, które były od nich mniejsze. Aby oznaczyć peNDF, należy przemnożyć zawartość NDF przez współczynnik efektywności włókna (pef). Współczynnik ten jest wyznaczany poprzez określenie udziału cząstek paszy o wielkości przekraczającej 1,18 mm. Zawartość peNDF w dawce pokarmowej dla krów mlecznych powinna wynosić co najmniej 21-23 proc.

Odpowiednia struktura profilaktyką kwasicy

Prawidłowa struktura dawki pokarmowej pozwala utrzymać wysoki poziom pobrania suchej masy, jak również dostatecznie buforować treść żwacza. Zapewnienie odpowiedniego poziomu fizycznie efektywnego włókna gwarantuje dostatecznie długie przeżuwanie odłykanych kęsów, co z kolei powoduje produkcję dużej ilości śliny – naturalnego buforu, zapewniającego utrzymanie odpowiedniego pH dla bytujących w żwaczu mikroorganizmów. Zwiększony udział pasz treściwych w żywieniu wysokoprodukcyjnych krów ogranicza aktywność przeżuwania, czego skutkiem jest obniżona produkcja śliny, co z kolei stanowi czynnik ryzyka dla występowania kwasicy pokarmowej, a w skrajnych przypadkach kwasicy ogólnoustrojowej pociągającej za sobą inne schorzenia metaboliczne, co może zakończyć się koniecznością wybrakowania chorej sztuki ze stada. W przypadku żywienia zwierząt dawką TMR ważny jest sposób mieszania, aby nie dopuścić do nadmiernego rozdrobnienia cząstek paszy. Taki „przekręcony” TMR przypominający papkę charakteryzuje się ograniczoną zawartością włókna fizycznie efektywnego i jest niewskazany przy żywieniu przeżuwaczy. Należy również uważać na zbyt słabo wymieszany TMR. Niedostatecznie pocięte i wymieszane cząstki paszy będą skłaniać krowy do sortowania paszy i wyszukiwania bardziej smakowitych komponentów, czyli pasz treściwych, które pobrane w nadmiernej ilości będą również prowadzić do kwasicy. Znalezienie równowagi w tym zakresie jest trudne i wymaga dużej wiedzy i doświadczenia, aby prawidłowo i  – co ważne, powtarzalnie przygotowywać dawkę pokarmową. Warto więc korzystać z pomocy doradców żywieniowych, którzy takimi problemami zajmują się na co dzień i mają odpowiednie narzędzia, aby weryfikować poprawność żywienia.  

Jakie źródło włókna?

Najczęściej głównym źródłem włókna w dawce są kiszonki/sianokiszonki z traw, jednak w przypadku pasz zbieranych we wczesnych fazach rozwojowych mogą one okazać się niewystarczające do stworzenia odpowiedniej struktury, z uwagi na relatywnie niską zawartość włókna, za to charakteryzują się wysoką wartością pokarmową. Jeżeli chodzi o pasze z użytków zielonych, dobrym źródłem włókna może okazać się lucerna. W wysokoprodukcyjnych stadach dawka pokarmowa opiera się często w dużej mierze na kiszonce z kukurydzy, co wymaga zdecydowanie dodatku komponentu strukturotwórczego. Pytanie, co będzie lepszym składnikiem – słoma czy siano? Otóż doświadczenia wskazują, że słoma stanowi lepsze źródło włókna niż siano z uwagi na dłuższy czas przeżuwania dawki zawierającej sieczkę właśnie ze słomy. Najważniejsza jest długość podawanej sieczki, w której zawartość NDF, czyli skład chemiczny, niezależnie od postaci będzie identyczny, ale postać fizyczna całkowicie inna. Odcinki o długości 4-5 cm będą stymulowały żucie i ślinienie, a te kilkumilimetrowe już nie.