W wielu okręgach w Niemczech obowiązek trzymania drobiu w pomieszczeniach został zniesiony ze względu na coraz mniejszą liczbę przypadków grypy ptaków. FLI już pod koniec kwietnia obniżył ocenę ryzyka rozprzestrzeniania się w populacjach ptactwa wodnego i transmisji wirusa do gospodarstw drobiarskich z wysokiego do umiarkowanego.

Jednak przewodniczący komisji ds. chorób zwierząt w Dolnej Saksonii, Georg Meiners stwierdził, że hodowcy drobiu, w tym hobbyści, muszą bezwzględnie przestrzegać surowych środków ochronnych. Aby wirus nie mógł się dalej rozprzestrzeniać, należy unikać kontaktu między drobiem a dzikim ptactwem oraz przestrzegać środków bezpieczeństwa biologicznego.

Meiners zwrócił uwagę, że w szczególności północno-zachodnia i zachodnia część Dolnej Saksonii zostały w pierwszym tygodniu maja dotknięte  nowymi ogniskami grypy ptaków, w tym w trzech stadach indyków w regionie Emsland. Według niego, w samym tylko kwietniu w 16 gminach Dolnej Saksonii zarejestrowano ponad 50 przypadków grypy ptaków wśród dzikiego ptactwa.

Zdaniem Meinersa, zimna wiosna może przyczynić się do tego, że fala ptasiej zarazy powoli ustępuje. Według FLI, wiosenna migracja nordyckiego ptactwa wodnego wciąż nie jest jeszcze zakończona, chociaż duże zbiorowiska ptaków wodnych uległy dezintegracji. Przypadki grypy ptaków są nadal zgłaszane nie tylko w Dolnej Saksonii, ale także w kilku krajach europejskich, choć jest ich znacznie mniej niż wcześniej.