PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Branża: Brak umów kontraktacyjnych w drobiarstwie destabilizuje rynek

Branża: Brak umów kontraktacyjnych w drobiarstwie destabilizuje rynek
Zdaniem Kulikowskiego branża drobiarska musi wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu sektora, a podstawą powinna być umowa kontraktacji, fot. Shutterstock

- Produkcja drobiu jest niestabilna, a jej opłacalność obecnie niska. Przyczyną tego jest brak umów kontraktacyjnych, co utrudnia planowanie - powiedział prezes Krajowej Rady Drobiarstwa Piotr Kulikowski.



Prezes KRD zaznaczył, że w innych krajach europejskich nie ma takiej sytuacji, a na rynku drobiu jest dużo większa stabilizacja. Przyczyn tego stanu jest kilka. Jedną z nich jest skala polskiego drobiarstwa, które w 50 proc. jest skazane na eksport. "Siłą rzeczy musimy towar wywieźć, a wywożąc go, uzyskujemy na innych rynkach niższe ceny, niż byśmy sprzedawali w kraju" - powiedział. Dodał, że towar musi być za granicą tańszy, aby konkurować z produktami lokalnymi.

Duża presja sieci handlowych

Jak zauważył, kolejną sprawą, na którą branża nie ma wpływu, jest sprzedaż na krajowym rynku. Drób w sklepach jest najtańszym mięsem - w żadnym innym unijnym kraju jego ceny nie są tak niskie. Jest to związane ze strukturą polskiego handlu i wymuszaniem przez sieci niskich cen. "Natomiast to, na co KRD ma wpływ, to na organizację branży, i jeżeli analizujemy, dlaczego ceny skupu drobiu mogą tak szybko spadać, to dochodzimy do wniosku, że to wynik braku planowania produkcji" - stwierdził Kulikowski.

Gdyby rzeźnia miała w pełni zakontraktowane uboje, to mogłaby prowadzić analizy popytu na drób i w razie konieczności wskazać hodowcy, by np. nieco zmniejszył produkcję, bo nadmiar towaru zwykle oznacza spadek cen - argumentował szef Krajowej Rady Drobiarstwa. Dodał, że zmniejszenie produkcji mogłoby polegać na zwiększeniu okresu między jednym a drugim wstawieniem kurcząt do kurnika.

Okres produkcyjny w przypadku brojlerów trwa 35-42 dni.

Kulikowski podkreślił, że takie planowanie jest niemożliwe, bo 30 proc. rynku drobiu działa poza kontraktacją. Hodowcy bez umów podejmują spekulacyjne decyzje, produkując kurczaki i nie wiedząc, czy ktoś je kupi. Jeżeli jest koniunktura, to wygrywają, ale jeżeli na rynku jest towaru zbyt dużo, to sprzedają mięso po bardzo niskich cenach, destabilizując cały rynek. Wówczas przetwórca może zaoferować sieciom niższą cenę, co powoduje, że supermarkety starają się wymuszać obniżenie ceny przez tych dostawców, którzy pracują stabilnie - tłumaczył.

Potrzebne są zmiany

Zdaniem Kulikowskiego branża drobiarska musi wprowadzić zmiany w funkcjonowaniu sektora, a podstawą powinna być umowa kontraktacji. Na tej podstawie bank powinien udzielać kredytów obrotowych, a ubojnia - współpracować z hodowcami w sprawie zwalczania chorób zakaźnych, m.in. salmonelli.

Jak mówił, "ucywilizować rynek" można np. poprzez wprowadzenie ubezpieczeń. Obecnie państwo wydaje pieniądze na wsparcie często słabych hodowców, u których występują choroby zakaźne zwierząt. W opinii Krajowej Izby Drobiarskiej lepiej byłoby, gdyby te środki przeznaczyć na dofinansowanie ubezpieczeń od ryzyka (salmonelli czy grypy ptaków) - powiedział Kulikowski. Podkreślił, że to zwykle ubezpieczyciel nadzoruje ubezpieczonego, wskazując mu słabe punkty w jego działalności, on też domaga się umów na zbyt ubezpieczonej produkcji.

Dyrektor biura KRD Dariusz Goszczyński poinformował, że Komisja Europejska wyraziła zgodę na dopłaty do ubezpieczenia związanego z ryzykiem wystąpienia salmonelli w ramach PROW 2014-2020. Pilotażowy program ruszy pod koniec roku. Na ten cel jest 200 mln zł.

