– Obecnie produkcja polskiego sektora mleczarskiego przekroczyła 14 mln ton. Jest to przykład rozwijającego się sektora. Mierzy się on z trudnościami, jak wszystkie sektory rolnictwa w tej kryzysowej sytuacji, z powodu wzrostu cen energii, nawozów, a w ślad za tym i cen pasz. To oczywiście dotyka sektora mleczarskiego, ale też jest wyraźny wzrost cen o 38 proc. w skali całej Unii Europejskiej i bardzo podobny w przypadku Polski – mówił komisarz Wojciechowski.

Jak zaznaczył, Polska jest w szczególnie dobrej sytuacji, gdyż, jako jedno z nielicznych państw, ma już zatwierdzony krajowy plan strategiczny dla WPR. Plany pozostałych państw członkowskich są przedmiotem negocjacji i będą kolejno zatwierdzane.

Blisko 4 mld euro na wsparcie hodowli

– Bardzo duże wsparcie jest przewidziane dla hodowli, zwłaszcza w polskim planie, i można to uznać za modelowe rozwiązanie – stwierdził komisarz. – To jest naprawdę wielki nakład na dobrostan zwierząt. 1,7 mld euro w ciągu pięciu lat Polska zamierza wydać bezpośrednio na poprawę dobrostanu zwierząt. W dużej mierze te pieniądze trafią do producentów mleka. Sądzę, że to może być też pewien model dla innych krajów. Będę dążył, żeby był to powszechny element w UE, tj. wspieranie hodowli, bydła mlecznego w szczególności. Poprzez płatności do dobrostanu zwierząt i zachęcanie rolników do jego podwyższania, trzymania bydła mlecznego w dobrych warunkach, na pastwiskach, na ile tylko sezon letni pozwala, z możliwością wybiegów, bez uwięzi, na ściółce ze słomy. To podstawowe elementy dobrostanu, które są możliwe do wspierania, do nagradzania rolników za wprowadzenie tego typu praktyk – mówił Wojciechowski.  

Dodał, że bardzo cieszy się z szybko osiągniętego porozumienia w zakresie radykalnego zwiększenia wydatków na dobrostan zwierząt.

– Jakbyśmy zliczyli te wydatki na wsparcie hodowli w Polsce, to jest 1,7 mld euro bezpośrednio do dobrostanu jako ekoschemat i jako działania inwestycyjne w drugim filarze, 1,7 mld jest na wsparcie powiązane z produkcją do bydła, jest jeszcze prawie 300 mln na ekstensywny wypas, jako element rolnictwa węglowego, i są kolejne środki, ponad 100 mln euro, na wsparcie tradycyjnych ras zwierząt, także jest to kwota bliska 4 mld euro w ciągu 5 lat na wsparcie polskiej hodowli. Wierzę głęboko, że w Polsce uda się dzięki temu po pierwsze zatrzymać bardzo niedobry proces likwidacji hodowli, a po drugie, że uda się odbudować hodowlę w wielu miejscach, gdzie ona prawie zanikła – zaznaczył komisarz Wojciechowski.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy komisarz Wojciechowski zaznaczył, że rolnicy mogą, ale nie muszą skorzystać z ekoschematów.

– Jeśli nie zastosują ekoschematów, to dostaną tylko płatność podstawową, która wynosi 118 euro na hektar i płatność redystrybucyjną, gdyż każdy rolnik do 300 hektarów na pierwsze 30 hektarów dostaje też płatność redystrybucyjną, ok. 40 euro na hektar – tłumaczył.

Polski sektor mleczarski wzorem dla innych

Komisarz Wojciechowski podkreślił również, że polski sektor mleczarski jest przykładem dobrze funkcjonującego systemu produkcji, tj. powiązania rolnictwa i przetwórstwa, które zapewnia silną pozycję na rynku.

– Dobrze byłoby, gdyby inne sektory były w stanie się też tak zorganizować. Popieramy i rekomendujemy taką organizację. W Polsce się to sprawdza – mówił Janusz Wojciechowski.

Jak dodał, jest to sektor z dużymi możliwościami rozwoju. UE jest największym na świecie eksporterem produktów mlecznych. Obecnie eksport osiąga 21 mln ton a Polska ma w tym istotny udział.

Kilka słów o nawozach – maksymalna kwota pomocy nie została wyczerpana

Podczas konferencji nawiązano również do sytuacji na rynku nawozów. Komisarz Wojciechowski wskazał, że ciągle obowiązuje zgoda Komisji Europejskiej na to, żeby państwa członkowskie stosowały pomoc publiczną dla rolników w związku z kryzysem wywołanym przez rosyjską agresję na Ukrainę. W ramach tej zgody Polska już zastosowała pomoc w postaci rekompensat za zwiększone koszty nawozów, jak tłumaczył komisarz dodając, że do tej pory była ona jedynym krajem, który zastosował tego typu pomoc. Co ważne, maksymalna kwota pomocy nie została jeszcze wyczerpana.

– Jeżeli Polska zwróci się ponownie o taką pomoc, to ta ramowa zgoda jest jeszcze otwarta a maksymalna kwota pomocy jeszcze nie została wyczerpana, ponieważ to może być do 35 tys. euro na jedno gospodarstwo. Udzielona pomoc nie sięgała takich kwot, więc Polska może drugi raz wystąpić. Oczywiście to wymaga jeszcze jednej zgody KE, ale nie powinno być z tym problemu – zaznaczył komisarz Wojciechowski.