– W sektorze wołowiny chcielibyśmy rozpocząć wdrażanie planów, które opracowaliśmy kilka lat temu, to jest strategia polska wołowina 2020-22, co idealnie odpowiada potrzebom, jakie związane są z Zielonym Ładem. Wsparcie do wymiany stada, poprawa jakości, powtarzalność – to są te rzeczy, których oczekują dziś rolnicy – mówił Jacek Zarzecki, Prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego

Zielony Ład a hodowla bydła mięsnego

Europejski Zielony Ład stwarza szanse, ale i wyzwania związane chociażby z ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych z rolnictwa. Jacek Zarzecki zdecydowanie dementuje oskarżenia kierowane pod adresem sektora hodowlanego, który obarczany jest odpowiedzialnością za zmiany klimatyczne. Przywołując fakty, Prezes PZHiPBM podkreślał, że hodowla zwierząt gospodarskich odpowiada jedynie za 4 proc. emisji gazów cieplarnianych.

Jak wskazywał rozmówca wsparcie związane z poprawą dobrostanu dotychczas spotkało się z dobrym odbiorem i dużym zainteresowaniem, o czym świadczy fakt przekroczenia budżetu przeznaczonego na te cele w wysokości ok 50 mln euro. Ważną zmianą, jaką przewiduje nowy plan strategiczny jest wprowadzenie dopłaty do opasów, które może pomów we wprowadzeniu znaku dobrostanu zwierząt.

Dopłaty dobrostanowe niewystarczające?

Jak podkreślał Jacek Zarzecki, planowane wsparcie dobrostanu zwierząt w nowym planie strategicznym może okazać się jednak niewystarczające.

- Jeżeli ktoś zakłada, że za 126 zł dopłaty rocznej do sztuki ktoś zmniejszy obsadę, albo rozrzedzi produkcję zwierzęcą o 20 proc. i poniesie dodatkowe koszty inwestycyjne, bez odpowiedniego wsparcia, to się grubo myli. Rolnicy od wielu lat nie patrzą na produkcję przez pryzmat dopłat, ale przede wszystkim efektywności produkcji i to musi iść w parze – stwierdził Prezes PZHiPBM.