Zdaniem prelegenta problem braku odpowiedniej strukturalności dawki występuje w przypadku wysokowydajnych krów mlecznych, w których diecie pasze treściwe stanowią 50 - 55 proc. udziału w suchej masie. Ważna jest więc postać wprowadzanego do dawki włókna.

W przytoczonym przykładzie dr Lach porównywał różne formy podawanej słomy: długą, pociętą na odcinki 10 cm i 1 mm. Każda z tych próbek zawiera ok. 72 proc. NDFu, czyli skład chemiczny jest identyczny, ale postać fizyczna całkowicie inna. Odcinki o długości 4-5 cm będą stymulowały żucie i ślinienie, a te kilkumilimetrowe już nie.

Dawka pokarmowa dla krowy, jak podawał dr Lach za dr Martensem, powinna zawierać 21 – 23 proc. peNDFu w kilogramie suchej masy. Taka ilość pozwala utrzymać pH treści żwacza na bezpiecznym poziomie 6,0 – 6,2.

Obecnie do praktycznego oznaczania poziomu włókna fizycznie efektywnego służą sita Penn State Forage Particle Separator, zwane potocznie sitami paszowymi. Zdaniem dr Lacha sita odpowiadają hodowcy na dwa pytania: Czy przygotowywany TMR ma właściwą strukturę? i Czy wóz paszowy produkuje homogenny TMR?