Według niej, mają być wtedy szeroko dostępne metody ustalania płci piskląt, znajdujących się w złożonych jajkach, co umożliwi niedopuszczenie do wykluwania się kogucików. Natomiast od początku 2024 roku wolno będzie stosować tylko takie metody, dzięki którym płeć pisklęcia da się ustalić krótko po złożeniu jajka, co ma zapobiec cierpieniom embrionów.

Kloeckner określiła to jako "kamień milowy w ochronie zwierząt", który powinien zadziałać jako sygnał także dla innych państw. "Zabijanie wyklutych tego samego dnia piskląt z powodu tego, że mają taką, a nie inną płeć, nie da się etycznie uzasadnić" - powiedziała.

Niemcy są pierwszym państwem, które tego zabroni.

Jak informuje agencja dpa, w Niemczech co roku uśmierca się wkrótce po wykluciu 45 mln kogucików. Nie są one potrzebne ani na fermach kur niosek, ani w hodowli na mięso, gdyż są pod tym względem mniej produktywne niż kury. Uznane za zbędne pisklęta są zwykle trute gazem.

Niemiecka ustawa o ochronie zwierząt zakazuje powodowania u nich "bez rozsądnej potrzeby" bólu, cierpień i uszkodzeń. W ubiegłym roku Federalny Trybunał Administracyjny orzekł, że dobrostan zwierząt jest istotniejszy niż gospodarcze interesy hodowców drobiu i dlatego masowe uśmiercanie kogucików może być praktykowane tylko w okresie przejściowym.