PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kulikowski: Branża drobiarska bardziej liczy na pomoc polskiego rządu niż UE

Kulikowski: Branża drobiarska bardziej liczy na pomoc polskiego rządu niż UE fot. KRD
www.portalsamorzadowy.pl

Autor: Portal Spożywczy

Dodano: 09-05-2020 08:47

Tagi:

- Polskie drobiarstwo jest klejnotem w koronie polskiej gospodarki. Jako duży eksporter jesteśmy kością w gardle wszystkich pozostałych krajów UE. Dlatego nie chowajmy się za budżetem UE. Chciałbym żeby polskie drobiarstwo było sprawiedliwie traktowane kiedy raz w ciągu kilkudziesięciu lat potrzebuje pomocy - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Piotr Kulikowski, prezes Indykpolu i Krajowej Rady Drobiarstwa-Izby Gospodarczej.



Piotr Kulikowski przyznaje, że polskie drobiarstwo dotkliwie odczuło skutki obecnego kryzysu.

- Polski drób trafiał głównie poprzez pośredników do hoteli, restauracji, kantyn i stołówek szkolnych. Na Zachodzie to wielki rynek, który w jednej chwili został prawie całkowicie zamknięty. Jako branża, nie mając dostępu do półek detalicznych, odczuliśmy to wyjątkowo dotkliwie. Uważam jednak, że ten kryzys jest czasowy i trzeba go przetrwać. Prędzej czy później wrócimy do normalności - dodaje.

Prezes Indykpolu zwraca uwagę, że w obecnej sytuacji ubojnie bez trwałych umów kontraktacyjnych mają dwie opcje:

- Mogą ograniczyć uboje, czyli ograniczyć swoje straty, co skutkuje powstaniem fali żywca na fermach który przerasta i nie jest odbierany, co z kolei generuje straty dla hodowców. Po drugie ubojnia może kupić żywiec po bardzo niskiej cenie żeby zapewnić sobie dodatnią rentowność, a to z kolei także strata dla hodowców. Dzisiaj różnica między ceną kontraktacyjną w umowach długoterminowych a ceną wolnorynkową sięga 30-40 proc. za ten sam żywiec - wskazuje.

Kulikowski przyznaje, że branża drobiarska po raz pierwszy w historii wystąpiła o wsparcie rządowe.

- Chcemy żeby państwo dofinansowało przechowywanie w mroźniach mięsa, które dopiero będzie ubite. Spodziewam się, że jeżeli rzeźnie będą widziały, że część kosztów ponoszonych dzisiaj zostanie pokryta przez dopłatę, będą one bardzie skłonne żeby zaryzykować i dziś ubić więcej towaru niż są w stanie chwilowo sprzedać. W efekcie będzie naturalna możliwość zdjęcia nadwyżki żywca z rynku i stabilizacji cen. Najgorsza jest sinusoida: momenty, gdzie mięsa brakuje i jest drogie albo jest go za dużo i jest bardzo tanie - mówi.

Prezes KRD-IG jest przekonany, że wygranymi w powyższym scenariuszu będą zarówno polscy konsumenci, którzy uzyskają stabilne, niższe ceny, ale także państwo.

- Jeżeli uratujemy branżę to uratujemy też dziesiątki tysięcy miejsc pracy i podatków. Tę pomoc jesteśmy w stanie w ciągu 1-2 lat zwrócić w postaci danin. Wygrają hodowcy, bo będzie zbyt na ich żywiec, a sama cena żywca powinna się ustabilizować i podnieść - dodaje.

Kulikowski przyznaje, że branża bardziej liczy na pomoc rządową niż unijną.

- Polskie drobiarstwo jest klejnotem w koronie polskiej gospodarki. Jako duży eksporter jesteśmy kością w gardle wszystkich pozostałych krajów UE. Członkami unii są producenci i ministrowie rolnictwa z Francji, Niemiec i innych krajów, do których dostarczamy nasze mięso. Ich producenci mówią: nie pomagajcie Polakom, bo to oni wypierają nas zabierają miejsca pracy. Dlatego nie chowajmy się za budżetem UE. Gdy widzę jak wielkie pieniądze polski rząd inwestuje w górnictwo, które prędzej czy później jest skazane skazane na redukcję to w czym my drobiarze jesteśmy gorsi od górników? Chciałbym żeby polskie drobiarstwo było sprawiedliwie traktowane kiedy raz w ciągu kilkudziesięciu lat potrzebuje pomocy - podsumował.

Cały wywiad znajdziesz na www.portalspożywczy.pl

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Tak myśle 2020-05-10 07:32:03
    Znowu ktos chce nabić kase pan rolnik swieta krowa
  • rolnik 2020-05-09 14:20:31
    W drobiu dramat od miesiąca a jak świnie były tanie przez 1,5 roku a co z bydłem. Milionerom chwilowo załamał się rynek i tragedia pomóżcie powinno być równe traktowanie, pomoc w czasach załamania rynku dla wszystkich albo dla nikogo
    • tak to jest 2020-05-09 14:53:24
      No cóż, Prezes Kulikowski wie o czym mówi . W 1998r. na zamrożeniu potężnych ilości mięsa indyczego - zakupionego po cenie (tak ok. 70 % ceny płaconej wcześniej ) zarobił miliony. Hodowcy indyka (prości ludzie , prości pod względem zarządzania majątkiem ) w większości zbankrutowali (niektórzy z lubuskiego) poddali się upadłości ( uwaga ) dopiero w 2018 i 2019 r.) . Pamiętam jak wielu z hodowców "cwaniakowało" : jak nas nie będzie , to i was (mowa o Indykpolu) nie będzie . Wszyscy - ci "cwaniacy " z rejonu Świebodzina (jak jeden mąż) zbankrutowali (no nie : Andrzej D. z Deszczna przetrwał ) . Piotr Kulikowski miał i ma doskonałe strategie ale chyba nadal zbyt mało partnerów do współdziałania (w tym - raczej - żadnej inteligentnej współpracy ze strony rozproszonych producentów skupionych wokół Danielaka . "Rozproszeni" są skazani na niepowodzenie i mimo, że "padają " jak muchy -nie są wstanie przełamać myślenia charakterystyczne dla "małorolnych" . Co należy zrobić ? Ubić ( w minimalnej wadze , w której produkt będzie przydatny do spożycia) i zamrozić . Wstrzymać się ze wstawieniami na ok. 2 miesiące (dla producentów jaj i piskląt ustalić wsparcie ). Wprowadzić kontraktację (z ceną docelową) - bezwzględnie - na całą produkcję (z ograniczeniem obsady na m.kw.) . z tym, że - pamiętam- jak w 2007 r UE przyznała Polsce 31 mln Euro (plus z budżetu drugie tyle) za ograniczenie produkcji , to nasze "mondrale " zwiększyli produkcje (z wszystkich hodowców indyka - produkcję ograniczyło (coś ok. 90 hodowców , a spośród hodowców kurczaka - ok. 600 . Tak, że nawet nie było możliwe wykorzystanie całej pomocy czyli pieniędzy "za frajer".

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.232.62.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.