Tegoroczny sezon ognisk ptasiej grypy jest szczególnie dotkliwy i niesie ze sobą wielomilionowe straty. Na dzień dzisiejszy w kraju potwierdzono 322 ogniska choroby, niemniej sezon ciągle trwa i liczba ta może jeszcze wzrosnąć. Pierwszy raz grypa z tak dużą siłą uderzyła w największe polskie zagłębie drobiarskie zlokalizowane w północnej części Mazowsza. 

Jednak zdaniem Przemysława Gręźlikowskiego, kierownika regionalnego w dziale brojlera firmy De Heus, straty wywołane epizootią wynikają nie tylko bezpośrednio z likwidacji stad drobiu:

- Tegoroczny wirus ptasiej grypy niesie ze sobą długofalowe konsekwencje dla całej branży drobiarskiej. Nigdy nie spotkaliśmy się z tak ogromną ilością ognisk, a co się z tym wiąże z tak potężnymi stratami w pogłowiu produkcji. Szacuje się, że ok 2 miliony ptaków ze stad rodzicielskich zostało zutylizowanych, co z pewnością wpłynie na cenę jaj. Wzrosną też ceny piskląt i pojawi się problem z ich dostępnością – czytamy w komunikacie przesłanym przez firmę De Heus.