Na przyspieszenie terminu zbioru kukurydzy kiszonkowej zdecydowany wpływ ma wyraźny deficyt wody na przeważającym obszarze kraju. Szczątkowe opady i wysokie temperatury sprawiają, że poziom suchej masy w roślinie wzrasta znacznie szybciej niż zakłada teoria.

Warto więc odwiedzić swoją plantację kukurydzy i ocenić dojrzałość ziarna oraz poziom suchej masy w całej roślinie, bo od tego w głównej mierze zależy wyznaczenie terminu zbioru roślin. Warto tego dopilnować, gdyż przegapienie optymalnego terminu zbioru spowoduje nadmierny wzrost poziomu suchej masy, a to z kolei oznacza poważne problemy z prawidłowym sporządzeniem i przechowywaniem kiszonki.

Zalecanym terminem zbioru kukurydzy na kiszonkę jest dojrzałość woskowa ziarna, przy zawartości 30 – 35 proc. suchej masy w całej roślinie. Opóźniony termin zbioru, mimo wzrastającego poziomu energii, jest nie wskazany ze względu na obniżenie strawności włókna i skrobi. Zbyt suche rośliny i w pełni dojrzałe ziarno są również trudniejsze do rozdrobnienia. Dodatkowym problemem w przypadku zbyt suchego materiału jest utrudnione jego zagęszczanie. Sieczka kukurydziana o suchej masie powyżej 40 proc. trudniej się ugniatania, a pozostawione w pryzmie powietrze sprzyja rozwojowi grzybów, co z kolei niesie za sobą ryzyko porażenia mykotoksynami.

Ze względu na tegoroczną suszę plon zielonej masy będzie obniżony, nawet o 50 proc. i więcej. Jedyną zaletą, na plantacjach gdzie rośliny wykształciły w pełni kolby, będzie wyższa energetyczność zebranej sieczki z uwagi na wyższy udział kolb w całej roślinie, a co za tym idzie wyższy poziom skrobi. Mając świadomość, że zbiory kiszonki będą w tym roku niższe, warto zadbać o dopilnowanie każdego kroku podczas sporządzania kiszonki, aby ograniczyć do minimum straty paszy.