Polski sektor drobiarski szczególnie silnie odczuł  skutki pandemii COVID-19. Jak donoszą analitycy z Crédit Agricole, zablokowanie międzynarodowych łańcuchów dostaw, przy tak silnym nastawieniu sektora na eksport, spowodowało załamanie cen skupu drobiu. Niesprzyjającym czynnikiem było również ograniczone funkcjonowanie kanału HoReCa, do którego trafiała znaczna część polskiego eksportu drobiu.

– W konsekwencji, zgodnie z danymi KE, spadek cen skupu drobiu w Polsce był najsilniejszy w całej UE – donoszą analitycy.

Na szczęście przewidują oni relatywnie szybkie wyjście sektora drobiarskiego z kryzysu. Jak donoszą, wraz ze stopniowym łagodzeniem obostrzeń administracyjnych w kolejnych miesiącach dojdzie do wyraźnego odbicia cen drobiu.

– Rosnącemu popytowi na drób będzie sprzyjać pogorszenie sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych, które przy utrzymujących się wysokich cenach wieprzowiny będą ją zastępować drobiem. Uważamy, że na skutek ograniczenia produkcji ze względu na jej niską opłacalność w 2021 r. możemy mieć do czynienia z deficytem żywca, co będzie dodatkowo sprzyjać wzrostowi cen – informują eksperci.

Z danych prezentowanych przez bank wynika, że wartość polskiego eksportu drobiu (mięsa, przetworów oraz drobiu żywego) w pierwszych dwóch miesiącach bieżącego roku wzrosła o 4,1 proc. w porównaniu do zeszłego roku  (wobec wzrostu o 15,6 proc. w analogicznych okresie 2019 roku). Analitycy podkreślają jednak, że dane te nie uwzględniają wpływu pandemii na polski eksport, jedynie efekt ptasiej grypy.

W kwietniu bieżącego roku cena skupu drobiu była o 13,9 proc. niższa niż przed rokiem (3,34 zł/g). Cenę pasz dla drobiu również charakteryzował spadek (od 1,39 zł/kg), jednak był niższy (o 3,8 proc. r/r).

– W rezultacie relacja cen żywiec/pasza wyniosła w kwietniu 2,40 wobec 2,68 przed rokiem, wskazując silne pogorszenie opłacalności produkcji w ujęciu rocznym – informują analitycy z Crédit Agricole. – Uwzględniając sytuację na światowym i krajowym rynku drobiu prognozujemy, że cena skupu drobiu na koniec 2020 r. wyniesie ok. 3,75 zł/kg oraz 3,85 zł/kg na koniec 2021 r. – szacują.

W skutek pandemii doszło również do spadku cen jaj. Eksperci z banku podkreślają, że problemy ze zbytem spowodowały ograniczone wstawienia kur niosek, co wpłynie na mniejszą podaż jaj w kolejnych kwartałach, która w warunkach ożywienia popytu będzie sprzyjać wzrostowi ich cen.

Zgodnie z prezentowanymi przez bank danymi, wartość polskiego eksportu jaj w pierwszych dwóch miesiącach bieżącego roku wzrosła o 7,7 proc. r/r wobec ponad 17 proc. spadku w analogicznych okresie 2019 roku. Jednak dane te nie uwzględniają wpływu epidemii na polski eksport.

– Cena skupu jaj klasy M na koniec kwietnia wyniosła 30,80 zł/100 sztuk (+12,4% r/r). W tym samym czasie cena pasz dla niosek wyniosła 1,20 zł/kg (-5,9% r/r). W konsekwencji w kwietniu relacja cen 100 jaj/pasza ukształtowała się na poziomie 25,78 wobec 21,58 przed rokiem, wskazując na wyraźną poprawę opłacalności produkcji jaj – zaznaczają analitycy.

Zdaniem ekspertów z Crédit Agricole, przy uwzględnienia perspektywy sytuacji na unijnym oraz krajowym rynku jaj, cena skupu jaj klasy M na koniec 2020 r. wyniesie ok. 35 zł/100 sztuk oraz ok. 36 zł/100 sztuk na koniec 2021 r.