Jak informuje Wielkopolska Izba Rolnicza pod koniec października na kanale YouTube umieszczono materiał, który miał na celu ostrzeżenie posiadaczy bydła przed narażeniem się na mandaty i kary za sprzedaż krów po wycieleniu. Materiał dotyczy rolnika, który sprzedał krowę, która po porodzie chorowała. Zgodnie z jego relacją krowa została sprzedana po ok. 9 dniach od wycielenia, a powiatowy lekarz weterynarii zawiadomił policję i rolnikowi został postawiony zarzut znęcania się nad zwierzętami. Rolnik stwierdził, że poinformowano go, że zarówno krów, jak i cieląt nie można sprzedać przed upływem 10 dni od porodu, jak zaznacza WIR.

Izba przypomniała, że normy prawne, a dokładnie ustawa o ochronie zwierząt art.34, pkt.4 mówi o tym, że „zabrania się uśmiercania zwierząt w okresie stanowiącym 10 proc. czasu trwania ciąży dla danego gatunku, bezpośrednio poprzedzającym planowany termin porodu, oraz 48 godzin po porodzie, z wyjątkiem:

  • uśmiercania zwierząt w przypadkach określonych w ustawie z dnia 15 stycznia 2015 r. o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celów naukowych lub edukacyjnych,
  • konieczności bezzwłocznego uśmiercenia,
  • wydania przez powiatowego lekarza weterynarii decyzji nakazującej zabicie lub ubój zwierząt na podstawie  44 ust. 1 pkt 4, art. 48b ust. 1i 3oraz art. 57e ust. 4 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.

Ponadto zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady (WE) nr 1/20051 zwierzęta mogą być przewożone jedynie, jeżeli są zdolne do transportu. Za niezdolne do transportu uważa się m. in. ciężarne samice będące w okresie przekraczającym 90 proc. lub więcej przewidywanego okresu ciąży, lub są samice, które urodziły w poprzednim tygodniu, a także nowonarodzone ssaki, u których rana po pępowinie nie zagoiła się jeszcze całkowicie, jak wskazała Izba.

„W filmie nie wyjaśniono dokładnie czy chora krowa została zakwalifikowana do uboju z konieczności, ani jakiemu podmiotowi i w jakim stanie została sprzedana, jednakże najprawdopodobniej rolnikowi postawiono zarzuty z tego względu, że było podejrzenie o braku zdolności zwierzęcia do transportu” – stwierdziła WIR.

Jednak aby potwierdzić, jakie są przepisy dotyczące sprzedaży zwierząt po porodzie i liczby dni po porodzie, po których można transportować krowę, Wielkopolska Izba Rolnicza zwróciła się Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi za pośrednictwem Krajowej Rady Izb Rolniczych.

W odpowiedzi WIR otrzymała informacje, że w trakcie audytu przeprowadzonego w Polsce w dniach 25.03- 5.04.2019 r. przez Dyrekcję Generalną ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności Komisji Europejskiej w celu oceny wprowadzonego systemu kontroli bezpieczeństwa żywności regulującego produkcję i wprowadzanie do obrotu mięsa wołowego, kontrolujący zwrócili uwagę, że do rzeźni były kierowane krowy, w przypadku których posiadacze zgłaszali wycielenia w terminie nieprzekraczającym 7 dni od dnia zarejestrowanego przemieszczenia tych zwierząt do rzeźni. Dodatkowo, w kontrolowanej rzeźni natrafiono na zwierzęta, których stan wskazywał na niedawno przebyty poród oraz powstałe w jego wyniku urazy, które dyskwalifikowały te zwierzęta z transportu.

Kontrolerzy DG SANTE zalecili m. in., aby Inspekcja Weterynaryjna zaostrzyła kontrole zwierząt trafiających do rzeźni, w szczególności pod kątem ich zdolności do transportu, podkreśliła WIR dodając, że jednocześnie ARiMR zobowiązana jest do regularnego informowania IW o przypadkach zgłaszania przemieszczeń bydła do rzeźni w okresie okołoporodowym, aby zgłaszane sztuki mogły być poddane szczegółowej kontroli przed ubojem.

Ponadto, jak zaznacza WIR, zgodnie z art. 6 ust. 2 pkt 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt transport zwierząt, w tym zwierząt hodowlanych, rzeźnych i przewożonych na targowiska, przenoszenie lub przepędzanie zwierząt w sposób powodujący ich zbędne cierpienie i stres, jest traktowany jako forma znęcania się nad zwierzętami, przy czym osoba, która znęca się nad zwierzęciem zgodnie z art. 35 ust. 1a tej ustawy podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, a w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem - karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Wobec powyższego kierowanie do uboju zwierzęcia, które w świetle przepisów rozporządzenia Rady (WE) nr 1/20051 jest niezdolne do transportu, może być uznane za znęcanie się nad zwierzęciem. Jak podaje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zwierzęta niezdolne do transportu powinny zostać poddane ubojowi z konieczności.

Niestety ubój z konieczności, w szczególności bydła, to dla rolników w dalszym ciągu poważny problem, gdyż często pojawia się problem ze znalezieniem w pobliżu gospodarstwa rzeźni przyjmujących zwierzęta po uboju z konieczności poza rzeźnią oraz takiej, która świadczyłaby jednocześnie usługę uboju bydła na miejscu, jak wskazuje Izba dodając, że listę rzeźni, gdzie można zwrócić o przyjęcie tuszy z uboju pochodzącego z uboju z konieczności poza rzeźnią tj. na terenie gospodarstwa można znaleźć na stronie internetowej IW.

„Podsumowując mimo, że przepisy nie określają dosłownie terminu 7 dni od porodu, po których można transportować krowy, rolnicy muszą być czujni przy sprzedaży zwierząt po porodzie, gdyż takie przypadki mogą zostać skontrolowane. Nawet jeśli zwierzę było zdolne do transportu rolnikowi będzie trudno to udowodnić. Ważne jest, aby przestrzegać terminów zgłoszeń do ARiMR” – zaznacza Wielkopolska Izba Rolnicza. „W przypadku kiedy oczywistym jest, że zwierzę samo się nie porusza, najlepiej jak najszybciej wezwać lekarza weterynarii zajmującego się leczeniem zwierząt gospodarskich, który stwierdzi czy zwierzę powinno być leczone, poddane ubojowi z konieczności, czy też uśmiercone. Rolnicy także muszą pamiętać przy sprzedaży młodych zwierząt, aby rana po pępowinie była zagojona. Chęć szybkiego zysku ze sprzedaży np. dopiero co urodzonego cielaka może przynieść poważne konsekwencje w postaci mandatów lub wyroku o znęcanie się nad zwierzętami” – ostrzega.