PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Ekspert: Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w UE

Ekspert: Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w UE Polskie fermy produkują około 2,7 - 2,8 mln ton drobiu w wadze bitej ciepłej, Foto: pixabay

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej i szóstym pod względem produkcji mięsa wołowego - powiedział w czwartek na komisji senackiej dr Robert Mroczek z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.



W czwartek senacka Komisja Ustawodawcza rozpatruje uchwaloną we wrześniu przez Sejm nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Nowela wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Na komisji głos zabrali eksperci z różnych dziedzin, wśród nich był dr Robert Mroczek, który podkreślał, że Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. "Produkujemy go około 2,7 - 2,8 mln ton w wadze bitej ciepłej. Eksport wynosi około 1,3 - 1,4 mln ton. I jest on zdecydowanie około 150 procent większy niż w 2004 roku, gdzie produkcja wynosiła niecałe 900 tys. ton" - powiedział ekspert.

Jak zaznaczył, jeśli chodzi o mięso wołowe, to Polska jest szóstym producentem tego mięsa w Unii Europejskiej. "I jeżeli spojrzymy na produkcje i eksport tego mięsa od 2004 r., czyli wejścia Polski do Unii Europejskiej, do roku 2019, to produkcja mięsa wołowego wzrosła w Polsce z 319 do 567 tys. ton w wadze bitej ciepłej. Przyrost ten wynosił 3,9 proc. rocznie" - powiedział Mroczek.

Natomiast - jak dodał - eksport wzrósł z 67 tys. ton do 382 tys. ton i rósł w tempie 12,3 proc rocznie. "Czyli rósł czterokrotnie szybciej niż produkcja, co by wskazywało i potwierdzają to liczne analizy, że eksport jest tym czynnikiem determinującym w polskich warunkach w rozwój tej produkcji, jak też i ceny" - mówił ekspert.

Podkreślił, że w tym czasie udział eksportu w produkcję mięsa wołowego wzrósł z 21 proc. do 67 proc. "Jeżeli weźmiemy tylko mięso oznaczone kodem 0201 i kodem 0202, to jest wołowina świeża schłodzona, nie wliczając w to przetworów, tłuszczów czy też żywych zwierząt" - powiedział Mroczek.

Jak dodał, podobnie sytuacja wygląda, jeżeli chodzi o mięso drobiowe. "Tutaj też produkcja wzrosła prawie trzykrotnie z 916 tys. ton w 2004 roku do 2,7 tys. ton w 2019 roku. W tym czasie eksport wzrósł ze 115 tys. ton do 1 mln 460 tys. ton, a jego udział zwiększył się z 12,6 proc w 2004 do 54 procent w 2019 roku" - powiedział ekspert.

Mroczek sporządził też szacunki potencjalnych strat z tytułu tego, że przedsiębiorcy nie mogliby sprzedawać mięsa z uboju rytualnego. "Przyjmując środkowy próg - 30 proc. wartości uboju dla mięsa wołowego i 45 proc. dla mięsa drobiowego i marże od 5 do 10 proc,. można mówić, że w przypadku 5 proc. marży dla mięsa wołowego i drobiowego potencjalnie, ewentualnie niższe dochody z tego tytułu wyniosłyby około 300-320 mln złotych, przy tych założeniach" - powiedział Mroczek.

Jak dodał, "przy marży 7,5 proc. mniejsze zyski wyniosłyby około 485 mln złotych, i przy tej najwyższej marży 10 proc. byłoby to około 650 mln złotych".

Na komisji głos zabrał też prof. Artur Nowak-Far, który mówił o tym, jak w krajach w których legislator podejmował wcześniej podobne zmiany organizowano później system rekompensat publicznych.

W jego ocenie, poszczególne państwa są trudne do porównywania z powodu tego, że mają różną strukturę produkcji i różne zaangażowanie przedsiębiorstw w danych zakresach.

Nowak-Far podkreślił, że w Europie są tylko dwa państwa, które mają podobną liczbę ferm futrzarskich do Polski, a są to Dania i Finlandia. "Ale tylko w Finlandii i w Polsce jest jeden problem, o którym Senat musi wiedzieć i który jest bardzo ważny w podejmowaniu decyzji, mianowicie występuje w tych państwach koncentracja produkcji taka terytorialna" - powiedział profesor.

Czyli - jak wyjaśnił - każda jedna decyzja, która zostanie podjęta przez pracodawcę, będzie miała symetryczny wpływ na gospodarkę poszczególnych wspólnot w ujęciu lokalnym albo regionalnym.

Według niego, wszystko wskazuje na to, że że polski przemysł futrzarski jest bardzo swoisty, nawet z punku widzenia Finów, czy Duńczyków, którzy mogliby być podobni.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (2)

  • AB 2020-10-08 19:55:15
    Sprytnie posłużył się marżami zakładów ubojowych i przeciętny kowalski pomyśli przecież to są małe kwoty nie warte zachodu. " Zapomniał" o marżach hodowców , producentów pasz, zbóż itp. Tych zależności jest jeszcze więcej. Ktoś bardzo chce doprowadzić do upadku całej hodowli.
  • Timi 2020-10-08 18:18:41
    To już przeszłość. Komuś drobiarze przeszkadzali i im jarek ubój rytualny zabronił. Zapomnieli że w europie żyją dziesiątki milionów muzułmanów?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.242.55
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.