W Anglii właśnie rozgorzała dyskusja na temat warunków, w jakich przetrzymywane są kury w jednej z największych ferm. Firma Big&Fresh dostarcza jajka do dwóch największych supermarketów na Wyspach. Film przygotowali aktywiści z organizacji Animal Equality w brytyjskim Dorset. Trzeba przyznać, że budynki z zewnątrz robią pozytywne wrażenie, jednak już do warunków panujących w środku można mieć spore zarzuty.

W przedstawionym filmie wszystkie kury są ściśnięte w klatkach, bez możliwości większego ruchu. Wiele ptaków było podziobanych przez współtowarzyszy. Jednak najbardziej bulwersujące są obrazy martwych zwierząt. – To naturalne, że kury padają – tłumaczą angielscy hodowcy i dodają – Pod warunkiem, że ktoś je zbiera. W tym przypadku martwe stworzenia leżały przez kilka dni i były niestety jedzone przez pozostałe osobniki. To skandal, że dopuszczono do takiej sytuacji – kończą.

Film potwierdza, że były łamane angielskie przepisy o dobrostanie zwierząt z 2007 r. Według nich fermy powinny być sprawdzane przynajmniej raz dziennie i jeśli występują w nich martwe osobniki, powinny być one niezwłocznie usuwane.

Sprawą zainteresowały się angielskie służby weterynaryjne. Oddzielne śledztwo prowadzi Noble Foods – właściciel fermy. W Anglii od dłuższego czasu trwają naciski opinii publicznej na to by branża zrezygnowała z chowu klatkowego. Jednak przepisy wprowadzające bezwzględny zakaz zaczną obowiązywać dopiero od 2020 roku.

Ciekawi jesteśmy, jak nasi czytelnicy oceniają warunki jednej z największych angielskich ferm. Czy faktycznie warunki były w niej skandaliczne?