Krajowa Rada Drobiarstwa - Izba Gospodarcza (KRD-IG) działa od blisko 30 lat i zrzesza ponad 100 członków reprezentujących hodowlę, reprodukcję i wylęgi, produkcję towarową drobiu i jaj, a także produkcję i sprzedaż mięsa drobiowego oraz jego przetworów i jaj konsumpcyjnych, produkcję pasz dla drobiu i produkcję towarzyszącą. Podmioty zrzeszone w KRD-IG posiadają łącznie blisko 70 proc. udziału w rynku krajowym oraz około 90 proc. udziału w eksporcie polskiego drobiu. 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Gosc 2021-09-24 08:24:02
    Pan prezes zapomniał dodać jak powinna wygladac umowa Kontaktacyjna... Bo jak na razie to dyktat Pana prezesa I sponsorowanie jego firmy.
    • Do gościa 2021-09-24 22:33:48
      Co to znaczy sponsorowanie jego firmy ? I co to znaczy brak warunków w umowie ? Otóż; trzeba zauważyć , że do czasu , kiedy więcej niż połowa producentów będzie "kombinowała" jak "pokonać odbiorcę - licząc na zwyżkę cen (i dyktowanie tych cen, tak jak przez dwa miesiące tego roku), to opinie prezesa Kuligowskiego będą wyłącznie postulatami . To jest logiczne wołanie o opamiętanie się tych hodowców , którzy nie mają własnych wytwórni pasz , ani ubojni . Przykład : Marek S. spod Gorzowa . Nieomal wszystkie bankrutujące fermy skupuje od 20 lat i produkuje z zyskiem ponieważ wybudował kilkanaście lat temu i przebudował popegerowską wytwórnię pasz , a także przebudował, i rozbudował upadłą ubojnię . Ci hodowcy , którzy nie rozumieją tych procesów , wcześniej czy później trafią do majątków takich producentów jak p. Marek S. Dziwię się tylko, że na tym forum nie zabierają głosu, ani członkowie Krajowej Rady Drobiarskiej , ani Zrzeszenia Hodowców i Producentów Drobiu .
  • Pisałem (na forum) już o tym 2021-09-21 22:06:07
    Opinia prezesa Kulikowskiego ma oparcie w doświadczeniach i to już sprzed ponad 20 lat . Dla mnie jest to doświadczenie z Zakładów Drobiarskich w Świebodzinie (z okresu , w którym był tam prowadzony ubój indyków). Byłem pierwszym ( i jednym z nielicznych ) kontrahentów, który produkował żywiec indyczy (przez kilka lat, do 700 ton rocznie) w oparciu o umowę "z ceną" (czyli ze z góry ustaloną ceną sprzedaży żywca). Po - podsumowaniu - trzech lat produkcji na podstawie umów kontraktacyjnych (wg. litery prawa o kontraktacji) ; uzyskana średnia cena za żywiec -była podobna do cen uzyskanych przez innych dostawców , z tym, że ja miałem pewność obrotu gospodarczego , a bonus polegał na tym , że nabywałem paszę po cenie konkurencyjnej (o ok. 2 % ) i bez wkładu własnego (finansowałem się zobowiązaniami wobec wytwórni pasz) ponieważ dostawcy pasz też mieli gwarancję , że produkcja zakończy się z zyskiem (być może niewielkim ale pewnym). Z 31 ówczesnych dostawców , ok. 25 producentów , z tych którzy liczyli na okazyjne zwyżki ceny - zbankrutowało . Jeśli dobrze liczę , to poza mną - ostało się z produkcją : czterech , pięciu ówczesnych producentów lub ich następcy . Najwięksi (najbardziej głośni) przeciwnicy kontraktacji zbankrutowali jako pierwsi . Żadne argumenty do nich nie przemawiały (funkcjonowali na podstawie przekonania , że "jak nas (jako hodowców ) nie będzie , to i was (jako Indykpolu ) nie będzie . Niektórych przeszkód nie da się ani pokonać , ani obejść , muszą w sposób naturalny - wygasnąć . Pamiętam spotkania w Minrol(sprzed 25 lat) dot. rozwoju drobiarstwa w Polsce , powiem tak : spośród dyskutantów i wnioskodawców , to na pewno - jeden uczestnik - był zawsze precyzyjnie przygotowany ale nie było szans na pozyskanie partnerów do tak - mentalnie - trudnych przedsięwzięć. Dodam tylko, że ja wyszedłem - z drobiarstwa - z majątkiem ( dla ścisłości , w tym także dzięki kontrahentowi niemieckiemu , z którym miałem (w późniejszym okresie ) umowy - w zasadzie - identyczne jak z ze spółką zależną Indykpolu) .
    • Do niewolnika 2021-09-21 22:33:18
      A co z wolnością gospodarczą ?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.214.224.207
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.