Dyrektor Izby Katarzyna Gawrońska podkreśla, że taki wzrost kosztów zakupów jaj jest zbiegiem wielu niekorzystnych czynników. Dla konsumentów wzrosty cen jaj są wyjątkowo niekorzystne, gdyż druga połowa grudnia jest okresem, w jakim konsumenci kupują najwięcej jaj w całym roku.

Eksperci Izby wśród głównych przyczyn wzrostów cen jaj wymieniają rosnące ceny pasz, wzrost inflacji, w tym kosztów transportu i opakowań, grypę ptaków oraz działania niektórych sieci handlowych.

Szefowie wielu marketów podjęli decyzje o wycofaniu z oferty najtańszych jaj klatkowych. To powoduje, że konsument musi płacić więcej za jaja, gdyż chowy alternatywne (chów ściółkowy czy na wolnym wybiegu) są bardziej kosztochłonne i mniej wydajne, co musi skutkować wyższą ceną - tłumaczy dyrektor.

Zdaniem Gawrońskiej, trendy konsumenckie prowadzące do zmniejszania udziału jaj klatkowych w ofercie sklepów dalej będą wywierały presję na wzrost cen. - Gdyby w Unii Europejskiej przepisy dobrostanowe były mniej restrykcyjne, choćby takie jak w Stanach Zjednoczonych czy Azji, to jaja w Polsce byłyby tańsze - stwierdziła dyrektor.

Analitycy rynku jaj są zgodni, że wysokie tegoroczne ceny jaj są przede wszystkim pochodną wysokich cen pasz. - Szacuje się, że koszty żywienia to w drobiarstwie około 65 - 75 proc. wszystkich kosztów produkcji. Nie można się więc dziwić, że jaja drożeją wraz z niemal cotygodniowym wzrostem cen pasz - argumentuje Gawrońska.

Zdaniem szefowej Izby, niekorzystny trend wzrostu cen pasz nadal będzie kontynuowany. - Ceny pasz rosną z różnych powodów - jak mniejsze zbiory, katastrofy pogodowe czy duży popyt generowany w wielu częściach świata. Niestety, istotne znaczenie dla wyceny surowców ma także obserwowana na całym świecie presja inflacyjna i niewystarczająca na nią reakcja ze strony banków centralnych - uważa Gawrońska.

Od kilku sezonów bardzo duży wpływ na wzrost cen jaj ma grypa ptaków. Tylko w Polsce w mijającym roku, z powodu wirusa grypy, konieczne było zlikwidowanie - według szacunków - ok. 3,5 - 4 mln kur nieśnych. To około 7-8 proc. populacji niosek w Polsce. Na szczęście, jak wskazuje Izba, większość stad została już odnowiona.

Według danych zbieranych przez resort rolnictwa (ZSRIR), na początku grudnia jaja klatkowe klasy L (duże) kosztowały średnio w zakładach pakowania 46 zł/100 szt; ściółkowe - 54,03 zł/100 szt., a z wolnego wybiegu - 59,53 za 100 szt. Jednak ceny w sklepach czy na targowiskach, zwłaszcza w dużych miastach, są faktycznie wyższe np. te z wolnego wybiegu przekraczają 1 zł za sztukę. Jeszcze drożej trzeba zapłacić za jaja ekologiczne.

W Polsce w produkcji nadzorowanej utrzymywanych jest około 48 mln kur do produkcji jaj spożywczych. Całkowitą podaż jaj z polskich ferm szacuje się na około dziewięć miliardów sztuk rocznie. Z ogółu jaj produkowanych w naszym kraju około 30 proc. trafia na eksport. Ze względu na grypę ptaków oraz kwestie transportowe coraz większą popularność wśród zagranicznych odbiorców zyskują przetwory jajeczne w miejsce jaj w skorupkach - poinformowała Izba. (PAP)