W australijskim stanie Wiktoria grypa ptaków nadal rozprzestrzenia się w populacjach drobiu. Po tym, jak wysoce zjadliwy szczep wirusa H7N7 został po raz pierwszy pod koniec lipca wykryty na wolnym wybiegu z 43,5 tys. kurami, sześć ferm drobiu zostało dotkniętych epidemią. Dotyczy to również dwóch ferm notowanej na australijskiej giełdzie spółki Farm Pride Foods.

Tylko u tego dużego producenta jaj wymagało to uboju ponad 380 tys. zwierząt; była to jedna trzecia całkowitego pogłowia kur w firmy. Cena akcji Farm Pride Foods spadła o prawie połowę. Analitycy w sezonie 2020/2021 szacują straty firmy na 23 miliony dolarów australijskich (1 dolar australijski = 2,7053 zł, NBP 2020-08-28).

Druga ferma została również dotknięta wirusem, pomimo najwyższych standardów bezpieczeństwa biologicznego i kontroli, które zostały wprowadzone.

Według Departamentu Rolnictwa Wiktorii w stadach drobiu wykryto trzy różne szczepy wirusa, więc nie wszystkie ogniska są ze sobą powiązane. Oprócz wysoce zjadliwego H7N7, zidentyfikowano również nisko zjadliwe warianty H5N2 i H7N6.

Oprócz dużego producenta jaj, Farm Pride, obecność wirusa stwierdzono również na fermach indyków, a ostatnio ,. Eksperci zakładają, że grypa ptaków została przeniesiona za pośrednictwem dzikiego ptactwa. Niezwykłe jest jednak to, że istnieją tam obok siebie trzy różne aktywne szczepy wirusa.

Kilka krajów wprowadziło już zakaz importu jaj, mięsa drobiowego lub produktów drobiowych z Australii.